reklama

Ciąża po 40

witajcie piąteczkowo

Aniu - też idę zaraz po kawkę, pogoda do bani i nic tylko spać by się poszło,

Ollena - jak będziesz robiła fotki, to możesz mi przesłać na meila - na PW Ci podam, z tym, że ja mam ubranka dla Kuby po moim 1,5 rocznym bratanku.
Nie mniej jednak - bardzo chętnie reflektuję na ogrodniczki, najchętniej dżinsowe, z tym, że rozmiary min. 6-9 mies. lub 6-12 mies.,

Zoyka - przeczytałam artykuł, jestem w szoku, słyszałam, że Panga je bee ale dokładnie dlaczego nie wiedziałam. W sumie dobrze, że tu jej nie widziałam, bo pewnie bym ją kupowała, jako, że smakowo jest całkiem niezła. A ryby tu są strasznie drogie tak od 10-18 Euro za kg - dziwi mnie to trochę, bo wkoło ocean i ryb w bród, a ceny kosmiczne.
 
reklama
Przewaliłam to cholerne prasowanie nagromadzenie idiotycznie w ciągu ostatnich kilku dni. Co z tego? nowe się suszy na balkonie. Kara za lenistwo i niechlujstwo musi być... wyjdę z deski za trzy dni jak już przerzucę sterty.
Poza tym spac mi się chce, rano było w miarę słońce ale zaplanowałam spacer na teraz a teraz pogoda się popsuła i mocno wieje. Nie wiem czy wyjdziemy żeby Wanda się nie doziębiła, bo jak jej uszy przewieje to wtedy chyba się potnę do końca.
Albo pójdę spać, albo kawa - pomyślę :-D
 
To jeszcze slabo! Ale dobre poczatki. No i... Dawaj jej do reki ile sie da. Porownalam sobie KArola z Emilka (11 dni mlodsza) - on jak dostaje jedzenie z butli to mu raczki opadaja same i nie ma mowy zeby sobie potrzymal, a przekaski czesciowo zjada, wiekszosc rozwala dookola. Ona od dawna ma juz podawane do raczki - sadza sie ja w krzeselku, daje owoce czy inne kawalki jedzenia i sama wtula az milo. Tez rozwala, ale nie tak jak Karol i je z wyraznie wieksza wprawa.

Mamy 5 zab. Dolna dwojka. Na gorze dalej Drakula.
 
Kłaczek gratulacje dla piatego zębolka:-D będzie szósty a może potem wyskoczy góra :))) Przeszło Ci już złe nastawienie do świata?
Ollena nie wiem od kiedy, ja sobie ustawiłam granicę szóstego miesiąca do bardziej intensywnego wprowadzania nowych rzeczy i stąd flips dzisiaj. Jedna sztuka, jutro poogladamy produkcję pampersową :-D
W każdym razie Wanda doskonale radziła sobie z pożeraniem chrupka, gryzła kawałeczek, połykała i brała dopiero następny kęs do buzi. Po zjedzeniu wyglądała 10 razy gorzej niż na zdjęciu :-D sweterek poszedł od razu do pralki a buzi nie mogłam domyć tak pozasychało, nawet nosek był usmarowany :)) ale smakowało, jak flips się skończył był krzyk o więcej :-D Jeśli nie będzie sensacji żołądkowych to jutro znowu dostanie smakołyk:))
 
Witajcie,

Jesień...

Dzisiaj cały dzień spaniałam życzenia Mamy i z Mama i Julką jeździłyśmy w poszukiwaniu kurtki dla Mamy. Mama sobie wykombinowała tak,ze rani zadzwoniła do mojego męża żeby zostawił mi auto i on zostawił. WoW !

Moja Jula mnie zaskoczyła. Zrobiłam na obiad schabowe. Dziecko podraczkowało do mnie i stanęło na obu nóżkach i rozdziawiło buźkę aby dać to co sama jem. Dalam jej ziemniaczka poduszonego z kotletem . Wsuwała ! Jestem w szoku. Ona najwyrazniej chce to co my a nie jakieś bezsmakowa i jałowe papki. Będę dawała próbować dalej i zobczymy jak będzie.

Aniu - po chrupkach kukurydzianych nie powinno Wandzi nic być. To zwykły kleik kukurydziany.
 
hełoł
miałam cudną noc ...
Wczoraj miałam iśc do lekarza denstysty - ale odwołałam wizytę bo mam koncówkę kataru + gardło czerwone a nic się nie dzieje ... no i co ? przed snem jak mnie nie zacznie ząb ćmić, potem boleć aż w końcu napierdlać ... wziełam jakies panadole / paracetamole dwa ... po godzini nic a nic mi nie przechodzi więc kolejne dwie tabletki - tym razem ibuprofen, potam jeszcze aspiryna poszła w ruch, pyralgina no i żel Kubusia na ząbkowania (tak na marginesie całkiem smaczny). Pan Monsz dzielnie mnie wspoerał do 2 prawie a ja zasnęłam ok 4 ?
Rano napisałam smsa do Dżoli :-D i tak o to się pojawiłam u niej ok. 13. Okazało się, że na dziś miała jednego pacjenta umówionego a resztę miała poswiecić papierom wszelakim i co ?
Tyle było bólowców, że papiery zaczęła robić dopiero jak wyszłam :-(
Więc zamiast ryby popiłam zupe - krem z dyni.
A Kuna ... idą mu kolejne zębole. Luźne dwa kupale i temperatura podskakująca do 37.2 i reszta w normie.
Do żłoba wróciły dzieci po rota wirusie i zobaczymy czy wyleczone czy zaleczone..
Zoyka zjadam szproty bez główy i ogonka ... także cała zawartość przewodu pokarmowego zjadam również. :-p
 
reklama
Anka, dzieki. Przeszlo z grubsza. ;-) Za to mlodemu cos sie przestawilo... Pomijam ze ani minuty dzis w chodziku nie spedzil, tylko caly dzien albo siedzi w przy klockach i je rozdziela, albo pelza po salonie (dotad raczej sam sie nie przemieszczal, teraz go wszedzie pelno), to od wczoraj wali mi po 2-3 razy dziennie takie cuda, ze pakuje go w ciuchach do wanny, delikatnie rozbieram, oskrobuje plecy z "urobku" i dopiero kapie. Masakra jakas.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry