reklama

Ciąża po 40

Na pewno sie witaja, rozpakowuja i doprowadzaja Wandzie do ladu ;) Czekam na wiesci!

U nas temp wysoka ok 10 st ale wieje i nie milo, czape sobie kupilam, jutro ide do fryzjera :) z chlopem sie na maxa poklocilam, on takie obiadki ma w dupie, jakies duszone mu serwuje codziennie albo 2 razy pod rzad to samo, on woli fast foody... Takie to wsparcie w diecie. Poza tym ma mnie dosc, powinnam zostac u mamusi. Zgadzam sie, powinnam!

Ale najlepsze w tym wszystkim jest to, ze Mia od 2 dni jest kochana do zacalowania! No ale roznie moze byc, wiec ciesze sie z tych dni poprostu :-) (w nocy tez byla kochana bo wolala szalec i gadac;-))
 
Ostatnia edycja:
reklama
Wymiotło wszystkie ? Tylko my z kłaczkiem na posterunku.

Majuska jak ta Twoja Babcia robiła te śledzie z cebulą ?

Misia masz wieści ?

A gdzie w ogóle Marzenka i Asia ?
 
klaczku taaak, a jak g pytam czy w domu zawsze mial codziennie inny obiad to odpowiada, ze nie ale teraz go stac i chcialby miec inny..niech idzie do KFC.

A ja sie musze pozalic na wlasna glupote..
Dzis byl pogrzeb tego chlopaka z pod pociagu, wszyscy wspominaja, wstawiaja zdjecia a ja siedze i rycze. Po co skoro go nie znalam az tak osobiscie?

Nigdy nie zrozumiem jak musi byc czlowiekowi zle, ze robi cos takiego, jak bardzo jest samotny i nieszczesliwy, jak bardzo chcialoby sie pomoc kiedy jest za pozno...
Eh..
 
Ostatnia edycja:
Olena - zauważyłam,ze za bardzo bierzesz do serca cudze nieszczęścia. Chłopak spod pociągu, teraz te zabite 20 ro dzieci. Po co Ci to ? Nie myśl o tym. Nie masz swoich problemów i rozterek ?

Co do obiadów. To ja staram sie robić na dwa dni. Jednak robię tak aby wyglądało,ze jest coś innego. Np. Jeśli mam mielone to jednego dnia smażone a drugiego dnia podlewam je wodą i robi się sosik własny. Jeśli schabowe czy kurczak to raz z ryżem a raz z ziemniakami no i surówką każdego dnia inna.

M J tez kreci nosem. Jeszcze niedawno wyczekiwałam z gorącym obiadkiem na pana. Teraz mam w dupie. Robię i już . Będzie to będzie.
Przedwczoraj zrobiłam mielone z indyka, brokuły z wody i ziemniaki. Focha strzelił na brokuły. Rzucił tekstem ze albo sie podaje brokuły albo ziemniaki. Skąd on to wymyślił ? W dupie się poprzewracało już mu. Jak go poznałam to sloikowe żarcie z Biedronki wciągał i był zadowolony. Kupował zgrzewkę gołąbków i jadł tydzień a teraz fochy. Brokułów nie zjadł bo .. blee. W d00pie , ja lubię, Julka uwielbia i będę gotowała.
Wczoraj mieliśmy gości na wódeczce. Zrobiłam krokiety ze szpinakiem i serem pleśniowym. On - foch na szpinak. Olałam . Wszyscy się na krokiety rzucili i dokładali sobie i w końcu hrabia tez zjadł. tak posmakowało ze dzisiaj tez je wciągał.

A ten Twój mąż to jeszcze do małżeństwa nie dojrzał. Chce żreć kababy - niech żre. Gotuj sobie i dzieciom.
MM gdyby mógł tez jadłby codziennie KFC I kebaby. Moze warto spróbować. niech sobie jedzą miesiąc KFC i inne świństwa i zobaczymy.
 
Hej hej, ja tu jestem, czytam, tylko mam jakiś uwiąd ogólny i mózg zlasowany, nie mam siły klepać w klawiaturę.
Zęby w natarciu, a poza tym pełzanie w pełnym rozkwicie i pierwsze próby raczkowania, oraz ambicje żeby się pionizować. Nie będzie siedział, będzie stał, lazł będzie, za wszystko co wokół łapie i próbuje się podciągać i wstawać. Obłęd. Biegam i łapię, zawracam, odnoszę, wyrywam z małych łapek buty, kable, psie zabawki, zasłony i śmieci wszelkiej maści. Kupiłam kojec, taki 2 x 2 m i modlę się, żeby go szybko dowieźli.
 
wieczornie :-)
Ania napisała rano ale mi sms dziwacznie dotarł w okolicy południa, że pies odprawiony i jest wszystko OK i cisza ... też czakam na odgłos jakis.
Flo współczuje zębów ale wszystko rpzed Tobą jeszcze :-) Jaka jest szansa ze Maks wysiedzi w kojcu ?
Kuba nie chce wysiedziec nawet w pokoju swoim gdy jest zamknięta bramka. Najlepsze przed Toba - zapytaj Majuski i Zoyki.
 
Witajcie.
w dzień nawet nie mam czasu tu zajrzec ,bo jeszcze młoda okupuje lapka ,bo ma jutro przedstawienieangielskie i musi ćwiczyć piosenki -niby ma melodie i tekst na mp,ale wtedy nie wiem czy nie zmyśla utworow ,więc cwiczymy z lapkiem.
Wczorajsze zakupy koszmar-nie umieliśmy Ali dopasowac rozmiarówki ani kozaków ,ani papuci do przedszkola,ale za to starsza załapała się nanowe kozaki -bo były fajne -jak na nią szyte.
W smyku super promocje na ubrania ,zabawki ,chciałam pójść do H&M,ale były tam takie tłumy ,że odpuściłam.
Moja pozabiegowa @ dotarła i nawet jest "grzeczna".
Wieczoem jak podłam to spałam dziś do 6.30-cud jakiś chyba .Kciuki za ząbkujących.
Marzenka może jeszcze w szpitalu ,a Asia na pewno odboczywa bo przecież pracuje
Miłej niedzieli
 
reklama
Hej hej, ja tu jestem, czytam, tylko mam jakiś uwiąd ogólny i mózg zlasowany, nie mam siły klepać w klawiaturę.
Zęby w natarciu, a poza tym pełzanie w pełnym rozkwicie i pierwsze próby raczkowania, oraz ambicje żeby się pionizować. Nie będzie siedział, będzie stał, lazł będzie, za wszystko co wokół łapie i próbuje się podciągać i wstawać. Obłęd. Biegam i łapię, zawracam, odnoszę, wyrywam z małych łapek buty, kable, psie zabawki, zasłony i śmieci wszelkiej maści. Kupiłam kojec, taki 2 x 2 m i modlę się, żeby go szybko dowieźli.
:-D:-D

Mam to samo, pociesze Cie, choc dziecie ciut starsze przeciez. Karol coraz szybciej wlazi na sofe, a z niej na parapet okna, po czym sobie "zabuje" lapkami na parapecie, nozkami czesciowo na parpaecie, czesciowo na oparciu sofy. Problem w tym, ze on jeszcze nie zawsze mysli gdzie dupsko laduje i jak mu odwala, to siada, a wtedy oparcie sofy juz sie pod dupskiem konczy i gdybym go nie lapala... Poza tym on jeszcze jest bardzo chwiejny w tych zapedach i latwo traci rownowage, wiec latam, lapie, sciagam...

Wiesci od Anki nie ma...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry