reklama

Ciąża po 40

bry ...
net mi rwało więc się nie wkurzałam i stroniłam od kompa...
nie wiem czy siec modernizuja ale znajomy mieszkający przy tej samej ulicy tez miał takie jazdy.
Kuba ma katar i już, temperatira w normie, upierdliwość w normie, sen w normie ...
wczoraj ze żłoba wrócił w cudzych butkach :-D mój Pan monsz rzekł: naprawdę to nie jego ?? to on nie ma z bartka tych butów ... o cycki też mi opadły :-D
Flo gdzie nabyłaś tę pilotkę dla Maksia ;-)
Zoyka idź prywatnie do pediatry, idź do neurologa ale pamiętaj że dobry lekarz leczy Cię długo i wytrwale żeby mieć z Ciebie stały dochód.
Majuska też uważam, że nic na siłę - Kuba podróżuje przede wszystkim na czworaka oraz czepiając sie nogi :-D czasem podnosi jedną łapkę w górę aby się przespacerować ... ruszy kiedy przyjdzie czas - ma jeszcze na to 5 miesięcy.
Marzenko SUPER !!!!!
Aniu zmiany są dobre i tym razem też tak będzie :-)
 
Ostatnia edycja:
reklama
Ufff, trochę psychicznie się wyluzowałam. Rozmawialiśmy dzisiaj trzy razy telefonicznie, jutro idzie do pracy pierwszy dzień no i będzie liczył kasę kiedy możemy przyjechać do niego. Życie się pokomplikowało, ale może idzie ku dobremu :-D
Wanda nie miała żadnych objawów po szczepieniach, brała trzy wkłucia z NFZ bezpłatne.
 
Aniu to dobrze że "uffff" i będzie jeszcze ufffff i ufffffffffffffffff :-)
Ollena Kuba brał płatne 2 wkłucia ale jemu nie było gdzie dawać tych trzech wkłuć i tez nie miał żadnych jazd po szczepieniach. A rota pił i to chętnie bardzo.
 
Mam Drakule! Mlody sie dorobil nowego przydomka. POjechalismy na zarciowe zakupy, wiec jak zwykle polski sklep na Ashby - pracuje tam taka fajna Hinduska, znamy sie o tyle ze nas obsluguje (wlascicielem jest Polak), ale babka ta sama od zawsze i bardzo, bardzo mila, taka ciepla ciocia. Karola zawsze wita, wychodzi zza lady, pokokietuje drania, on ja lubi - no, ciocia. Dzis tez wyszla, Karol na jej widok caly sie rozjechal w usmiechu, a ona patrzy i... "Hi, Dracula!". Myslalam ze zjade.:-D Ano, uklad uzebienia zobowiazuje!
 
Cześć kobietki.
Ufff. Pojechaliśmy dziś załatwiać formalności z samochodem - rejestracja i takie tam. W urzędzie system z numerkami - bierze się numerek z automatu i czeka aż wyświetlą. I oto ja - z numerkiem w zębach, kupą papierów w garści, tablicami rejestracyjnymi pod pachą, wózkiem kopanym przed sobą i z Maksem na rękach, bo w wózku ryczał. I cud! Miła pani z jednego z kilkudziesięciu okienek poprosiła nas bez kolejki, bo przecież maleństwo się męczy... Maleństwo nagrodziło panią serią uśmiechów, przyszły jeszcze inne panie i też podziwiały, a ono łaskawie dało się podziwiać. Okazało się że mamy nieaktualny przegląd - no to dawaj, robić przegląd. Że "dzieńdobry dwie rzeczy, po pierwsze przegląd tego, a po drugie kawałek miejsca gdzie mogę przewinąć dziecko." Samochód się przeglądał, a panowie mechanicy zsuwali razem dwa fotele żeby zrobić bezpieczny przewijak dla Maksia. I wszystko załatwiliśmy. A w dodatku Maks w samochodzie zasnął i to tak, że zapomniał o jedzeniu. Za to jak się obudził.... myślałam, że już nie odzyskam cyca. Ale puścił. Już śpi. A rano idziemy na basen, o!
 
Flo miłego kąpania my z Amelianką byliśmy już parę razy i uwielbia:-).M niestety na razie kilka dni będzie zaiwaniał po 12 godzin więc jak kto się nie zlituje to mam nici z basenu bo sama nie pojadę by jedynie za spore pieniądze z brodzika i ewentualnie jakuzi korzystać:no: ja libię popływać i wejść do sauny ,a jakbym sama była to nic z tego:eek:.Zoyka ten kawałek o d...e znam jako piosenkę śpiewaliśmy dawno temu przy ogniskach jak Grześ grywał na gitarze ,aż łza się w oku zakręciła to było chyba milon lat temu:tak:Anko De będzie dobrze ,a nawet lepiej.Pomyłam okna i zakupiłam złote rybki postanowiłam teraz w akwarium w kuchni mieć właśnie te karaśki bo już były kiedyś paletki potem azjatyckie pływały ,potem ameryka południowa ,a że zostały tylko dwie srebrzyce i czarna tetra to je do mniejszego zbiornika przerzuciłam i teraz mam złote rybki.Mam nadzieję ,że będą spełniały życzenia:crazy::-D
 
Misia umarłam......z numeru z butkami:-D:-D:-D "miszczu" :-D:-D
Kłaczku no to pięknie...Drakula, Godzilla..nieźle, nieźle:-D:-D
Flo u Was nie może być normalnie i bez przygód, powinaś już przywyknąć:-D
Ollena Godzille z definicji mogą po szczepieniach ryczeć, ale skoro już popołudnie i wieczór macie za sobą, to jutro gorzej być nie powinno:tak:
Azula podziwiam za rybki, nigdy mnie nie rajcowały, ja tylko futrzaki uznaję:tak::-D
 
Ostatnia edycja:
Misia, a mnie mój ojciec kiedyś z przedszkola boso wyprowadził. W rajstopkach na śnieg. Dopiero jakaś pani na ulicy mu uwagę zwróciła, że dziecko butów nie ma. Bo ja byłam posłuszna doopa wołowa i jak mnie postawili tak stałam. Potem mi przeszło ;). Lepiej w cudzych butach niż bez.
 
reklama
Majuska ja kocham futrzaki ale rybki działają jak nerwosol i są piękne :-)Flo mnie babcia wysłała kiedyś do przedszkola bez majtek w rajtuzkach jakoś mi to nie przeszkadzało ,aż przyszła pora leżakowania pani rajtki w dół ,a ja z uporem maniaka w górę i tak kilka minut walczyłyśmy ,aż pani się poddał i w tych rajtuzkach mnie położyła:tak:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry