• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Ciąża po 40

reklama
Ollena poczytaj dokładnie odnośnie panadolu, przypuszczam że jeszcze jedną małą dawkę możesz przed nocą podać. Zmobilizuj męża żeby Ci pomógł bo przy Patryku i Mii chorej nie dasz rady, myślę że stanie na wysokości zadania. Wspólczuję :(
 
U nas dzisiaj było obłędnie. Pogoda rewela. Zdjęłam z siebie kurtkę ,tak było ciepło. Julka w parku domagała się wyjęcia z wózka. Siedziała u mnie na kolanach i patrzyła jak zaczarowana jak bawią się dzieci.

Asia
- ludzie są bezmyślni. Miałam w ciąży to samo. Co krok pojawiała się osoba która opowiadała o przypadkach zachorowań albo jak się pytała do którego gina chodzę to zaraz słyszałam żebym tam nie chodziła bo koleżanka chodziła i ....

Olena - 37,8 to nei tragedia. Sprawdzaj co godzinkę i bedzie ponad 38 to zbijaj.

Kłaczku - fajne to, To .
 
Asia Zoyka ma racje ludzie w swej bezmyślności tak się włąśnie zachowują. Moja koleżanka z pokoju przez 4ttygodnie kiedy w końcu oznajmiłam że w tej ciazy jestem tyle razy mi opowiedziała o porodzie swym i innych swoich znajomych że miałam ją ochotę pociągnąć z dyńki... tzn. ja wzrokiem zabijałam też !! No i wujek dobra rada i ciocia dobra rada rządzą ... Pomijam, że szpitale i lekarzy nieco znam i to od tej drugiej strony więc te opoweiści jeszcze potęgowały mój i tak już nie mały schiz :-D
 
Dziewczyny ja wysiadam. Już nawet nie wiem ile razy powiedziałam "nie wolno", pogroziłam palcem i przeniosłam dziecko od doniczki z ziemią, jeżdżącego stolika i kabelków. Koszmar jakiś. Ona chyba myśli,ze to taka zabawa. Ona lezie, wkłada rączkę do doniczki i wyciąga ziemie a ją grożę palcem, mówię NIE WOLNO a potem niosę ją do łazienki i myjemy raczki. Juz się nie boi wody lecącej. Ha. Podoba jej się.
Odkurzałam dzisiaj 5 razy i 3 razy zamiatałam. Do tego Julka gdy mm wyjdzie idzie pod drzwi wejściowe , klęka i w nie wali a potem siada pod nimi i robi ustami brum brum ,buuu.

J pojechał szukać kluczy od domu i od firmy....

w Smyku są promocje spore
http://www.smyk.com/urodziny?utm_so...ovaweb&tduid=f7b9b3cbefe94abe407a8a984957ae77
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
Cześć dziewczyny.
Zoyka moje dziecie jak było mniej wiecej w wieku Twojej Julki tez miało zamiłowanie do kwiatów. Nie pomogło ani ostrzeżenie, ani zastawianie. Zawsze przelazl. W końcu nie wytrzymalam nerwowo i przestalam zabraniac. Stwierdzilam ze najwyzej kwiaty wyleca z domu. No i moje dziecie pogrzebalo sobie i stwierdziło ze skoro mama nie zabrania to kwiaty nie są już interesujące. Przestał zwracać na nie uwagi.
 
Mm mi pomaga, z tym nie ma problemu jak jest w domu po pracy. Patryk juz chodzi do przedszkola wiec na szczescie nie obydwoje naraz chorzy.
Tylko teraz tak... raz ten termometr pokazal 37.8 za jakis czas juz o wiele mniej, zaraz inaczej i jeszcze raz inaczej. termometr niby dobry sasiadow pokazal 38,2, taki do ucha. Musialam go oddac wiec moj juz pokazywal *******y, Mia jeczaca i placzaca, z czerwonymi oczami. Podalam Nurofen i wykapalam. Mm kupil term ktory raz pokazal 36,2 a zaraz 35,9. Dupa sraka!
Idealem byly termometry rteciowe!
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry