reklama

Ciąża po 40

Kłaczku-ano mogę szanownego mego pod zwierze podciagnąć i może z moją psicą nieraz konkurować:-Dwe wkurzaniu mnie, tylko moja psica zadowoli sie rzuconym chlebem i juz jest spokoj a szanowny małż nie, a pieknie by było:-D

Azula-moja psica to golden retriever-taki golden z długimi włosami:-D, można się wściec bo kłaki głęboko wbijają sie w dywan ale to tak btw

Malfika-mialam gradówkę na początku ciąży-najpierw dostałam antybiotyk w kroplach, nie pomógł, potem dostałam steryd w kroplach-co ja sie nadenerwowałam że moze zaszkodzic w ciąży to moje, ale już schodzilam z bólu a i oko cudne po prostu i ten steryd plus nagrzewanie pomogły-nie bylam cieta-nie wiem czy wiesz ale najbardziej trzyma ciepło jajko-ugotuj je i owin porzadnie w czysta szmatke i przykładaj, calymi dniami tak robilam, jak zimne bylo to gotowalam od nowa


Ano znam zasady-no cóż moge obleciec jakiś ratusz-najblizszy to moja gmina a pieśń to u nas aktualnie kaczuchy z you tube są grane-wiec pewnie fajnie bym wygląda nucąc tą pioseneczke:-D
 
reklama
Azula, zdecydowanie nalezy sie jakis sprint wokol ratusza z piesnia na ustach dostojna - to tradycja w tym gronie, ktorej lamac nie wolno.
Narai, u nas polskie sklepy sa, wiec po prostu mozna kupic Bobovite czy Gerbera, ale to slodzone. Karol dosc wczesnie przeszedl na jedzenie tradycyjne (krowie mleko okazalo sie opcja lepsza od modyfikowanego i przestawilam chlopa na system zywienia krola Cwieczka) i na poczatku po prostu gotowalam mu delikatna make razowa, czasem kukurydziana, czasem make z prosa, potem zaczalam po prostu podawac grysik i tak zageszczalam mu mleko. Zaczelam nardzo wczesnie bo on wlewal w siebie hektolitry mleka na dobe i byl glodny.
Angelka, spoko, moj tez nieslubny maz jest. :-D
Aga, kaczuchy ok, tylko mi prosze skrzydelkami machac!:-D

Poniewaz moje dziecko schudlo, od dzis ma luzik w jedzonku i bedzie czesciej dostawal czekolade, ktora kocha prawie tak jak ja. Zeby mi sie z dziecia szkieletorek nie zrobil.
 
Posta mi wcięło! No pierwszy raz w życiu!
Azula a jaką kaszeczkę zakupiłaś, i jak będziesz podawać, podziel się wiedzą:-)
Gradówka Matko Boska co za dziadostwo, ja jakaś odporna jestem nawet opryszczki nie miałam (w żadnym miejscu)
Konkubina:-) Ciekawe kto to wymyślił. Kiedyś jak Wysoki Sąd się M zapytał, gdzie pracuje pana konkubina (czyli ja przed ślubem jeszcze), to mimo całej powagi sądu myślałam, że ławkę pogryzę ze śmiechu.
Kłaczek ja mam raczej dzieci niejady, a zęby mają jak konie, więc im rodzicielka słodyczy nie skąpi, a ja niestety tez nie mogę bez nich żyć.
A nade mną mieszka od niedawna T..... bydło, i ja tego nie zniosę!!! Zaczyna mnie jakaś schizofrenia dopadać. Jak ten bachor przebiegnie jeszcze ze 2 razy całą chatę. to nie wytrzymam.
Ollena, aż wyrodna matko! Dziecko nie zna smaku czekolady:-)
 
Aga ,że to golden to wiem:biggrin2: chodziło mi o jej imię:tak:.Kłaczku no jednak wiedziałam,że oprócz zwierza trzeba coś odśpiewać ,odtańczyć bo co Tradycja to Tradycja.A ,że Karolek ciut spadł z siatki to dlatego aby wreszcie stanąć na własnych nogach i Ty nie daj się w czekoladę wkręcić dopóki dzieć dobrze chadzał nie będzie (piszę to z powodu twej ręki)Malfi może uda Ci się wygrać z tą gradówką bez cięcia :tak:Angela proszę o imię psinki bo rasę znam;-):-D.Aksarai twoja jeszcze za młoda ja kupiłam mleczne biszkopty i drugą z miodem .Ty zacznij od takich ryżowych mogą być z owocami za miesiąc może kukurydza jakaś owsiana i trochę glutenu (delikatnie ) ateraz chyba najlepsza ryżowa by była:tak:Ollena Bój się Boga bo mi się przypomniało Arkadego Fidlera jekies opowiadanie o eskimoskich dzieciach które czekoladę odrzuciły ,a wpieprzały szare mydło:szok:
 
Karol czekolade lubi, nie widze powodu zeby mu nie dawac, choc do tej pory dostawal ja bardzo rzadko - w ogole unikalam cukru w diecie. Skoro jego waga spadla (on wazy mniej niz miesiac temu), to mysle ze mozna mu juz mniej restrykcyjnie podrzucac jedzonko. Tak serio, serio, to naprawde czuc mu zebra przez skore, wiec ta warstewka tluszczu nie jest gruba. Cieszy mnie to. Wzrost pozostaje na tym samym poziomie co waga, wiec chlopak jest ok.

Moja ostatnia praca po wykorzystaniu przez zawodowca: https://www.facebook.com/photo.php?fbid=150150775135534&set=a.143886815761930.33414.106694172814528&type=1&theater

 
Ostatnia edycja:
Azula bez jaj, to za ostre porownanie;)

mi nie o tycie chodzi. Ja poprostu jestem przeciwna slodyczom i nie daje dziecku, teraz juz dzieciom bardzo dlugo. Jak juz sprobuje np u kogos to ok, raz na ruski rok mozna ale np Patryk sprobowal u kogos i wyplul, tak mu pozostalo, nawet nie tknie wafelka gdzi w srodku jest czekolada albo kolor czekoladowy. Tak samo nie daje mu czipsow i innego smieciowego zarcia. On wie, ze czipsy nie sa dla dzieci.
Mia tez czekolady i innych smieciowych slodyczy nie bedzie dostawala, jak u kogos beda albo u nas zobaczy to ok moze zjesc ale na tym koniec.
Ale ja mam hopla na tym punkcie choc widze, ze cala rodzina mnie popiera i mowia, ze dobrze z Patrykiem postepowalam bo do dzis nie je slodyczy jak jego rowiesnicy ktorzy wpychaja to w siebie tonami a rodzice sie ciesza. Patryk wezmie paczke zelkow (lubi) i zje 5, reszte odklada. Na flipsy jedynie nie ma stopu ale to jest ok.
Dentysta tez mnie pochwalil ;-))
Patryka kumple jedza w przedszkolu kanapki z Nutella a on na nich patrzy jak na Ufo ;-))

ja wiem co slodycze robia z czlowiekiem, szczegiolnie z psychika wiec niech chociaz moje dzieci maja na tym punkcie zdrowo pod kopulka;-))
 
Ostatnia edycja:
reklama
Posta mi wcięło a pisałam około 18.00:baffled: no niech to szlag...
W każdym razie Wandula została dzisiaj zaszczepiona na pneumokoki i zapalenie opon mózgowych jako obowiązkowe w UK, drugie szczepienie za miesiąc. Chciałam z nią iść do lekarza, bo byłysmy tylko u pielęgniarki, ale to oczywiście nie było wykonalne... dopiero za dwa tygodnie. Myślałam że się dowiem ile waży i czy to co ma na pupie to uczulenie czy odparzenia, przy czym wydaje mi się że uczuliła się na tutejsze pampersy:( Trzeba będzie kupić innej marki, bo pupcię z przodu ma jak ognisko :no: nie schodzi od maści przeciw odparzeniom i dlatego stawiam na uczulenie. Ja mam wizytę za tydzień u GP w celu nabycia antykoncepcji :-)
Zębów nie macałam bo nie miałam siły dzisiaj na bycia użartą przez drapieżną biedronę... jednak chyba wyszły jej te czwórki bo ślniła się dzisiaj zdecydowanie mniej. Ogłupieję z taką ilością zębów, to większy ciężar do noszenia, gdy żmija chodzić nie chce. Coraz częściej jednak próbuje stawać na nóżki czyli nie będzie raczkowania tylko panna podniesie pupsko i pójdzie w siną dal... zaczynam dojrzewać do myśli, że trzeba jej kupić kapciuszki żeby złapał podłoże bo ślizga się na panelach.
Mój chłop doprowadził mnie do dalszego szału w związku z tym wysłałam go spać o 19.00 żeby zszedł z mi oczu zanim zrobię mu dużą krzywdę... oczywiście z przeprowadzki nici bo nie było nikogo do przeniesienia materaca z chałupy obok... znowu śpię na podłodze wrrrrr. Kiedyś zostanę wdową i nie pojde siedzieć za mord w afekcie:-)

Co do wkupnego to obowiązuje spiew na ratuszplacu z przytupem i nie ma wyjątków :-D Kłaczek daje reprtuar do odśpiewania i każda z nas musiała tupać i zawodzić przed ratuszem we własnym mieście:))
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry