reklama

Ciąża po 40

reklama
Misia dzięki, jak na 4-rkę z przodu to zdrowie całkiem całkiem:-D:-D

Zoyka kciuki trzymane &&&&&&&&

Ollena i co zrobisz, trzeba kochać , taką jak jest:-D:-D....no Paćka też miewała takie jazdy..wygrzecznieje Mijka, zobaczysz:tak:

a teraz spadam oporządzić furę fot gabinetowych kotów znajd, 8 kotków mamy do adopcji, komu, komu????
 
Misia zdrowie myślę o kilku częściach zamiennych ale nie produkują w oryginale ,a podrób nie toleruję:no:.Majuska biedne kotki niestety muszę odmówić ale życzę im szczęścia:tak:Ollena to przez wróżkę zębuszkę na pewno Mia tak cierpi wyjdą zęby na pewno i ona się poprawi.:-)
 
Cześć,
chyba kolejnej nocy podrzucę małą Tabrisowi na dywanik... dziecię bawiło się przez ponad godzinę około 3 i padło. Udawałam że nie słyszę :-D Łeb mi trzaska pomimo słoneczka na dworze, jest lekki przymrozek.
Udaję się w internet szukać prezentów mikołajkowych dla Wandy i Filipa :-D Maciej dostanie słodycze bo to wielki łasuch:)))
Zapraszam na kawę!
 
hełoł ... pobudka nastąpiła o 7:49 ale dopiero po 8 Młodziak stwierdził, że nie chce juz mu sie z kusterkiem gadać :-D i musze kończyc gdzyz Bestyja dobiera sie do lapka :-D wczoraj zablokował mi enter :-D
Zoyka jak podróż ??
 
Cześć!

Dojechaliśmy na 23. Pomysł z jechaniem po 15 okazał się genialny, Julka pobawiła się w aucie do 17 , potem pospała. Gdy się obudziła zrobiliśmy postój w Mc Donaldzie co wzbudziło jej zachwyt bo siedziała w foteliku przy stole. Wciągnęła deserek gdy my wciągaliśmy hamburgery. Potem zasnęła. Obudziła się o 20 wciągnęła butlę kaszki i spała az do 23. NA miejscu dostała euforii i rozrabiała do 2!
Spaliśmy do 8. :)

Śnieg sypał do Gdańska, a od Gdańska droga była extra. Sucho, pięknie. Jechało sie dobrze.

Teraz mm pojechał po chłopaków a ja uśpiłam Julkę i kukam do Was :)

jesteśmy tu : www.gniazdoo.pl

Nocujemy tu zawsze.
 
Kłaczku ,a sama wykonać nie możesz (no się nie znam ) wiem ,że na drutach inaczej ,a szydełkiem też inaczej.Fajne:tak::-)/Zoyka no i daliście rady cieszę się,że tak zgrabnie poszło :-D.Amelce się poprzestawiało i koopy wali nocą.Potem zabawy ,a ja padam.Aniu mnie przynajmniej głowa nie boli bidulko:-(
 
Azula, to jest szydelko. Zobacze na ile pojdzie cena, ale moze sie nie oplacac robic - bawelniana przedza + czas, a roboty od zajechania przy tym, podczas kiedy moge ten czas spozytkowac na zarabianie i moze sie okazac (zalezy na ile to pojdzie w cene) ze zarobie wiecej niz bym zaplacila. Na razie obserwuje, moze uda mi sie kupic. Jest boskie.
Zoyka, podroz idealna po prostu. Swietnie!
 
reklama
Kłaczku synowa kupiła coś takiego(no nie szydełko ) i nie tak wykwintne w realu ona też ma ciut za dużo kilogramów obecnie .To świetnie maskuje.Mam nadzieję ,że nic niestosownego nie napisałam:-);-):tak::-DI masz rację czasem lepiej zarobić i kupić :tak:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry