reklama

Ciąża po 40

reklama
od 10 sierpnia już jest w terminie ups ... wg USG 10-24 ... mogę mieć prezent urodzinowy ;-) choć nie wiem czy bym chciała :baffled:
Zobaczymy co Młody wywinie i co powie pan dr W. ...
 
Cześć dziewczynki :)
Jaka ja wczoraj byłam wypompowana... Ech. I żeby nie było, nic nie robiłam prawie, poza usmażeniem okoni na obiad i zrobieniem surówki. Spałam, a kiedy już wstałam, to znowu spać mi się chciało. Nie pamięta, kiedy ostatnio tak się czułam, brrr... I oby już nigdy więcej.

Widzę, że wczoraj dzieliłyście się swoimi doświadczeniami z poprzednich porodów, ja takich nie mam a czytając Wasze wspomnienia mam mieszane uczucia ;) Muszę z moją gin pogadać o znieczuleniu, kiedy można podać itp. Bo chociaż wydaje mi się, że sporo bólu mogę znieść, to znieczulenie może się przydać ;)

Na dzisiaj mam zaplanowane drobiażdżkowe zakupy dla dzidzi, bo kurczę, jak mówię, że prawie nic nie mam to wszyscy się dziwią. Ja wiem, że niech spadają, ale i tak najwyższa pora się zaopatrzyć, bo gdyby tak chybaKlaudusia zdecydowała, że chce wyjść wcześniej to trzeba być przygotowanym, nie? :-)
A my Misiu możemy mieć prezent na rocznicę ślubu - rocznica 12.09 termin 14.09. Ale by było :-)

I jeszcze wrócę na chwilkę do hobby, i ja Wam pokażę korale "z odzysku" które sama zrobiłam z posiadanych staroci ;)
korale z bursztynu.jpg

Miłego dnia życzę kochane :) I pogody takiej jak u mnie - troszkę słońca, troszkę chmur i 25 stopni :)
 
Gosia, tutaj jeszcze gazikiem czestuja z maski - nie wiem na ile to przeciwbolowo dziala, ale podobno rozweselajaco owszem. Hmmm... Troche smieszne bo mam wrazenie ze w takim razie swiadomosc porodu lekko nam umyka. Niewiele wiem jeszcze o tutejszych procedurach ale znajoma bedzie rodzic za mniej wiecej 2 tygodnie to przewacham temet, chyba ze ja na cc poloza. Wiem natomiast, ze jesli porod jest sn i nic sie nie dzieje to po 6h idzie sie do domu. Po cc trzymaja dobe.
Barbara, ladne te "odzyski" robisz. Kurcze nasze Jajko bedzie w okolicach urodzin Rajmunda, ale na ile celnie to juz nie mam pojecia. Termin ze scanu ma przeddzien.
 
pisałam, pisałam i mi wsiorbało wszystko:wściekła/y:

Basiu korale cud, a zakupy w 1 dzień machniesz tylko listę zrób co nie:):)
Kłaczku ja to z Julą się zaraz wypisałam po porodzie na żądanie i nie żałuję ale patrzyły na mnie wszystkie jak idiotkę, no ja wtedy musiałam zmykać do domu bo po Miśce miałam depresję przez miesiąc i trochę szpital się do tego przyczynił:szok:więc wiedziałam co robię a tłumaczyć się z decyzji nie musiałam ani nie chciałam, a teraz to chyba odsiedzę te 3 doby (oby tylko) ale to ze strachu żeby Małej nic nie było:) czyli wiek zrobił swoje - baran!:-D

Misia to ty może w przyszłym tygodniu...... fajnie byś miała już:tak:
 
Ostatnia edycja:
Gosia, w Polsce sa inne procedury, tutaj nazajutrz chyba wpada wizytacja pod tytulem "health visitor" - sprawdza warunki w jakich jest dziecko, chyba rowniez sprawdza sprawy zoltaczkowe. Przewaznie opieprza ze sie dziecko przegrzewa - uwazaja ze w zimie w domu wystarcza 16 stopni i dziecka sie nie przykrywa, w lecie wystarczy bodziak i koszulka albo pajacyk i dosc. I maja ciekawy zwyczaj, ukladania dziecka "w nogach" lozeczka - tego nie rozumiem akurat. Dziecko nie ma lezec glowka w poblizu "wezglowia", a w "dolnej" polowie lozeczka - nie wiem czemu...
 
kurczę ale to zimno takiej dzidzi 16 stopni toż ja potrzebuję 20 a co dopiero taki maluch:szok:
popytam kogoś nie wiem jeszcze kogo:-D a z tym łóżeczkiem to też ciekawe, może żeby nie uciekł dzieciak:)
 
Ja tez ponizej 20 marzne, a przy 20 wkladam bluze na T-shirt i jakos nie czuje sie przegrzana. Dziecko przeciez wychladza sie jeszcze szybciej... Mamuski na MW pisaly - swiezutko po wizycie, lekko podkurzone. I haselka typu zeby trzymac psa z daleka od dziecka bo moze je zjesc... No, mam wrazenie ze moze byc wesolo bo u mnie w domu 5 kotow i nie bede izolowac tylko dlatego ze tak sie komus zwidzialo. Owszem, pod kontrola, ale koty i dziecko maja sie poznawac.
 
ja chce do Ciebie Kłaczku ... ja mam w sypialni właśnie ok 16 stopni w wyższej umieram i jeśli Młodego nie przeniosę do innego pokoju albo nie przyzwyczaję do temperatury poniżej 20 to sama się przeniosę ;-)
Ciekawe co ten urząd powiedziełaby na dwa koty ... jednego z Alzhaimerem a drugiego z ADHD :-D
A to łóżeczko to jakiś wymysł wariata ... ścianę miałabym przesunąć ?????
 
reklama
Misia, nie - dziecko w lozeczku polozyc "nizej". Dziecko jest krotsze niz lozeczko, prawda? Wiec ma lezec tak, zeby nozki byly blisko konca lozeczka, a glowka daleko od wezglowia. Co do temperatury, to ja lubie cieplo. Przegrzewanie dzieci jest be, ale oni tu przeginaja - 2-3 miesieczny osesek z gola glowka na zimnym wietrze? Dziecko w zimie z gola pupa w spiwor i jedziemy w miasto? Na oko dwulatek w cieniutkiej bluzeczce bawelnianej, podczas kiedy ja w skorzanej kurtce z podpinka wcale nie bylam zgrzana? Jakos to do mnie nie przemawia. Myslalam w pewnym momencie, ze moze jest w tym jakas metoda, moze dzieci sie uodparaniaja w takim zimnym chowie... Pytalam o to nasza tlumaczke z NHS-u, corke Polakow, urodzona w UK, starsza ode mnie, wiec naprawde juz Angielke. Ona powiedziala ze dzieci choruja na zatoki i uszy, starsi masowo na stawy... Uczono mnie zeby sprawdzac czy dziecko nie marznie lub sie nie przegrzewa na pleckach, ponizej karku - tak zawsze robilam i nie zamierzam tego zmieniac.
Koty masz? Moje psychicznie ok, tyle ze Miyuki ma rozdwojenie jazni i jej alter ego chyba jest syrena okretowa. Tyle ze jest ich sporo i sa rozpuszczone.:-D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry