Hejka!
Padłam wczoraj wieczór o 20.30, nie wiem dlaczego, po prostu tak mi dobrze było pod kołerką w ciepłym łóżeczku ...no i dziś do prawie 7 pospałam, chyba lekko za dlugo
Ale już zdążyłam się wqrwić od rana...nie będę Was jednak zanudzać czym...
Zoyka no fakt z tym chrzestnym to trochę niefajnie...bo skoro się zarzeka, .że nie będzie miał ani jednej soboty i niedzieli do stycznia wolnej to po prostu nic innego ale w dyplomatyczny sposób powiedział Wam, żebyście się od niego "odpier-papier" tak więc do doopy z takim chrzestnym...a Jarek nie ma jakiegoś kolegi od serca który zgodziłby się? czasem lepszy kolega niż ktoś z rodziny. Mojej Kaśki chrzestną jest moja długoletnia koleżanka, która teraz siedzi za granica, ale pamięta o niej jak żaden inny chrzestny;-) A Ty to faktycznie ...puknij sie tak delikatnie z łepetynke i pomyśl bardziej o sobie , a nie o wszystkich dookoła
Troszkę się wyluzujecie na wyjeździe to i może rozwiązania co do chrzcin przyjdą.
Podziwiam dziewczyny prasujące, nie splamiam się tą czynnością, nie widzę w tym najmniejszego sensu, a już w temacie dziecinnch ciuszków to kompletnie , wytłumaczcie mi tak, żeby mnie przekonać, po co Wam to prasowanie?????? Jeszcze gdybyście to uwielbiały, ale Wy tego nie nawidzicie i robicie to??
Jutro mam dzień otwarty w żłobku, zobaczymy co to za cudeńko?? jakby co to od poniedziałku Paćka rusza do boju
Padłam wczoraj wieczór o 20.30, nie wiem dlaczego, po prostu tak mi dobrze było pod kołerką w ciepłym łóżeczku ...no i dziś do prawie 7 pospałam, chyba lekko za dlugo

Ale już zdążyłam się wqrwić od rana...nie będę Was jednak zanudzać czym...
Zoyka no fakt z tym chrzestnym to trochę niefajnie...bo skoro się zarzeka, .że nie będzie miał ani jednej soboty i niedzieli do stycznia wolnej to po prostu nic innego ale w dyplomatyczny sposób powiedział Wam, żebyście się od niego "odpier-papier" tak więc do doopy z takim chrzestnym...a Jarek nie ma jakiegoś kolegi od serca który zgodziłby się? czasem lepszy kolega niż ktoś z rodziny. Mojej Kaśki chrzestną jest moja długoletnia koleżanka, która teraz siedzi za granica, ale pamięta o niej jak żaden inny chrzestny;-) A Ty to faktycznie ...puknij sie tak delikatnie z łepetynke i pomyśl bardziej o sobie , a nie o wszystkich dookoła
Troszkę się wyluzujecie na wyjeździe to i może rozwiązania co do chrzcin przyjdą. Podziwiam dziewczyny prasujące, nie splamiam się tą czynnością, nie widzę w tym najmniejszego sensu, a już w temacie dziecinnch ciuszków to kompletnie , wytłumaczcie mi tak, żeby mnie przekonać, po co Wam to prasowanie?????? Jeszcze gdybyście to uwielbiały, ale Wy tego nie nawidzicie i robicie to??
Jutro mam dzień otwarty w żłobku, zobaczymy co to za cudeńko?? jakby co to od poniedziałku Paćka rusza do boju

Ostatnia edycja:
