reklama

Ciąża po 40

reklama
Anka, a wiesz co? Tez sie balam bodziakow, ze jak to takie malenstwo wbijac w ciucha przez glowe. Nauczona bylam z kaftanikami, i to takimi wiazanymi na plecach, tymczasem mialam bodziaki kopertowe (bajera) i takie przez glowe i " w praniu" okazalo sie ze calkiem fajnie sie w to dziecia wrzuca.

Dzis wlozylam malemu po domu rajtki pod dres i bodziak z dlugim pod bluze. Zimno.
 
no nie są :eek: są z cieniutkiej przędzy, nie gryzą, nie mają "kłączków" (sorry Kłaczku).
A firmowe - uwielbiam tomy tailora :-D taka mała słabośc i butki z portugalskiego Beppi :sorry: są idealne dla Kubula na jego subtelną nózke (brzmi lepiej niż chuda :-D).
 
Hej! Misia mam tak jak Ty, dużo roboty i zero czasu....może od jutra troche luźniej będzie, parapetówa zaliczona, ale trochę się wkurzałam, bo specjalnie robiliśmy wcześnie, żeby tez wcześnie zakończyć, ale mamy takich jednych namolnych znajomych, że siedzieli i siedzieli pomimo, że ostentacyjnie ziewałam, w rezutacie poszłam spac prawie o 2 i ledwo żyłam wczoraj....a wczoraj kolejni goście, tak więc nie było czasu na BB, wieczorem padłam. Paćka bardzo grzeczna, ale chyba emocje imprezowe się odezwały, bo sie mi dziś w nocy wybudzała, no chyba że to ząb kolejny....:eek:
szaro, buro, wilgotno, niskociśnieniowo, sterownik w domu na 19 stopni stary ustawił i mi to jest zimno....:-(, ale on wciąż dziamie o finansach, rachunkach juz go nie mogę słuchać chwilami i nie podkręcam tego sterownika nawet. Znajomi w sobotę nam mówili, że oni mają w domu 17 stopni ( wogóle w tym roku jeszcze nie grzali, tylko od czasu do czasu kominkiem popalą ) , już sie przyzwyczaili , a dzieci póki co żadnego kaszlnięcia ani katarku ...no ale to chyba lekka "przeginka" nie?
 
Majuska jak nie było Młodziaka to mieliśmy w sypialni ok 16-17 właśnie i sie swietnie wysypiałam :-( ale nastał czas młodego i mamy 21 - idzie sie przyzwyczaić ale ogólnie jest mi za ciepło :-(
przysłowie mówi: lepiej na piekarza niż na lekarza... poza tym weź pod uwagę że to nowy dom i musi sie wygrzać wszystko, za rok bedzie lepiej :-)
Nasi znajomi ubierali dziecko w polarowy dres - jak chciała czytać - bo nieco dziecię im siniało z zimna ale mieli ustawiona na 17 :-D
 
Pamiętam pierwszą zimę w domu na wsi bez ogrzewania, 9 stopni było w porywach... a myśmy ani kataru ani kaszlnięcia. Fakt, zimno było jak szlag i Filip spał w piżamie a na to dresy. Jakoś przeżylismy a gdy rok póżniej w domu było 17 stopni to chodziliśmy w krótkim rekawie :-D
 
Dzieki za komplementa :-)
Aniu fakt, Mia gapi sie na wszystko co Patryk robi:-)

Majuska u rodzicow bez dogrzania kominkiem jest 20 st, mnie jest zimno...
Kocham kominek i nawet jak jest mi za cieplo to sie moge rozebrac a jak juz zimno jest to brakuje mi ubrac;) zasypiam w skarpetach czesto a jak w zimie sa mrozy to w dresach i bluzie. Mam najzimniejszy pokoj w calym domu (mnostwo okien) i saune w lecie.
Macie kominek?

Co do ubran jeszcze to tez lubie firmowe bo mam pewnosc ze sie nie rozejda po kilku razach. Nie musza byc to niewiadomo jakie firmy byleby nowe bylo. Nie kupuje uzywanych (dostalam kilka rzeczy po kuzynki corce, te ktore sama wybralam ale ona ma tylko firmowe;)) i na sama propozycje chlop by mnie ubil.
On zreszta wyznaje zasade, ze nie po to siedzimy za granica zeby kupowac uzywane. Zreszta ubrania dzieciece w IE sa tanie i w PL mieszkajac i zarabiajac normalnie na pewnie bym kombinowala albo siedziala w przecenach.

Aniu hardcore! Ogrzewanie nie bylo zrobione? Podobno jak juz w domu cos jest to trzeba grzac zeby rury nie poszly;)
 
Ostatnia edycja:
Dobra przyznam się wqrwiqły mnie body kopertowe.Ja lubie pod pajace ,bluzki body bez rękawów na lato z krótkim teraz jak się nagrzeje to body z długim + coś na to.Body kopertowe za dużo miały tych zatrzasków ja lubię najlepiej 2 u spodu u góry najlepiej wcale:-)A temperatura to u nas wysoka dość choć M zabraniam dokładać do pieca na noc bo potem spać sie nie da.Aniu ja lubię rękodzieło z miłej włóczki.Mam miłe wspomnienia jak moja babcia mi robiła na drutach albo teściowa jak Adamowi zrobiła śliczny komplecik do chrztu .Mi też ładne sweterki(bardzo orginalne) robiła mam jeden do dnia dzisiejszego:tak:PS Mia prześliczna i tak pięknie się uśmiecha
 
Ostatnia edycja:
Ollena zabrakło nam wtedy pieniędzy na postawienie pieca, wszystko było zrobione ale 6 tysiaków przekroczyło nasze możłiwosci:) W domu chodziła tzw koza w przedpokoju i tak nagrzewała dwa pokoje. Dlatego temperatura była dodatnia a nie na minusie w chałupie:)))) Oj przezyło się co nieco wtedy.... a dzisiaj się z tego smieję mimo że chodzilsmy z fioletowymi nosami ubrani jak eskimosi :-D
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry