No to pani z apteki sie nie popisała, bo J nie do końca mógł wiedzieć....
Zoyka, tak jak misia CI napisała, ewentualnie vit.C w kropelkach, po jednej kropelce do pysia, rano i wieczorem, + wapno w syropku, po 2,5 ml do pysia rano i wieczorem ( w Nurofenie jest taka fajna miarka, którą się fajnie odmierza leki i wstrzykuje do dzioba, ja ja bardzo lubię). Trudno dzieci czasem chorują, więc musimy to przetrwać i my i one, trzeba najdłużej jak się da pozwolić dziecku samemu zwalczyć infekcje bez faszerowania niepotrzebnego lekami.
Zoyka mój chłop jest identyczny...jego zamotanie i oderwanie od rzeczywistości przechodzi czasem ludzkie pojęcie. Kiedys zrobił sobie kanapki na talerz, postwił obok komputera i zaczą klikać, ja mu te kanapki po cichutku schowałam jak był taki wgapiony w monitor i wyobraźcie sobie, że on tego wogóle nie zauważył popatrzył, że talerz pusty i uznał, że najwyraźniej je już zjadł

Aha ..i tez jak coś do niego mówię to każę mu powtarzać
Zaraz yorczek do mnie przychodzi więc lecę;-)