reklama

Ciąża po 40

Dziewczyny zaręczam wam , że tych niby "pomięć" na ubrankach nie widzi nikt poza Wami:-D:-D...to tak jak z moja córą, która "płacze" trzy godziny w pokoju zamknięta, pytam o co chodzi a ta mówi, że jej jakiś syfek wyskoczył na nosie i jak ona tym do szkoły będzie chodzić, a ja cały dzień na nią patrzyłam i nie widziałm żadnego syfka i dopiero jak mi powiedziła, że go ma i pokazała gdzie to zauważyłam:-D Życie trzeba sobie ułatwiać...no ale jak nie potraficie założyc nieuprasowanego to prosze bardzo, prasujecie:tak::-)

Ollena , a może to plamienie ma związek ze stresem i problemami żołądkowymi, kto wie?? Ale nie sugeruj się, ja tak raczej nigdy nie miałam , a biorę tabletki z przerwa na Paćkę od prawie 20 lat. Raz czy dwa dostałam ze 2 dni później, ale to chyba miało związek z wyjazdami na wakacje.

Zoyka bardzo dobrze , że tak zadecydowałas z chrztem;-)

Kłaczku może to po prostu zwykłe przemęczenia, czasem tak się robi jak się gwałtownie wstaje z łóżka zaspanym, nie martw sie na zapas.

Karenka, a wiesz , że cos w tym jest, że jak się "zaciąży" to nagle człowiek jakby trędowaty się zrobił, nie zaprasza się go nigdzie, telefon milczy itp. itd. niekoniecznie chodzi o to, że od chrześniakowania się ucieka...nie wiem o co chodzi, ale tak się dzieje.....:(
 
Ostatnia edycja:
reklama
Hej!
Ollena a te twoje tabsy anty nie "gryzą" się przypadkiem z tymi na żołądek. Czasem tak jest ze nie wolno łączyć. Lepiej sprawdź na ulotce.

Klaczku mój mąż tez tak kiedyś w nocy poleciał. Znalazłam go nieprzytomnego. Nic nie pamiętał jak to się stało. Na dodatek poleciał na dywan i zdarl sobie skórę na twarzy wiec na drugi dzień wyglądał mało ciekawie, a szliśmy na wesele. W sumie nic mu nie było tylko niby z przemeczenia. Do tej pory się z niego śmieje czy przypadkiem nie wynalazl wehikłu czasu jak w "Powrocie do przyszłości". Ale wtedy w nocy tez mi nie było do śmiechu.
 
Aleście zdążyły naklepać.Zoyka jak wcześniej pisałam u nas w rodzinie też są przypadki dzieci posiadających jednego chrzestnego ale Ci powiem za to oby wszyscy chrzestni tacy byli to byłoby super.Karenka to Ty z Chorzowa?ja praktycznie w Chorzowie się wychowałam:tak:.Połówkowe to super sprawa zobaczysz rączki ,paluszki buźkę ach aż łza wzruszenia w oku się kręci na to wspomnienie:-).Kłaczku na wszelki wypadek poślij Rajmunda na przegląd ;-) Majuska ja prasuję bo wyprasowana ubranka są miększe i autentycznie jakby świerzsze.Może to kwestia pryszczowa ale czuję się lepiej jak mam wyprasowane:-DZoyka przy tabsach czasem mogą się zdarzać plamienia pomiędzypowinno się to uspokoić .Ale wizyta u gina w razie wątpliwości nie zaszkodzi:tak: Ollena ja też bym pospała jedna noc z naprawionym dzieckiem się udała znów mam to samo z tym ,że ona gada usiłuje jęczeć ale ja udaję ,że o niczym nie wiem staram się jej do nocnego życia nie zachęcać ale spać się nie da .Ratuje mnie tylko to ,że od czasu do czasu rankami podrzucam ją do M i się wysypiam np dziś od 6 ją tatuśkowi dałam nakarmioną cycem ,przewiniętą i pospałam do 10-tej.Ale to tylko czasem bo M pracuje niestety ,a wolne tylko ma czasem ale to już coś:tak:Fajnie ,że Mia klaska Amelianka gasi i oświeca światło i wali grzechotką w co się da ona uwielbia zabawki interaktywne .Wszystko ma się kręcić ,świecić ,grać ona perkusistka i solistka .Ja nie wiem jak jej nie przejdzie to mnie czeka zakup zatyczek do uszu
 
Jak ja lubię takie dni :-D malutka spokojnie się bawi między jednym spaniem a drugim. W domu ogarnięte i roztocza poszły straszyć gdzie indziej, głowa mi nie pęka pomimo aury za oknem. Jeżeli jutro nie będzie padać to pójdziemy na pierwszy po chorobie spacer, bo Wandzia była wyraźnie osłabiona i nie ryzykowałam na wietrze i mżawce. Prasowanko zrobione, pranie się suszy... no żyć i nie umierać :-D Nawet bydlaczek jest spokojny i drzemie w przedpokoju.
 
Majuska, ja sie zwyczajnie boje. Rajmund jest niskocisnieniowcem, u niego skurczowe 100 to juz super wynik. Boje sie zeby cos w zw. z tym nie wyskoczylo. Poza tym on duzo jezdzi, a nie wyobrazam sobie zeby stracil przytmonosc za kolkiem.
Dorcia, do smiechu to zdecydowanie nie bylo... Kurcze, bialy jak sciana, spocony... Malo po pogotowie nie dzownilam.
Azula, taki mam plan.
Zoyka, daj znac jak dojedziecie!
 
Karenka jaw centrum Jagiellońska.Moja siostra teraz w Batorym.Najlepiej wspominam wycieczki do Zoo Wesołego miasteczka z tatą na stadion,na Redynę zimą na sanki.Park Kultury niby nie tak daleko ale wtedy w tramwajkę się wsiadało i już na miejscu się było ,a teraz cała wyprawa jak nie własnym autem to trzy przesiadki są.
 
reklama
Mia dzis przeszla sama siebie!
Wstala o 6.25 wiec normalnie o 9 powinna juz spac... Usnela po naprawde wielkich moich walkach po 11 i wstala po 30 min. Ok 15 znowu meki, zero checi spania, po wsi sie przeszlam zeby usnela, tato moj na rekach nosil, spiewal...NIC.
Dopiero poszla spac.
Wymiekam.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry