reklama

Ciąża po 40

Kłaczku piękne dzieło sztuki! Ja tu na forum też mam koleżankę, u której zamawiam takie cuda. Teraz zamówiłam czapulę Tygryska dla Kacusia:-)
Azula ja kupiłam Humane bananową od 4 miesiąca, i daje małej łyżką na spróbowanie, ale się zastanawiam, czy ona sobie tylko mymla i wypluwa, czy coś łyknie przy okazji. Chociaż beka rasowego puściła po tym mymlaniu.
Ja Adi zaczynam coś dawać, bo ona ostatnio bardzo nie lubi mleka w dzień. w nocy to łoi jak szalona, a w dzień wierci się , ogląda butelkę, jak bym jej jakiś inny badziew tam wlała, i zjada nawet 60.
Ollena nie lubi szokolade? A to się gagatek urodził:-)
 
reklama
Ollena ja se żartowałam;-) w sumie to dobrze robisz niestety mi sie tak nie uda bo ja 6to może bym i dała radę .Mam czasem napady na coś słodkiego ale to kilka razy do roku za to M uwielbia słodkości i niestety Amelia zostanie przez tatę rozpuszczona:tak:.Anka przecież Ty se kości poobijasz jak można .Robert ma u mnie minusa:tak:
 
Witajcie wieczornie.

Jesteśmy po wizycie u Neurologa. Tak jak pisałam byłyśmy prywatnie.
Wizyta trwała godzinę. Pani doktor zaczęła od wywiadu o mnie, o przebiegu ciąży. Zapytała czy Pediatra zlecił wykonanie badan na tarczyce Julce (no bo ja miałam w ciąży niedoczynność). Opukała Julkę, pościskała, porozciągała i obesrowala jak raczkuje, jak wstaje, jak łapie ,jak się podnosi.itd. Wszystkie odruchy są w porządku. Jednak po obejrzeniu filmików powiedziała ,ze trzeba wyeliminować możliwe powody.

Zapytała od keidy Julka tak sie dzwinei zachowuje i czy nie zaobserowalismy tego po szczepieniu. MM powiedział ze jeśli dobrze pomyśli to rzeczywiście jakoś pod koniec kwietnia sie zaczęło. Została nam 3 dawka szczepionki zintegrowanej. Nasz Pediatra mówił ze po 20 lipca można już robić. Nie poszłam do teraz. I wiecie co ? Ta neurolog powiedziała ze bardzo dobrze zrobiłam. Ze mam zwlekać nawet do roczku a potem z tymi an różyczkę itd tez sie nie spieszyć bo szczepionki nie pozostają bez echa w organizmie i mózgu.
Kazała odstawić na 3 mies gluten. W 90 % przypadków odstawienie glutenu pomaga w usunięciu objawów neurologicznych .
Kazała wprowadzić tran do diety dziecka.
Wykryła odrobinkę za małe napięcie mięśniowe w stopach. Pokazała masaż stopek który mam robić. Zaleciła dla rozwoju mózgu chodzenie z dzieckiem na baseny pileczkowe i zwykły basen.
Zleciła w Gdańsku badanie EEG we śnie i bez snu.

POleciła terapię czaszkowo -krzyżową.

Oraz poleciła kilka zabiegów wyciszających (intergracja sensoryczna) ponieważ Julka jest wrażliwcem i bierze emocje od nas i jest prawdopodobne ze z mózgiem wszystko OK a jej zachowanie bierze się z odreagowywania i potrzeby samoukojenia.

Takie zachowanie wg niej trzeba eliminować juz teraz bo jeśli jest to onanizm dziecięcy to am przyczynę której poszukamy.

Cieszę sie ze uparłam się na neurologa bo jednak zachowanie Julii nie daje mi spokoju.

Jakie macie doświadczenie z neurologiem dziecięcym i terapiami?



 
Zoyka moj Stas jest ogromnym wrażliwcem, bardzo emocjonalnie podchodzi do wielu rzeczy, wszystko bardzo przezywa. Dzisiaj np. rozryczał się jak zobaczyl, ze rybka mini mini spi i tak otwiera szeroko buzię :) Bardzo szybko przejmuje afekt. Jak dzieci placzą, on momemtalnie też zaczyna płakać.
Jezeli cos moge doradzić to skupcie się na integracji sensorycznej. To sa fajne cwiczenia a dziecku w rozwoju mogą bardzo się przydać. U Stasia jest ogromna wrazliwosc emocjonalna.
 
angelka - jeszcze nie wiem co jest co w tym wszystkim. Czytam właśnie o terapii czaszkowo-krzyzowej. Zlecenie badania EEG mnie przeraziło bo właśnie wyczytałam czemu służy. O terapii sensorycznej jeszcze nic nie wiem, ale zaraz poczytam.
 
Witajcie kochane

Fajowo ze tyle nowych mamusiek sie ujawnilo witam was kochane

Ja mialam okropna noc o 4 wolalismy pogotowie goraczka prawie 40 myslalam ze juz umieram tak sie dusilam nie moglam powietrza zlapac , przyjechali dali porzadny zasrzyk w dupsko goraczka spadala bardzo szybko ,zaczelam normalnie oddychac i zyc , w dzien czulam sie strasznie slabo , przelezalam caluski bozy dzien , teraz to czuje sie wysmienicie , leki chyba juz dzialaja porzadnie
Jesli chodzi o pomoc to Misiek zaczol prace i wrocil o 17 to zajol sie mala a dzisiaj od 5 rano byla moja sasiadka do momentu az Rafal nie wrocil z pracy ,
Starsza corka mieszka u chlopaka tam pracuje , mlodsza wyjechala do niemiec tak zebylam skazana na pomoc sasiadki , a wiecie ze z sasiadami trzeba w zgodzie bo sa bardziej potrzebni jak rodzina , na szczescie Klaudia to bardzo grzeczna dziewczynka od momentu jak przenieslismy sie to bawi sie sama w pokoiku , koloruje siada w krzeselku i bajki oglada jest kochana tak ze sasiadka za duzo roboty nie miala bardziej ja marudzilam bo mnie wszystko bolalo
 
Marzenko, oj ciężko Ci pewnie, zdrowiej kurcze juz wreszcie, bo ilez może człowieka mordować!!! Dobrze, że Klaudusia taka grzeczna, nie chwaliłas się, że Misiek ma nowa pracę ( chyba, że przeoczyłam ) mam nadzieję, że w porządku tym razem:-)

Zoyka, no to Ci neurolog głowę zrobiła, prześpij sie z tymi wszystkimi informacjami i na spokojnie podejdź, dobrze, że zostaliście potraktowani tak "szczegółowo" i specjalistycznie, jasne, że skoro Cie coś niepokoi to trzeba temat drążyć, chociaz ja żywie nadzieję, że wszystko się szybko i dobrze ułoży i nic Juli poważniejszego nie dolega.

Aniu może skarpetki lub rajstopki z ABSem wystarczą Biedronie do nieślizgania, nie będzie jej póki co niewygodnie w butkach?
 
Ale tu ruch :)
Melduję, że w podskokach obiegłam kościół - z braku ratusza na osiedlu - mam nadzieję, że może być, w ramach wkupnego ;)

Anka_d - jestem pod wrażeniem ilości zębów Wandy i tak samo Ollena - gratuluję konsekwencji w niedawaniu czekolady dzieciom. U mnie to by pewnie nie przeszło, lubię wciągnąć coś słodkiego a wiadomo, przykład idzie z góry. Co ciekawe, opowiadała mi ostatnio koleżanka, że jej syn zaczął jeść słodycze dopiero w przedszkolu, a co najlepsze panie w przedszkolu nagradzały np żelkami dzieci po ćwiczeniach na korektyce... gdzie tu logika?

kłaczek - zazdroszczę dziecka z apetytem :-) my dziś ponieśliśmy porażkę przy próbie nakarmienia Kacpra kaszką z butelki:crazy: rozpacz była tak ogromna, że dziecko prawie dostało spazmów... czy któraś z cycowych mam miała sytuację, że dziecko bojkotowało butelkę?

zoyka - byliśmy u neurologa do tej pory raz - stwierdziła, że mamy małego leniuszka - 5,5mies. Kacper kompletnie nie był zainteresowany obracaniem się z brzucha na plecy i odwrotnie, pełzaniem, w momencie gdy nie dosięgał do zabawki mędził albo czarował uśmiechem, żeby mu ją podać - zero próby dotarcia do niej samodzielnie:-( pokazała nam parę ćwiczeń, widać małe postępy - mielismy się pokazać na kontroli pod koniec stycznia, ale cudem udalo nam się złapać termin w połowie marca:wściekła/y:
W tym tygodniu, gdy wylądowaliśmy u pediatry z gorączką ta stwierdziła, że Kacper się nienaturalnie wygina się do tyłu
i może dobrze, żeby ktoś na to spojrzał wcześniej niż za dwa miesiące... więc jutro odwiedza nas w domu rehabilitantka, mam nadzieję, że to jakieś niewielkie napięcie i poradzimy sobie z tym przy pomocy ćwiczeń :-)

Marzena, ale miałaś nocne przygody :baffled: dobrze, że Twoja córeczka to taka fajna grzeczna dziewczynka :)
 
reklama
Zoyka-spokojnie, nie przerażaj sie badaniem eeg-moja Ola miała go jak miala 5 miesiecy-we śnie tylko, u tak małego dziecka jest łatwiejsze to badanie, Ola nie mogla spać przed badaniem kilka godzin u nas od rana do 15, co my cudowalismy żeby nie zasneła jak jechaliśmy na to badanie to nasze, jak weszliśmy to tylko nałożyła Pani taki czepek złożony z takich gietkich gumowych rurek na głowe Oli-mała dostała na rekach butle i jak pani podłaczała elektrody do tych rurek to Olka juz odpłyneła-spala na rekach mojego M bo ja wymiekłam i się poryczałam-to trudne było z powodu podejrzeń jaka może to być choroba, wyniki po 2 dniach-znana Pani doktor oceniala eeg Olki-było ok wszystko, pożniej jeszcze troche sie denerwowałam wiec zalatwilam wizyte u znanej specjalisty neurologa dzieciecego- potwierdzila ze na 99,9% te skłony co miala Ola to byly nienapadowe że to nie padaczka( Zespół Westa) tylko u mojej córki jest to rozwojowe i że minie, a ponieważ Ola rozwijała sie i rozwija bardzo dobrze we wszystkich sferach to sie uspokoiłam-te skłony minely po 1,5 miesiaca.

Sie rozpisalam-ale jakby coś to pytaj. Na SI terapie też chodziliśmy-bardzo nam pomogła

Marzenko-bidulko, zdrówka życze
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry