reklama

Ciąża po 40

Cześć dziewczyny :)
Ja dopiero teraz kawę piję, ale dzisiaj u mnie wszystko opóźnione - niedziela :)
Kłaczku, no ja nie wiem jakiego guza, ale może w UK mają jakieś doświadczenia i próbują uchronić przed tym dzieci:-D A serio, to gdybyś zapytała i dowiedziała się, to koniecznie daj znać o co w tym chodzi.
Właśnie usłyszałam miałczenie kota... Przecież to nie królik :szok: Jeżeli to nie kot sąsiadki to chyba zaczynam mieć kota w głowie... :-D
Życzę miłej i leniwej jak ktoś lubi niedzieli
 
reklama
Kiedyś sobie siedzę w domku i nagle słysze w swej głowie kumkanie ŻAB !!! myśląłam, że coś mi się w głowie już robi... na szczęście m. też słyszał więc stwerdziliśmy, że to zbiorowa halucynacja. Okazało się, że ... sąsiad do oczka wodnego dowiózł żaby - jakieś z certyfokatem nawet, ale pani Żaba po jakimś czasie miała dość Pana Żaba i zwiała ...
Nasz poprzedni kot uwielbiał spać na głowie mego m.
Natomiast Bazylia waży 5,15 i jakoś trudno mi sobie wyobrazić jak leżakuje na noworodku :eek:
 
Jak sie dowiem dlaczego dzieci nalezy ukladac w nogach lozka to powiem, na razie dla mnie to irracjonalne zupelnie.
Bylismy na carboocie - sie zachcialo polazic. Kupilam spodenki dresowe dla Jajka, wiatroweczke jeansowa w rozmiarze maluskim i onion bahji na pakistanskim straganie. Po mojemu pychota i do zrobienia w domu.
 
Hej, Dziewczynki!
Jak mija niedziela? My byliśmy na mszy i na spacerze. Mała pospała, aż miło. U nas w parku dziś warsztaty taneczne, Taniec z Gwiazdami i You Can Dance. Znowu jest bardzo głośno. Mam nadzieję, że do 22.00 skończą, jak nie to dzwonię na policję. Przedwczoraj jakiś kretyn urządził między blokami pokaz fajerwerków. Myślałam, że to trzecia wojna światowa. Ciekawe kto mu wydał zezwolenie?
Miłego niedzielnego popołudnia i wieczoru:-)
 
Witajcie mamuski

ja tez juz po obiadku i malutka poszła z siostrzyczka na spacer to moge troche przewiewu zrobic w domu bo duchota niesamowita a jak otworze drzwi od pokoju to zas straszny przeciag tak ze przy Klaudusi nie ma szans na otwarcie drzwi
juz zaliczyłam gosci , kolezanka była z synkiem i brat wpadł na kawke posiedziec a teraz ja mam chwile dla siebie
 
A myśmy byli trochę poleżakować i pogrilowac nad wodą, jest superowa pogoda u nas, bo świeci słoneczko i dodatkowo wieje fajny wiaterek, więc wogóle się nie umordowałam, połaziłam trochę po kolana w wodzie i się ochłodziłam, a teraz chyba poleże troche przed TV, bardzo lubie serial "Jim wie lepiej" na Comedy Central, albo ten "On, ona i dzieciaki" a to chyba właśnie będzie lecieć...no i starego wysłałam po lody waniliowe, więc dzisiaj pełen relaks :)))) Jutro rano muszę na rutynowe badanka polecieć za to ....
 
nie wiem czy Młodego KTG tak uaktywniło ale po względnym spokoju od piątku znów szaleje ... ani leżeć, ani siedzieć, ani spać :-(
Wzgledny spokój mam pod prysznicem ale przecież nie będę się "prysznicowała" przez naście godzin - a wczoraj w sumie tyle szalał...
Chwilami odnosze wrażenie że on żabką sobie we mnie wpływa :szok:
A dziś kolejna tura znajomych :-(
...
Niestety ale Młody musi poczekać kilka dni!!!!
 
widziałam tę stronkę kiedyś, mnie do szału doprowadzają teksty typu: oddajcie koty, a co z kotami, zamykać koty...
no sorry ale w ramach walki z kotami z kotów kupilismy lepszy odkurzacz :-D z jakimiś bajerami w stylu turboszczotki i filtr HEPA.
Dzieci lepiej się wychowują ze zwierzakami, mojego znajomego synowie (on sam jest pediatrą i to dobrym) zostali nakryci jak jedli z psiej miski ... i jakoś nie wyparzał im ust ani nie zabił psa ...
Mam znajome, które nie mają kotów a miały toksoplazmozę... na szczęście mój gin. jest rozsądny i sam ma psiaki i kociaki więc nie wpadł w histerię pt. wyrzuć koty, omijaj psy. Jakby kazdy wiedział że toksoplazmozą łatwiej się zarazić uprawiając działkę niż od kota domowego może nie byłoby takiej histerii - tak złapały toksę me dwie znajome właśnie.
 
reklama
Mnie tez to wkurza. Z drugiej strony rozumiem, jesli okazuje sie ze dziecko ma alergie na siersc - odczulanie malenstwa jakos chyba nie bardzo jest mozliwe. Pozbywanie sie zwierzat profilaktyczne, uwazam za glupote, a jednak, kiedy pierwszy raz poronilam, OMCmamusia (emerytowana pielegniarka z reszta) pierwsze co powiedziala to: "Mowilam pozbadz sie kotow? To na pewno przez koty!" Na zlosc niemal zrobilam toxo - jestem ujemna w obu mianach.
Odkurzacz mamy porzadny, nawet nie turboszczotka a szczota napedzana pasem - nie daje rady tak do konca, co na szafirowej wykladzinie widzac az za dobrze. A w nosie mam...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry