Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
No i 65 kg to super, przybij piatke ja tez mam tyle, chciałabym mieć 55, liczę, że kiedyś to nastąpi. Zazdroszczę baseniku, ja mam jak Ollena, nie lubie basenów , zwłaszcza krytych, tego wychodzenia z wody, oporządzania, chwila zabawy , a tyle zachodu
...i tez gustuję w podobnych smakach jak Misia, w Bieszczadach są w takiej jednej knajpie z nadzieniem z bobu, pycha
polewam pierogi zwykle magą
Oczywiście że się smiałam na początku że to Ci którym narty skradziono i takie tam
Ale z kijami chodzi się po pierwsze inaczej, lepiej, narzucają Ci rytm no i aktywizują wiecej mięśni. Łącznie z rączkami. Mam na myśli prawidłowe chodzenie z kijami, nie na misia
Nie chodziłam z kijami jeszcze po górach ale mam znajomą która chadza z nimi po górkach i mówi że jest świetnie. Odciaża się nieco stawy kolanowe ? tak jakoś :-) Kije i kicanie na piłkach to jest TO :-)
?....ale mamunia utuliła i śpi bachorek
...kiedyś i ja będę, skoro odciąża kolana to dla mnie dobre, ja mam problemy z kolanami, kiedyś w Zakopcu mi potężnie spuchły, nadwyrężyłam najprawdopodobniej ciężkim plecakiem..i od tej pory jest z nimi nie-za-bogato, muszę uważać
....a co do basenu, moja niechęć dodatkowo potęguje fakt, że jako dziecko często chorowałam na zapalenie uszu, a że to było lata świetlne temu i leki były do doopy to w błonie bębenkowej porobiły mi sie dziury, każde nalanie się tam wody to ból i zapalenie ucha, tak więc na basenie mam zawsze schizo, że mi ktos do ucha chlapnie, przytopi itp. a to kojarzy mi się z bólem ucha i dlatego nie lubie basenów...wolę otwarte zbiorniki wodne, tam jest luźniej i spokojniej;-)...no ale z bobabsem to póki co nie do zrobienia;-)
Wyszły smaczne. :-)
i zagryzam zyjącym serem 
