Cześć dziewczyny

Fajna pora, nie? Dopadła mnie bezsenność jak Misię, tyle, że u mnie nie jest spowodowana wierceniem się maluszka, chociaż nie powiem, czuję.
Alamiqa, mam nadzieję, że stan podgorączkowy minął. Daj znać.
Ech
Misiu, zamartwiasz się na zapas - niepotrzebnie.:-) A w razie naturalnego porodu podadzą Ci znieczulenie jak będziesz chciała. Wiem, wiem, Ty wolisz cesarkę - chyba musisz powalczyć, ale jeżeli Twój gin to kumpela to będzie ok, zobaczysz.
Muszę Wam się pożalić...
Cały dzień byłam z młodym człowiekiem (lat 11) i kurczę no nie mogłam bez przerwy nim się zajmować no bo w domu parę rzeczy trzeba zrobić, zakupy a i jakiś obiadek (na raty, bo Młody wcześniej zgłodniał)
No i on, żeby się nie nudzić oglądał TV. Disney Channel. I to w pokoju, w którym ja byłam bo nie lubi być sam. No i ja od tego chora jestem - nie wiem jak Wy ale ja tych czarownic i innych takich nie trawię i postaram się (no wszystko co można zrobię) żeby moja chybaKlaudusia tego nie oglądała. To sieczka jakaś jest. Przepraszam, jeżeli kogoś uraziłam, ale musiałam się pożalić.
A teraz nie śpię, bo wstałam na siusiu o 1.30 jak ostatnio prawie co noc. Potem miałam problem z zaśnięciem bo nogi mi dokuczają i kiedy już byłam w letargu, to komuś o 2 w nocy zachciało się PETARD!!!! Wrrr........... Obudziłam się no i koniec ze spaniem, może jakiś mały manicure sobie zrobię
Na kolorowych snów za późno, ale co tam - życzę telepatycznie
