reklama

Ciąża po 40

reklama
MMMMm, zgłodniałam przez Was!!!!
Podoba mi się ten przepis z musem z avocado. Ten drugi dla mnie wykluczony, ze względu na boczek.

Misia - ja się obawiam, że mamy słabe szanse w niebie, z tą petycją. Chyba nam się kolanka za ciężko zginają ;).
Ale postulat popieram z całej duszy. I jeszcze uważam, że zima może się terytorialnie ograniczyć do wyciągów narciarskich i 15 metrów dookoła. Wystarczy.
 
Hej,
Moze macie racje... moze za duzo ludzi wokol niej,kazdy gada,krzyczy,nosi i bawi... nie wiem. Ale tez mysle jak Flo o zebach,posmarowalam zelem wczoraj i byl chwile spokoj.
Wszystko naraz moze ale wyczytalam na Majowkach ze jej rowiesnicy maja tak samo lub jeszcze gorzej..
 
Hej, o poranku! Nadal nie lubie avocado, ale moze sie przekonam - sprobuje wykorzystac ktorys przepis i moze wyjdzie cos z tego.
Noc... Nad podziw udana. Co prawda Syriusz cala noc z nami w lozku, ale budzil sie ledwie kilka razy, wypil tylko jedna buteleczke wody, nie wierzgal, nie kopal, nie zrobil sobie minimum godzinej przerwy - po prostu bajka.
 
Tez jestem ZA wylaczeniem zimy!
Tzn w PL jakos mi az tak nie przeszkadza bo kominek i cala reszta i jakos tak milo ale choroby juz mi nie pasuja wiec ja chce lato!! najlepiej caly rok..

Zoyka ciesze sie, ze chrzciny Wam sie udaly i tak fajnie wszystko wyszlo :-)

Flo Maksiu sliczniasty!

Jedziemy dzis na szczepienie przeciwko gruzlicy, obydwojga wiec dzis wieczorem moze byc podwojne maruderstwo..
 
Fajny! Tego typu zabawka jest lapek - uczy ksztaltow, kolorow, prostych kojarzen typu "woda, czas kapieli" itd.

Cholera, bede umierac. Jakby sie dalo reke odpiac i odlozyc na polke to jestem za.
 
Ostatnia edycja:
Cześć, ja tak na szybko bo od wczoraj nie mam netu w domu. Jest szansa na dzisiaj wieczór albo jutro.
Melduję że zyjemy, mamy się dobrze i pakujemy na wyjazd :-) Doczytam jak już będę w domu miała dostęp do internetu:)
 
reklama
uuu, Kłaczku, nie umieraj...

Noc dość koszmarna - zęby.
Z dialogów małżeńskich:
Florentynka ( walcząc z wijącym się, skręcającym i uciekającym dzieckiem w okolicach godziny 2 nad ranem): no jak ja mam mu założyć pieluchę, jak on się tak wije?!
mąż Florentynki (w zasadzie śpiący, ale usiłujący robić wrazenie ze bierze udział w tej imprezie ) no bo to tak, jakbyś próbowała ubrać w pieluchę węża...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry