reklama

Ciąża po 40

Zoyka odwodnienie to prosto sprawdzić jak złapiesz jak do szczypnięcia skórę to przy odwodnieniu ona się jakby skleja ,a jak nie ma odwodnienia natychmiast wraca do stanu pierwotnego.Zagrzej może ciut gazem :tak:
 
reklama
Wanda pospała sobie niemożliwie teraz, wyszło słonko więc udajemy się na przechadzkę... Wieje tylko więc budka, czapka i powinno być dośc fajnie :-D
Zoyka ibum dla dzieci, ale to przy gorączce i przy stanach bólowych. Najpierw poobserwuj nim zaserwujesz jakieś specyfiki, bo dziecko najłatwiej nafaszerować lekami a potem tracą odporność.
 
Witajcie

u nas chorubsko sie na dobre rozpanoszyło katar kaszel , niunia dzisiaj obudzila sie w nocy i nie mogła spac tak ja dusilo , bidulka płakała to ja wziełam do siebie ona nie bardzo lubi spac i byc w moim łozku ale połozyła sie na mnie i tak dziecko spało ja za to nic kompletnie ale co tam dla skarbenka wszystko zrobie
Zoyka ja na kaszelek Klaudi daje Lipomal on jest na przeziebienia na kaszelek i na gardełko rozgrzewajacy tez , lekarka mówiła mi na nim pisze ze dla dzieci od roku ale spokojnie mozna podawac maluszkom bez problemow Zadnych a jest bardzo dobry , a moze wlasnie sie jakies chorubsko wykluwa bo podobne objawy jak u nas , chociaz zycze bardzo duzo zdrówka Azula,Misia Majuśka , Ollena , Florentyna , Basiu , Aniu
Witajcie kochane i miłego dzionka zycze
 
Zoyka kup 2 środki: jeden z ibuprofenem, drugi z paracetamolem : można je dawać na zmianę. Jak Julka ma katar to odciągaj jej fridą i już. Nie za często ale koniecznie przed snem, no i obserwuj wydzielinę: biała i bezbarwna to norma i nie masz się o co martwić, jak zacznie sie pojawiac "kolor" + temperatura to wizyta u lekarza konieczna.
Ja w takich chwilach cieszę sie z ogrzewania indywidualnego - chociaz potem mi sie wyć chce jak rachunek widzę - zwłaszcza, że na górze trwa remont i nie ogrzewają chałupy :-(
Majuska Kuba ma 8 zęboli - co jeden to gorzej wychodził ... przede mną jeszcze sztuk 12 i juz mam dreszcze.
 
Miałam akcję. J pojechał do apteki bo napisałam żeby kupił coś na przeziębienie. J dzwoni z apteki bo Pani technik farmacji pyta: dziecko am w tej chwili gorączkę ? Nie , ma teraz odpowiadam.
Mówię do J kup nurofen w płynie albo Ibum malinowy bo Julce leci woda z noska i pokasuje i chyba coś ja boli bo po czopku była spokojna i nie płakała.
J wraca a tam : krople , woda morska i Flegamina = 67 zł.:szok:
Zagotowałam się, bo wodę morska mamy w domu i piskam do noska i nawet on psika co jakiś czas a flegamina jest jak się flegma nie chce oderwać.
Pojechała do Apteki ... i Pani oddala kasę i kupiłam co chciałam za 19,99 zł.


Misia - przeczytałam Jarkowi co napisałaś (najpierw wyciszyłam TV, bo najwyraźniej ma kłopoty ze słuchaniem ze zrozumieniem). Kazałam powtórzyć "obserwuj wydzielinę: biała i bezbarwna to norma i nie masz się o co martwić, jak zacznie się pojawiać "kolor" + temperatura to wizyta u lekarza konieczna."
Powtórz , powiedziałam. Powtórzył.
Za minutę pyta " Beata a o jakiej wydzielinie my mówimy ?
PADŁAM !
 
No to pani z apteki sie nie popisała, bo J nie do końca mógł wiedzieć....
Zoyka, tak jak misia CI napisała, ewentualnie vit.C w kropelkach, po jednej kropelce do pysia, rano i wieczorem, + wapno w syropku, po 2,5 ml do pysia rano i wieczorem ( w Nurofenie jest taka fajna miarka, którą się fajnie odmierza leki i wstrzykuje do dzioba, ja ja bardzo lubię). Trudno dzieci czasem chorują, więc musimy to przetrwać i my i one, trzeba najdłużej jak się da pozwolić dziecku samemu zwalczyć infekcje bez faszerowania niepotrzebnego lekami.
Zoyka mój chłop jest identyczny...jego zamotanie i oderwanie od rzeczywistości przechodzi czasem ludzkie pojęcie. Kiedys zrobił sobie kanapki na talerz, postwił obok komputera i zaczą klikać, ja mu te kanapki po cichutku schowałam jak był taki wgapiony w monitor i wyobraźcie sobie, że on tego wogóle nie zauważył popatrzył, że talerz pusty i uznał, że najwyraźniej je już zjadł:-D:-D
Aha ..i tez jak coś do niego mówię to każę mu powtarzać:-D

Zaraz yorczek do mnie przychodzi więc lecę;-)
 
Majuska - Z kanapkami dobre !

wit C nie mam, wapno mam. To pierwsze w życiu przeziębienie Julii. I nasz pierwszy raz z jej złym samopoczuciem. Niby gorączki nie ma ale na pewno ja coś boli. Kupiłam Nurofen z dozownikiem, mam aspiratorek i zobaczymy. Wygoniłam Tatusia z córeczką do sypialni bo nasza noc nieprzespana , Julki też a cały dzień ma kłopoty z zaśnięciem i spaniem w ogóle.

Ostatnio miałam pretensję bo wracał późno ze nie pomaga przy dziecku i ze juz nawet sama kapię a kiedyś to był rodzinny rytuał. Ten się zapieklił, złapał Julkę , rozebrał ze w takim razie to on wykapie. Po chwili wrócił z łazienki z gołym dzieckiem bo zapomniał ze jeszcze wody nie nalał. I to podobno ja jestem emocjonalna...

Przesoliłam sos do zrazów...
 
Składam, układam i porządkuję w chałupce. Przegląd ciuchów i butów, segregowanie wszystkiego no i biedronka na karku z marudzeniem co jakiś czas, gdy matka zapomni o dziecku :-D Muszę koniecznie jeszcze pranie nastawić dzisiaj żeby wyschło bo pogoda ma się popsuć a Wandzi rzeczy wyskakują w błyskawicznym tempie gdy oślini, zapluje obiadem czy przepuści źle zapięty pampek.
No jestem już zadowolona, bo Robert w pracy ma internet i GG a w domu jak tylko włączą to będzie skype :-D W najgorszym wypadku pogadamy w poniedziałek a w najlepszym jeszcze dzisiaj:) ale już jest normalny kontakt a nie telefony za straszne pieniądze. W sumie to było to najfajniejsze wydarzenie dnia dzisiejszego gdy bzyknął mi niespodziewanie na GG a ja akurat robiłam sobie herbatkę :-D
 
reklama
Kupiłam Kubutkowi ... tran bez komentarza śmierdzi okrutnie jak dla mnie a laski z pracy poleciły mi:
Cebion, krople doustne, (100 mg / ml), 30 ml - Portal Dbam o Zdrowie
Cebionmulti, krople doustne, 10 ml - Portal Dbam o Zdrowie
zamówiłam, zobaczymy jak to będzie.
u mnie jest śniegowo i 5 stopni, za tydzień jedziemy na zlocik traviasty na stawy rybne i mam nadzieję, że Młodziak będzie zdrów i jego rodzice też.
Piec włączony, muszę zamóić faceta do przeglądu przed pełnią sezonu.
Zoyka ziemniak "odsala" zupy to sos pewno też.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry