Mm zdycha... biegunka, wymioty i zawalone zatoki bo zapomnialam zamknac okna u Patryka.. tzn on twierdzi, ze dlatego i jak spal to go przewialo.
Dzis mial byc pieczony indyk, brat mm z dziewczyna mial przyjsc.
Jednak indyk na balkonie lezy 2 dzien (oby nie skisl), szwagier wzial Pole i Patryka nad morze a ja siedze i ogladam swiateczne filmy.
Mia dostala sweet, rozowy jezdzik z Disney Princess i Patrykowi najbardziej sie podoba.
Ona coraz bardziej mobilna przebywa wiekszosc dnia na podlodze, cieszy mnie to choc musze odkurzac czesciej, czyli dzisiaj tez..
Flo boski teskt :-))
Klaczku ja pierwszy raz na sniadanie swiateczne nie jadlam barszczu z uszkami... rytulal moj i mojego taty. Zaraz po barszczu bylo ciasto.
Dzis sprobowalam salatki z majonezem (nie moglam sie powtrzymac ale co do zjedzenia barszczu to braklo mi odwagi) a teraz ryba po grecku (mniej inwazyjne) i czekam na rozwoj wypadkow..
Aa i robilam wczoraj sernik z rosa... mial stezec w zimnie... dupa.. rozplyniety
Dzis mial byc pieczony indyk, brat mm z dziewczyna mial przyjsc.
Jednak indyk na balkonie lezy 2 dzien (oby nie skisl), szwagier wzial Pole i Patryka nad morze a ja siedze i ogladam swiateczne filmy.
Mia dostala sweet, rozowy jezdzik z Disney Princess i Patrykowi najbardziej sie podoba.
Ona coraz bardziej mobilna przebywa wiekszosc dnia na podlodze, cieszy mnie to choc musze odkurzac czesciej, czyli dzisiaj tez..
Flo boski teskt :-))
Klaczku ja pierwszy raz na sniadanie swiateczne nie jadlam barszczu z uszkami... rytulal moj i mojego taty. Zaraz po barszczu bylo ciasto.
Dzis sprobowalam salatki z majonezem (nie moglam sie powtrzymac ale co do zjedzenia barszczu to braklo mi odwagi) a teraz ryba po grecku (mniej inwazyjne) i czekam na rozwoj wypadkow..
Aa i robilam wczoraj sernik z rosa... mial stezec w zimnie... dupa.. rozplyniety
tragedia z komedią
na szczęście u Paćki sie normuje, chociaż wciąż gile są, ale jest dobry humor i nie ma kaszlu:-)


