Czesc,
tak sobie podczytuje wasz watek bo piszecie o kotach
Fajnie poczytac pozytywne historie
U nas tematu a co z kotem nie bylo, wiadomo ze go nie oddamy, ale troszke sie obawiam spotkania Rambo (kot) z malenstwem. W sumie to jesli uda nam sie przeprowadzic to myslelismy zeby mu sprawic kocie towarzystwo. Na szczescie nasz kot zyje na najnizszym poziomie mieszkania ( anie jak wiekszosc kotow na najwyzszym) i przesiaduje raczej pod meblami niz na nich - lozeczkiem na razie sie nie zainteresowal i nie wskoczyl jeszcze do niego.
A tak poza kotami to jeszcze chcialam dodac ze macierzynstwo po 40 jest piekne :-) - to obserwacja corki, ktorej mama zaszla w ciaze w wieku lat 42, moja siostra ma teraz 11 lat (mama 53) a miedzy nami jest 21 lat roznicy wieku.
tak sobie podczytuje wasz watek bo piszecie o kotach
A tak poza kotami to jeszcze chcialam dodac ze macierzynstwo po 40 jest piekne :-) - to obserwacja corki, ktorej mama zaszla w ciaze w wieku lat 42, moja siostra ma teraz 11 lat (mama 53) a miedzy nami jest 21 lat roznicy wieku.


I żyje i ma się bardzo dobrze.