reklama

Ciąża po 40

:-)
na szczęście szyjka sie nie skraca ... Młody się szykuje na wyjście prawidłową stroną ciała ;-)
Cóż - jak rzekł marcin - może też tak być że poród naturalny ... ponieważ nie dyżuruje już w tym szpitalu gdzie mam rodzić więc ... zastanawiam się nad innym szpitalem - do poniedziałku muszę ustalić to wiedzieć :-)
wiem już do jakiego lekarza "uderzę" ... czekam tylko na zielone światło ... a KTG po dzisiejszym badaniu odłożona na za tydzień ... :-)
Młody ma siedzieć min. do 10 sierpnia - tak powiedziałam i tak ma być ;-)
mam zrobić sobie jeszcze jakieś badania ... a Młody waży 2400 ... moim kosztem bo średnio na tydzień chudnę ok. 1 kg ...
Ale MUSI być dobrze ...
 
reklama
Misia kochana nic sie nie martw na zapas bo i po co to pewne ze bedzie dobrze a w to usg tez nie ma co wierzyc mi mówili w dzien porodu inna wage a malutka wazyła inaczej tak ze ja w to za bardzo tez nie wierze i daje sobie na poprawke , to tylko kochana patrzec jak szklrab zawita do was , trzymam za was kciukasy
 
niech siedzi we mnie możliwie jak najdłużej ... no do 19-20 sierpnia :-D
ale ja mam dusze zamartwiacza, a poza tym bycie zbyt dobrze zorientowaną w pewnych realiach nie pomaga :-)
 
Witam wszystkie Czterdziestki w pochmurny i deszczowy poranek.
Nosa się nie chce z domu wytknąć, brrr...
Misiu, nie zamartwiaj się tylko ciesz wizytą znajomych :)
My jutro w trasę a dzisiaj mam siostrzeńca męża na popilnowanie, bo oboje jego rodzice pracują i musiałby siedzieć prawie cały dzień sam. No to posiedzi ze mną ;) Niestety na razie musimy sobie zorganizować czas w domu, bo nawet spacer odpada...

Miłego dnia i zapraszam na kawkę ;)
 
:-)
dawno nie padało ...
deszczowo ... jakieś prace domowe - liczyłam że m. umyje okno w saluuunie ... zobaczę jakie będzie natężenia deszczu ...
Miłego weekendu.
 
Kochane Czterdziestki,
dzięki za wczorajsze kciuki. Przydały się. Mała była dzielna. Olśniła panią Doktor. Tak ładnie unosiła głowę leżąc na brzuszku, jak nigdy przedtem. Aktorka mała. W domu to po pięciu minutach leży albo kwęka. Potem po ukłuciu był rozdzierający, ale krótkotrwały płacz. Noc minęła spokojnie, a teraz ma stan podgorączkowy, ale nie marudzi.
Pozdrawiam Was sobotnio i słonecznie, mimo, że chmury za oknem.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry