katrina115
Potrójna Mama
Ollena - ja tak jak Kłaczek na dużej wsi mieszkam (sorki w Town) i tu listonosze jeżdżą samochodami takimi pikapami, bo maja spory teren i czasami dom od domu bardzo oddalony, a samochody po to, żeby właśnie tez i paczki rozwozić - te, co oczywiście nadane pocztą, a nie przez kuriera. Ten listonosz, który ma teren ścisłego centrum, chodzi na pieszo, tylko ma taka dużą torbę na kółkach, w której pocztę wozi. U Was w City - przeważnie nie zmotoryzowani są, bo teren mają pewnie taki "nierozrzucony" więc dostarczają tylko lżejsze przesyłki, po paczki trzeba samemu się na pocztę udać - tak myślę.
Kłaczku - u nas na osiedlu (domów coś ok. 24) jest 7 polskich rodzin, więc jak coś, to zostawia paczkę u innych Polaków. Zresztą jakby zostawił u naszego najbliższego sąsiada, to on tez nam ją by przekazał - my tu mieszkamy od samego początku jak jesteśmy i jak powstało osiedle (6,5 roku temu) więc znamy wszystkich z osiedla i nas też znają.
Są jakieś wieści od Ani??
Kłaczku - u nas na osiedlu (domów coś ok. 24) jest 7 polskich rodzin, więc jak coś, to zostawia paczkę u innych Polaków. Zresztą jakby zostawił u naszego najbliższego sąsiada, to on tez nam ją by przekazał - my tu mieszkamy od samego początku jak jesteśmy i jak powstało osiedle (6,5 roku temu) więc znamy wszystkich z osiedla i nas też znają.
Są jakieś wieści od Ani??