reklama

Ciąża po 40

reklama
Misia ,a jak to spadnie na płytki się nie tłucze bo myślę już nad metalową psią michą co najwyżej się powygina:-DI tak Kłaczek jest gdzieś tam za siedmioma górami u koleżanki co ma córkę Emilkę ,a Basia znikneła na dobre:szok:
 
Ollena - właśnie, że wbrew pozorom Kuba jest bardzo proporcjonalny, więc nie jest taki mały Budda, tylko jest po prostu duży. Mąż jest dość wysoki, ale szparag - to po kim młody taki byczek???
Najważniejsze, że zdrowy (odpukać) i chce jeść.

A co do jedzenia w nocy - wiesz mam podobne podejście jak Ania - skoro się upomina, to znaczy, że potrzebuje. Jak Kuba sie zaczynał kręcić, to od razu nie wstawałam, ale jak nie przestawał, to był to dla mnie ewidentnie znak, że jest głodny. To on sobie reguluje posiłki nocne i nie narzekam, bo ostatnio jak wypije kaszkę o północy, to śpi do 7 rano, a od dwóch dni nawet do 8. Mam cicha nadzieje, że juz tak jemu zostanie. Ale gdyby wrócił jemu nagły atak głodu ok. 4, to też by dostał butlę z mlekiem.
 
Panga jest z Wietnamu i żyje w śmierdzącym Mekongu.

Gdy pangi płyną z delty Mekongu w górę rzeki do Kambodży, Laosu i Chin, by złożyć ikrę, trafiają w sieci wietnamskich hodowców, którzy zapędzają je do klatek. Aby zmusić ryby do rozmnażania się w niewoli, robi im się zastrzyki z gonadotropiną kosmówkową (hormon uzyskiwany m.in. z moczu ciężarnych kobiet).

http://www.wprost.pl/ar/147376/Rybka-zwana-panga/
 
Witam się :-D
Nie narzekam, dzisiejsza noc oczywiście karmiona ale bez nocnych pogawędek co powoduje u mnie przypływ dobrego humoru z wyspania :-D
Ollena biedronka też wysysa z łyżeczki :))) jak otworzy dzioba i wsadzę łyżeczkę to ładnie zje a jak się trochę już wygłupia to zasysa obiadek z głośnym cmokaniem :-D Z ryb owszem - wędzoną makrelę i dorsza, węgorza - nie zalatują rybami tylko wędzonką a ja uwielbiam surowe mięsko lub podwędzane :)))) Także jak się napychać fosforem i omegą3 to tylko w formie uwędzonej :-D
Misia jest straszna.... wyżera papiloty z piekarnika i zjada szprotki z wnętrznościami. Muszę poważnie zastanowić się nad znajmością z takim dzikim ludem :-) Ja się boję o swoje trzewia i a nóż a widelec zechce mi urwać łeb koło stopy:))))
Chyba muszę zając się przedłużeniem nazwiska... gryzienie misia w dupkę się znudziło :-D Zatem zapraszam za kilka minut na kawę i dla Marzeny herbatka :)))
 
Aniu gorace mleczko ja troche dziwny człowiek ale nie pije ani kawy ani herbaty , mleko zas uwielbiam
Misia ja tez szproty zjadam w całosci sa pychotka dla mnie

U nas standardowo noc przespana calutka mala bawi sie w łozeczku a ja przed kompem bo co robic z samego rana , u nas wczoraj była burza i okropny deszz wieczorem a dzisiaj swieci zas słonce trzeba za bedzie pójsc na dwór z dzieckiem
 
Marzenko Zoyka pueknie wytlumaczyla... wszelakie ryby z Chin to wielki syf! omijam szerokim lukiem.

Katrina ale nie powiedzialam ze Kubulek gruby:-) a ze duzy to dobrze, mezczyzna w koncu:-)

Wytachalam 4 wory ubran po Patryku, bede wystawiac, pokaze Wam moze ktoras by chciala, Katrina moze Ty, mam duzo prawie nie noszonych:-)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry