reklama

Ciąża po 40

Dzień dobry

Jest biało.Jeszcze chwilę temu świeciło słońce. Pospaliśmy do 8:30 choć Królewna obudziła nas o 5 bo stała miedzy nami głośno wyjąc. Była głodna !

Wiecie ? Cos jest w tym zostawianiu resztek. Moj robi dokladnie tak samo. A juz najbardziej irytujące jest ,ze cokolwiek wezmie nie odkłada na miejsce. Np ręcznik. Wyciera ręce to ręcznik zdejmuje z wieszaka i zostawia an pralce zamiast odwiesić.
Wkurza mnie jeszcze sposób jedzenie obiadu. Otóż MM najpierw zjada ziemniaki , potem mięso a na koniec surówkę. W sumie nie powinno mnie obchodzić co robi na swoim talerzu a jednak mnie to irytuje :-D
 
reklama
Stukam się z rana kawunią z pianka

Kawkę uwielbiam

Dzieć moj w związku tym że ma gil po pas to dychać mu cieżko wiec noc koszmarna z milionem pobudek.

Majuska-ja chetna aby mojego na Marsa wysłać:-D, tylko niech od czasu do czasu wpada-jak ma dobry humor zwlaszcza:-)
Azula-no kajam się kajam-nie zajarzyłam że to o imię Ci mej psicy chodzi, teraz juz pewnie wiesz po wklejinych fortkach że swojsko Misia się wabi:-D
Zoyka-kończac temat, sprawdzać trzeba, ale z daleka od doktora Google i nic sobie nie wkręcaj, Julka z tego co podczytywalam to super się rozwija wiec wszystko jest na pewno ok

Kłaczku-sie mało nie udusiłam mandarynka, jeszcze skrzydełkami podczas piesni mam machać?:-), toż to bedzie super widok dla postronnych:-D, na razie z okazji uziemienia z chorym dzieciem w domu tylko mentalnie obiegłam ten ratusz

Mnie też jakoś lekutko denerwuje jak mój zjada najpierw ziemniaki potem surówke a na koncu mięso-jak sie pytalam to mowi ze to najlepsze wiec zostawia na koniec, jak dziecko normalnie
 
Zoyka dobrze slyszec, ze byliscie i neurologa i ze w koncu cos sie dzieje, czyli zbadacie Julke. W sumie neurolog nie powiedziala nic konkretnego, ale zlecila badania i bedziecie wiedziec co i jak. Bez nerwow!

Majuska jestem za stworzeniem rakiety! Moj to samo robi z salatka do obiadu i robie podobnie jak maz Flo... a malo tego, czesto poprostu zostawia w lodowce pusty talerzyk po wedlinie i tego typu rzeczy bo zapomnial przeciez... mnie krew zalewa i jestem gotowa zdzwonic do niego do pracy i go zjezdzic!

Moja lodowka tonie w kielbasie! 2 polki zajete, reszta upchane do pojemnikow na warzywa.. Poza tym boczek, poledwica i w zamrazarce tez co nieco. Jak nie sprzeda tej kielbasy do konca to go wysle na tego Marsa z calym dobytkiem kielbasanianym!
 
Witajcie.Ja długo dziś w sypialni urzędowałam .M po nocce i dziś znów na nockę idzie i po niej na 12 zostaje więc jak wyjdzie wieczorem to jutro wieczorem wróci:-(.Na Marsa wysłać:tak: albo na resocjalizację na Wenus:-)pomysł niezły ale mam niewielkie fundusze na wybudowanie rakiety więc się spytam .Czy wspólnymi siłami damy radę .No więc Pomożecie???????;-)Marzenko Ty zdrowiej .Mam nadzieję ,że te leki zadziałały i już dobrze będzie.Fajnie ,że Misiek pracę ma w końcu będzie jak ma być czyli dobrze:-).Zoyka Julcia zdrowa ,a mała rehabilitacja + basen nikomu na złe nie wyjdą.Swoją drogą Amelia to też nerwuska i pięknie zaciska pięści i krzyczy(niestety po tym palancie swym ojcu rodzącym podłapała:wściekła/y:).Ja mamą cycową jestem(kilka chwil z rana bo dziecko się samo oducza:-() ale Amisia 2540 przy urodzeniu miała więc od początku ją trochę mm dokarmiałam dlatego nie wiem ani ja ,ani ona co to butelkowstręt.Aniu owocnych dyskusji z Robertem swoją drogą też teraz po info ,że on "budowlaniec" wcale się nie dziwię ,że ma remontowstręt:tak:
 
Aga- dzięki z radę. Słyszałam o jaju, ale niestety jeszcze jakies dwa tygodnie nie mam na czym tego jaja ugotować(remont kuchni=brak płyty). nagrzewam więc okładami. Czy Ty rozmasowywałaś gradówę czy też jej nie tykałaś? Wg. okulisty mojego syna należy rozmasowywać, wg. tej u której byłam w środę- mam tego nie tykać????????:baffled:

Idę sprzątać..:no:
 
O rany Ollena, ale Mia się zmieniła na buzi! Ładnieje z każdym dniem... a ja ostatnio w ogóle zdjęć nie oglądałam bo tylko wpad i wypad z BB:-D Prawdę mówiąc mogłaś też strzelić fotkę kiełbasianego szaleństwa w lodówce:))) miałbysmy co podziwiać śliniąc się do ekranu :-D
Pogrzebałam w gębuli, zęby są i kłują pod palcem.
Dzisiaj nie biorę udziału w budowie rakiety albowiem wziął się ostro do roboty, swoją drogą puste talerzyki w lodówce albo inne pojemniczki po jedzeniu mogą człowieka doprowadzić do szaleństwa. Dwa gramy surówki w miseczce schowane na daleką przyszłość też. To chyba jakaś przypadłość genetyczna samców :-D mój działa tak samo.
 
reklama
Ej..wyobraziłam sobie jak nasze chłopy , juz wystrzelone na tego Marsa, siedzą i wspólnie buduja taka wielką lodówkę ( Anki Robert im przewodzi i dyryguje ) po to, żeby mieli gdzie przechowywac miliony miseczek, pojemniczków z resztkami i pustych talerzyków po wędlinie:-D:-D:-D:-D

Andzike co tam rehabilitantka poradziła, pisz!!!

Dzis piątek, weekendowego alkoholizmu początek, kupiłam sobie na wieczór 2 Lechy, kto sie dołącza do mnie??;-) Zrobimy sobie imprezke na BB. Cycowe i ciężarne mogą zakupić Karmi;-), (ewentualnie po małym Redsiku):-p

Ollena bardzo grzeczne bachorki masz. Przypomnij mi jak Twoja sierściucha ma na imię, bo mam problemy z lecytyną:sorry2:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry