reklama

Ciąża po 40

Witam sie,
Zoyka wspolczuje nocki i chorobska! Oby to sie skonczylo na katarze i to samo zycze sobie, bo Mia ma gila po pas!
A na chlopa nie krzycz, baby w aptece wina a nie jego;-) A wode niech leje jak dziecko w wannie lezy, Mia ma wtedy straszna frajde! wkladam i puszczam:-)
Wczoraj podczas szczepienia dziecko zdrowe, o 22 obudzila sie mega zatkana, nie moglam odetkac jednej dziurki, spala juz ze mna do rana, na szczescie noce przesypia cale i nawet jak sie przebudzi to spi dalej, jesc nie wola ;)
Dzis caly dzien z nosa jej cieknie i kicha, Patryk ma od malego katary 2 dniowe, zobaczymy jak Mia to przezyje..
Dzis jeszcze miala stan podgoraczkowy po szczepionce.

Moja paczka z Carter's przyszla do PL, za tydzien bedzie juz u nas! :-)

Azula szlaban na zarcie nocne Amelce daj;-) Powiedz jej, ze kolezanka o dzien mlodsza wcale w nocy nie je i niech sie wstydzi! ;-)) Zartuje oczywiscie, kazde dziecko ma inaczej i nie nadarzysz..

Mia dzis o 10.30 zjadla kaszke, o 14 zupke a teraz deser.. po kapieli zje kaszke i tak woglada dzien jedzeniowy mojego dziecka. Nie ograniczam, bo probowalam wcisnac mleko po obiadku ale nie bylo opcji. za to picia nigdy nie odmawia...litrami i sama butle stara sie trzymac zeby tylko picie w dziobie miec;)

Aniu
Robert niech dodatkowo czywai sobie jakie sa oferty dla telefonow na karte (pewnie taki bedzie mial na poczatek) bo my np tankujemy co miesiac za 30 eu i mamy do PL iles tam darmowych min na komorki i stacjonarki. A dodatkowo do PL za 9c jak sie minuty skoncza. A mozna kupic karte Tesco i dzwonic za 1c.
Ja jak jestem w PL przemulam tysiace na karty zeby dzwonic do mm, ale my naprawde rozmawiamy duzo, nawet po 5 razy dziennie...
 
Ostatnia edycja:
reklama
Ollena udało mi się dziś 120 ml wcisnąć dziecięciu zobaczymy co to da .I jak na razie wkurza mnie te 4 razy bo 2 tak jak przedtem było jest ok bo mleko mi się zbiera i sama bym ją budziła bo to potrafi boleć:tak:Misia ja ten cebion podaję prawie od p[oczątku lekarka poleciła by dawać to coś jakby dla nas rutinoskorbin tam są te witaminy z C na czele.Ja jeszcze daję wit D+K .No ale ponoć w mm są witaminy i dlatego pewnie tego cebionu nie zalecają lekarze.No i ja wciąż ciżżowe łykam i odpukać na razie wsio OK:tak::-D.Idę do wyra bo padam ,a panna Amelianka może znów dać nocą wycisk:no::angry:.Dobranoc:-D
 
Oby Amelka pospala dluzej!
Ja juz jak Mia sie budzi czasami i ja slysze (ona nigdy nie placze w nocy) to przekladam na bok, daje smoczek i spi dalej, czasami sama zasypia i tyle. Amelka moze chce sie do cycka przytulic jak to dzieci cycowe lubia;) a smoczek jej nie utlumi?
 
Ollena wiem, on też wie :-D póki co ogarnia wszystko z robota bo to najwazniejsze a telefon w przyszłym tygodniu będzie szukał żeby była dobra sieć i promocje. Pamietaj, że był tam pięć lat i wrócil więc jest oblatany o tyle o ile, bo na pewno dużo się zmieniło. My tylko czekamy na wiadomość kiedy się pakować :-D
Wandulka ładnie zasnęła i nie mruczy przez sen, na pewno będzie jeszcze jadła nim się położę ale nie szkodzi. Wyliczyłam, że wychodzą jej cztery karmienia mlekiem i jeden obiadek więc prawidłowo. Rzadko dojada piate mleko:)
 
Aniu No to macie szczescie tego obycia w UK :-)
Mia dzis zjadla 3 mleka, zupe i deser. O 7, 10.30 i 18.30. Ostatnio wychodzi tak codziennie, czasami moze zje w trakcie 0,5 porcji ale rzadko. Przed moim snem juz nie je bo je zawsze po kapieli.
W dzien ma czasami problem z zasnieciem w lozeczku, wieczorem za to jest kapiel, flacha, odlozenie do wyra i spanie, takze super. Zeby nie zapeszyc!
Ale katar ma niemilosierny, wiec zostala nasmarowana Vickiem dla niemowlat, woda morska, pod nos masc majerankowa i tak od zawsze 'lecze' Patryka (Zoyka) i jego katar trwa doslownie 2 dni. Mam nadzieje, ze i teraz tak bedzie.
misia a Kuba kolacje je normalna? Moze mleko juz bedzie ograniczal.
 
Ostatnia edycja:
Moja dzisiaj padła. Z racji tego, że nie wstaje już bladym świtem ( o 5 ) tylko w okolicach 6.30 - 7 to się jej przesunęła drzemka na późniejsza godzinę i wogóle mamy problem ze zmieszczeniem 2 drzemek w ciągu dnia w całym "rozkładzie jazdy" , dziś np. była tylko jedna drzemka i potem dosłownie 5 min. snu w samochodzie.
Misia, Marzenko, jak wasze dzieciaki, ile mają snu w ciągu dnia, ile drzemek i po ile śpią ?? zastanawiam się czy to już nie nadchodzi czas układania tylko raz do snu w dzień....
 
Majuska Kuba śpi RAZ dziennie po obiedzie a dokładnie po 1/2 obiadu i w domu i żłobie ok 12 i śpi czasem 15 minut a czasem 2 godziny.
Ollena ok 17 daje mu drugie danie obiadowe, potem jakiś owoc, o 19 kąpiel i flacha mleka z kaszką - czasem zjada 210 czasem 150 a dziś 90 :baffled:
 
reklama
Hej, doczołgałam się do Was coby zdać relację z dzisiejszego dnia.
Byliśmy na basenie. Majuska - masz świętą rację, u nas nie może być normalnie. Podjeżdżamy, ośrodek sportowy gigant i 6 miejsc parkingowych, a wszystkie dla inwalidów... No dobra, jest zjazd na podziemny parking. Radośnie zjeżdżamy, tylko po to żeby odkryć na końcu stromej pochylni zamkniętą śmiertelnie kratę. W końcu metodą rozpytywania przechodzących ludzi ( " przepraszam, gdzie tu do kufynędzy można postawić samochód?") znajdujemy parking. Przez to wszystko zrobiło się późno, więc galop z Maksem na rekach i milionem toreb ( nasze kostiumy i ręczniki, Maksiowe pieluchy i ręczniki, rzeczy do przebrania na wszelki wypadek). Na basenie system z cholernymi "zegarkami", które ni cholery nie działają. No dobra, jak się nimi mizia po czytniku przez pięć minut to w końcu zadziała, tylko miziaj sobie z dzieckiem na ręku i milionem toreb...
Szatnia dla rodziców z dziećmi. Powierzchnia chustki do nosa, ale jest turystyczne łóżeczko + przewijak - sztuk 1. Fajnie było, jak wyszło z basenu chyba 8 bab naraz z dziećmi... Ja Maksa wrzuciłam w łóżeczko, które na szczęście miało taką rozpinaną dziurę z boku, jak wejście do psiej budy, i tamtędy go wycierałam i ubierałam.
Wejście na basen nie wiedzieć czemu oznaczone wielkim napisem " sauna wyjście" i oczywiście z elektroniczną bramką tylko gdzie, kufa, ten cholerny czytnik?
W końcu wydostajemy się nad basen, jest tam już MF, miotający przekleństwa i że nigdy więcej i że bombę podłożyć pod ten burdel. Całkowicie się z nim zgadzam, przez jakieś 5 minut. A potem obydwoje zmieniamy optykę bo Maks jest tak zachwycony, że warto znieść te wszystkie upierdliwości. Oczy mu się świecą, uśmiech nie schodzi z pysia, pluska się, bawi i wyluzowany jest cudownie. Był chyba najmłodszy z grupy kilkunastu dzieciaków. I widać, że kąpiele z nami w wannie oswoiły go z wodą. Był zachwycony, a zmęczył się tak, że zasnął mi na rękach w drodze na parking.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry