reklama

Ciąża po 40

Aniu w PL... a jeszcze jak wychodzilismy w sobote to mm chcial isc do niego a ja nie chcialam bo stwerdzilam, ze az tak go nie znam zeby isc i siedziec u niego i czulabym sie jak 5-te kolo..
Teraz mm moze mi wyrzucac, ze sie z nim nie zobaczyl.

Widze, ze odliczasz godziny... bedzie ok :-) Kiedy Tabris jedzie?
 
reklama
Dzień dobry.

Aniu - to rewelacyjna wiadomość. Trzymam kciuki za powodzenie. Nie dziękuj.:-)

U nas nie jest aż tak zimno bo temperatura oscyluje -2, -4. Jednak ciągle pada. Raz śnieg, raz śnieg z deszczem (gdy na chwilę temp. spadnie do 0) . Jest już za dużo śniegu.

Olena a Julka jak jesteśmy w domu oboje bawi sie sama i zajmuje sobą. Gdy tylko zostaniemy same, buczy, łazi za mną, wszędzie się pcha, wszystko ciągnie i otwiera i wisi mi na nogawce.

Odważna jesteś z ta jajecznicą. Czekam do ukończenia 10 miesiąca. Myślę ze Julce nic nie będzie bo próbowała domowego sernika, serka twarogowego , szarlotki domowej i nic się nie działo.
Matka wczoraj dałą jej kiełbaskę. Wrr... matka jakoś nie rozumie ze to moje dziecko i sama chce decydować co bedzie jadła i keidy. Juz teraz wiem czemu całe życie miałam nadwagę. Widzę co mama wyczynia przy Julce. Cały dzień co 15 minut cos jej pakuje do buzi a ja się potem dziwię, że dziecko nie chce obiadu.
 
ooooo, Anko, dzieje się u Ciebie! No to kciuki trzymam. A pies co i jak?
Kłaczku, no widzisz - ułożyło się z robotą Rajmunda.
Zoyka - bo faceci są tak skonstruowani. Jak się coś dzieje faktycznie to się nie przyznają, a jak mają katar to skłonni są umierać. A czy ja sobie dobrze przypominam, że Jarek niedawno już coś miał ze stopą?

Zęby nas męczyły w nocy, w ogóle męczą ale wyjść nie wychodzą. Mimo podania panadolu Maks spał niespokojnie i często się budził, nie jesteśmy wyspani. A ze spaceru nici - zaspy wszędzie i dalej pada śnieg.
 
Flo - tak. Miesiąc czy dwa temu się poślizgnął na liściach ( miał wtedy focha na mnie i nie bra auta i z boląca stopa łaził ponad tydzień). Wtedy nie był u lekarza. Bohater ! I tak sobie myślę ze wróciło. On zapomniał ale dwa dni temu wychodząc z auta poślizgnął się na lodzie. Nie upadł co prawda ale myślę, ze mógł jakoś niefortunnie tą noga stanąć.

Co ja mam z nim zrobić? Po marcowym wypadku gdy mu leciała krew z ucha i latał po rezonansach tez nie poszedł w wynikami do lekarza i olał temat. Głowa go często boli do teraz...

Oho - Julka sprząta w szafkach w sypialni !
 
Tabiś wyjeżdża w piątek.... bedzie z nami na szczęscie.
Kłaczek ledwo 68 mil :-)
Zoyka nie zmienisz faceta, tacy są... umiera przy katarze a zgrywa bohatera przy złamaniu kończyn. Trzeba się z tym pogodzić i już.
 
Zoyka ja poprostu probowalam ja zajac, bo o 10 sniadanie chcialam zjesc a ona sie darla i nic jej nie zajmowalo.. wpakowalam do buzi jajecznice i nie nadarzalam..
Jak nic jej nie bedzie to dojdzie nam kolejny posilek.

Moja mama na szczescie jest przeciwna kielbasie, parowkom i innym takim rzeczom dla dzieci. Slodyczom tez. Takze nie mam problemow z rodzicami i dokarmianiem;)
 
mam chwilę przerwy w pracy i chyba zacznę robić w domu ZEN.

Dostałam książkę o zastosowaniu sody. Jestem w szoku ileż pożytku daje ta substancja. Kuchnia, łazienka, srebro - 500 sposobów.

Polecam "Soda oczyszczona " autor Vicki Lansky . Mam ja tylko pozyczoną ale znalazłam w necie w pdf. Jesli ktoras chce to wyslę na e-maila.
 
reklama
Godzinę temu rozmawiałam z Robertem, powiedział że teraz już nie ma odwrotu i jadę na pewno. Przestanę Ci gotowac mózg Kłaczku i mogę bez odpukiwania w niemalowane powiedzieć: Nottingham :-D 48 godzin do wyjazdu.... jedziemy samochodem nie samolotem ze względu na psa, który musi miec opiekę. W związku z tym czeka na 24 godziny jazdy na miejsce ale jakoś damy radę. Wanda wyposażona jak na wojnę na tę podróż :)))
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry