reklama

Ciąża po 40

Zaraz wyjdzie, że jestem Do De :tak:
Pchnęłam kolejny temat do przodu, zakupiłam za śmieszne pieniądze transporter dla Tabrisa, właściwie nowy bo używany dwa razy za 1/3 ceny :-D Szczęście me nie zna granic, mąż mnie może porzucić ale psa mu wyślę w ślicznym opakowaniu :rofl2:
Pozbyłam się rowerka chowanego na przyszłość dla Wandy, baba kupiła i poszła zadowolona z pojazdem pod pachą :-D pozbyłam się wyparzacza za jakieś tam pieniążki i mam na szaleństwo fryzjerskie extra kasę. Dom zaczyna pustoszeć... dziś Maciej zwiózł do piwnicy nasze książki i jakoś tak dziwnie się zrobiło...
 
reklama
Ja Was nie neguje za zostawianie dziecia w lozeczku, ja mowie ze ja mam opory;) Raz wybieglam na podworko w PL bo cos mi kolezanka przywiozla a Mia zostala w lozeczku i strasznie dziwnie sie czulam biegnac expresowo z powrotem.. ;)

Co to ORS?

misia wspolczuje i zdrowka zycze! wiem jak to jest, moje problemy z jelitami czesto mi o tego typu objawach przypominaja:(

Aniu a bedziesz miala do czego wrocic np na lato? ;-))
 
Ollena ja też mam opory, zawsze drżę... ale nie ma innego wyjścia :-( Zapomniałaś, że mam letni domek na wsi i mam do czego wrócić :-D Tutaj mama sobie wynajmie to mieszkanie i będzie miała dodatkowe pieniądze.
Tabiś jedzie kurierem, trochę mam stracha ale lot psa kosztuje w granicach 4 tys złotych i to jest trochę za dużo a poza tym większy stres dla zwierzęcia lecieć w luku samolotu niż znanym mu już samochodem nawet z obcym człowiekiem.
 
Aniu tylko powtorz milion razu facetowi zeby psa wyprowadzil! Znam przypadki, ze pies 2 dni zalatwial sie pod siebie i facet byl zdziowiony ze pies zrobil kupe..

Nie zapomnialam o domku ale myslalam, ze mieszkanie zostaje i bedzie czekalo:)

No co to ten ORS?

Padnietam i psychicznie i fizycznie..
 
ORS to kleik leczniczy przy zatruciach i wymiotach dla dzieci, produkuje go HIPP.
Właśnie o to chodzi, że facet nie może wypuścić psa, będą jechac około 16 godzin i Tabris nie ma prawa wyjść z klatki, bo albo ucieknie ze strachu albo faceta zeżre - też ze strachu. Dostanie kocyk i będzie musiał przezyć jazdę nawet sikając pod siebie:no: Przed samym wyjazdem pójdę z nim na długi spacer, może Maciek przyjedzie i mi pomoże, na pewno go o to będę prosić. Strasznie mi żal naszego psiaka, ale nie ma innego wyjścia i musi jechać w ten sposób, bo nawet nie mamy w domu samochodu żeby go zmieścić z klatką a bez klatki nie wejdzie na prom. To musiałoby być kombi a w domku dwa auta i żadne w tym stylu... biedne moje piesio... ale on jest dzielny i da radę:) Tak się pocieszam, że nie Tabi pierwszy i nie ostatni podróżować będzie w takim stylu i zwierzaki cało dojeżdżają na Wyspy.
 
Ania tak troche ci zazdroszcze tego wyjazdu w lepsze zycie , a masz racje ze psiak pojedzie kurierem przede wszystkim taniej i mniej stresu dla niego
Misia moja Klaudia za chiny tego orsa nie tkneła ani kleiku mialam przerypane delikatnie biszkopty miałam jej dawac i bardzo slaba herbatke
a dzisiaj pada i pada a ja mam doła jakos mi smutno ze jestem sama z niunka tylko , tesknie za rodzinka bardzo
 
Tak, dostanie. Poproszę weterynarza żeby dostał jakiś ogłupiacz na czas podrózy o długofalowym działaniu. Człowiek, który będzie go przewoził jest dość sympatyczny i woził już psy do UK, powiedział że może pojadą tunelem bo jest szybciej i za to go polubiłam:) Na pewno nie da zrobić krzywdy Tabrisowi a Robert będzie jeszcze kombinował żeby odebrac psa w Dover nie czekając na niego w Londynie, ale musi znaleźć /pozyczyć/ samochód od kogoś. Zawsze to krótsza podróż dla bydlatka w obcym otoczeniu o te trzy godziny.
Marzena bo takie samotne wieczory są mało fajne... też siedzę i gapię się w telewizor. Dzwonił Rob przed chwilą, ale telefony są ciut drogie więc ma potem na skype porozmawiać ze mną. To takie czekanie na kontakt.. a i tak mam lepiej niż Ty bo codziennie rozmawiamy ze sobą kilka razy i się widzimy przez kamerę. Ty masz w ogóle przesrane bo Twój Misiek nie ma takiej łączności z Tobą :(
 
Ostatnia edycja:
reklama
Aniu własnie mam z nim kontakt telefoniczny do woli , kupił sobie karte za 20 euro i moze przez cały miesiac gadac do woli bez limitu czasowego jakas tam taka karta jest córka mu powiedziala co i jak i dzwoni jak tylko wróci z pracy jak sie wyspi zas dzwoni , zanim pójdzie do pracy to tez dzwoni tak ze z tym nie ma tak źle , teskno mi za córkami Ania w zielonogórskim teraz w lubuskim na rechabilitacji u rodzinki , Brygida w niemczech i jakos mnie melancholia ogarneła
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry