reklama

Ciąża po 40

reklama
moja juz tez usypia i wieczór jest dla mnie , tez poszłam na spacer i zachaczyłam o wujka mojego Miska ale za długo tam nie posiedzialam bo niunia chciala mieszkanie rozniesc na kawałki wszystko ja interesowało w domu jak w domu pozabezpieczane a u obcych to masakra totalna jakas
 
Marzenko mam szelki jak sobie nie damy rady to zaszelkujemy Klaudusię;-).U mnie jeszcze pod dziecię szwendające nie dostosowane ale przy okazji zrobię rekonesans co i jak przemeblować:-)
 
Zrobiłam sobie fajny wieczorek.... wanna z ciepłą woda, bezstresowe moczenie się z książką w dłoni. To było mi potrzebne żeby zrzucić całe zmęczenie jakie narasta stopniowo z dnia na dzień przy opiekowaniu się biedronką i psem. Na szczęście już niedługo, liczę że 2 listopada pies wyjedzie i spadnie mi z głowy ten obowiązek... a potem my i juz będzie dobrze :-D
 
Jezuuu wszystko mi sie skasowalo!

Aniu, skoro tak to niech spi! Ja raz Mie probowalam nakarmic przez sen bo nie jadla po kapieli i skonczylo sie to wielkim krzykiem i wypluwaniem, po dlugiej chwili zjadla z wielka łaska.juz nie popelnie takiego bledu, niech sama sie obudzi i tak raz je, wiec nie ma roznicy o ktorej.


Dzis wyszlam z siebie fizycznie, mm chory, wiec wszystko ja robilam, krzyz mi sie chyba zlamal.
Maaatko oby dzis spalaaaaaaaaaa!

Zoyka dzieki...widze, ze Twoj m z tesciowa to tak jak moj...

A z tym sniegiem od piatku to chyba ich pogrzalo tam na gorze..
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry