reklama

Ciąża po 40

Zoyka, Twoja mynda jest z tych malych ADHD, a moja mynda jest z tych bardziej statycznych.:-D Delikatnie mowiac statycznych. Karol jak sie glebnie z siadu na lezaco, to lezy i czeka az go podniosa - nie przewroci sie na brzuch, tylko lezy i czeka, a jak sie nikt nie pokwapi to zaczyna jeczec. Byl okres ze sie turlal jak najety, ale juz mu przeszlo i teraz gdzie sie da to sie wspina do pionu. Przeciez to nawet pelzac normalnie nie chce, tylko na tylku zasuwa po podlodze.
 
reklama
Aniu albo chlop pojdzie do Patryka albo Mia do Patryka ale jeszcze nie jestem gotowa chyba na bieganie do niej w nocy i jak on szaleje czasami to po co ma Patryka budzic. Jeszcze opcja taka, ze obydwoje pojdziemy do Patryka a mm zostanie sam. Ja moglabym tam spac dopoki Mia sie nie ustatkuje ;-)
No ja mam opory zeby zostawic Mie w lozeczku na 5 min nawet, jakos nie umiem;)

Zoyka pocieszmy sie tym, ze do 18-tki budzic sie nie beda;-)

Fajne macie te dzieci poruszajace sie...tylko te guzy :/
 
Leje:angry::wściekła/y:,a tak ładnie było wczoraj:-)już tęsknię za wiosną i latem.Nie cierpię zimy.Marzenko Brutusik fajowski psiur:tak:,a wy bardzo sympatyczni:-D.Ollena w sycącą moc kaszki nie wierzę Amelka jeszcze bardziej tzn częściej na cycanie się budziła jak na noc kaszkę dawałam teraz glutami atakuję z rańca.Kłaczek i Zoyka cóż dzieci wam dorastają;-).Aniu nie zazdraszczam katarku u Wandzi zdrówka życzymy.Reszta mobilizować się pogoda barowa więc pisać ,pisać.M jednak beznadziejniasty:crazy:
 
Azula jakimi glutami z ranca? ;-)
No moc kaszki jest taka ze dziecko dluzej nie musi jesc;) Ja wierze bo wisze po Mii. Mleko musi co 2-3h a kaszke co 5.

Mia tez ciagle ma katar, 3 tydzien juz...
 
hełoł
chce tylko powiedzieć, że wczoraj o 14 umarłam.
Piegunka, wymioty + temepratura. Dziecia imijam łukiem i mam nadzieję, że nie zarazi się ode mnie. Na razie wszystko ok. W ramach desperacji posadziłam go przez tv - Paweł i Gaweł. Zdecydowanie go bardzoej go interesuje od mini mini i teletubiśków. :baffled:
A ja idę nadal zalegać.
 
Misia zdrówka:tak:.Ollena glutenem czyli kaszką wielozbożową u mnie kaszki na noc się nie sprawdziły:no:dlatego daję rano i rano o dziwo trochę trzyma nie wiem czy to ciężej strawne czy dziecku pić się chce czy co już pomysłów mi brak ale niestety budzi się po 4-5 razy w nocy z czego raz udaję się zakneblować:szok:
 
Witajcie pogoda u nas okropnasna leje i leje , chyba cały dzien w domu przesiedzimy brrr

Azula nie ma sie co dziwic ze mala wstaje w nocy to normalne u cycusiowych dzieci ze tak czesto wstaja
Misia zdrowiej szybko co za paskudztwo cie dopadło
Majuska a my to dopiero cie kochamy pisz do nas co sie dzieje u ciebie ,
Aniu ja to z brutusem wyłaze jak mała spi dzisiaj go pusciłam samego wrócil taki zmokniety ze ho ho , ktos zamknał drzwi od klatki to jak wrocił to tak szczekał głosno zebym zeszła go wpuścić , normalnie pies wojny hehe:-D
Zoyka ,Klaczek jak sie zaczynaja wspinac to super od tego sie zaczyna nie długo beda łazikowac
Ollena ​sa sytacje ze człowiek na chwile musi zostawic malenstwo w łozeczku i wyjsc , nie mówie ze do sklepu czy gdzies do sasiadki polesc ale np jak ja czy Ania jestesmy same z dziecmi to trzeba jakos sobie radzic
 
Marzenko nie tylko samotne mamy tak mają,że muszą dziecię w łóżeczku na chwilę zostawić..M jak idzie na 12 godzin to bywa ,że muszę np pranie powiesić,dać psu jeść itp to co mam czekać aż wróci:szok:jak on potrafo zadzwonić z pracy z info ,że zostaje na kolejne 12 godzin.Robię to niechętnie ale czasem muszę.
 
reklama
Jak inaczej żyć, gdy nie ma pomocy drugiej osoby? po prostu jakoś trzeba sobie radzić a łóżeczko jest najbezpieczniejszym miejscem dla dziecka. Leży, bawi się, gada i te 10 minut z obawami trzeba wyrwać z życiorysu żeby cokolwiek zrobić, nawet ze śmieciami polecieć do kubła. Tak to czasami bywa... ale wszystko ma swój koniec i po pierwsze dzieć dorasta a po drugie za jakiś czas pomoc będzie :)))
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry