reklama

Ciąża po 40

Qrde, zajedwabiście mi się tu podoba ;)
Mój by usiadł i się zastanowiał jak to na tym Marsie wszystko poustawiać, żeby im się dobrze żyło ;) A jakby już wymyślił to jeszcze raz by usiadł i poczekał aż się to przeprocesuje - obawiam się, że bez mojej "zjebki" nic by nie zostało zrealizowane (od miesiąca czekam, aż ogarnie piwnice i wyniesie do niej gondole z której Kacper wyrósł i krzesełko do karmienia, do którego jeszcze nie dorósł :wściekła/y:).
Ale dobra - dziś na niego nie narzekam :-) wrócił wcześniej z pracy, został z małym gdy ja biegałam po mieście, poszliśmy razem na spacer, a na dodatek zrobił obiad :-D i po nim pozmywał:szok: albo podczytuje BB i nasze plany rakiety na Marsa albo czegoś ode mnie chce... ;-)
Majuska - według rehabilitantki Kacper ma niewielkie wzmożone napięcie mięśniowe... I znów mi brakuje emotki :mdleje: bo miesiąc temu neurolog nic takiego nie wypatrzyła, a gdybyśmy miesiąc temu zaczęli z nim ćwiczyć intensywniej i w sposób pokazany dziś nie byłoby żadnego problemu :wściekła/y: Jest sztywny od pasa w górę, rączki trzyma jak skrzydełka i zaciska pięści, nie jest zainteresowany przewracaniem się z pleców na brzuszek i na odwrót, nie próbuje pełzać. Po dzisiejszej wizycie i porządnym rozmasowaniu, "rozluźnieniu" mięśni mieliśmy pierwszy piękny prawie samodzielny obrót:zawstydzona/y:
Ollena - kolega z pracy przywozi mi kiełbasę robioną przez jego ojca (ze "szczęsliwej" świni ...). W smaku jest super, ale czuć ją tak, że mieszka tylko na balkonie (na szczęście niezbyt długo, bo szybko jest zjadana). A Twoje dzieciaki - przecudowne! :)
Azula - my też dziś myśleliśmy, że Kacper padnie po spacerze wymęczony ćwiczeniami, ale gdzie tam - obserwował wszystko z uwagą i zupełnie nie był zainteresowany spaniem ;)
Marzena - nieustające życzenia zdrówka.

Oj, napiłabym się zimnego piwa. Ale nie będę się splamiać Redsem ani Karmi ;)
 
Ostatnia edycja:
reklama
Hallo Kobitki!
Kaci już zameldowany w szpitalu, w poniedziałek, nakleić plasterki na rączki o 7, o 8 operacja, nie wie czy do żyję, czuję że zawał się zbliża.
Mój M znowu jest z tych, którzy pękną, a zeżrą wszystko. Później leży i zdycha, ale nie może się nic zmarnować przecież.
Moja Ada też ma w nosie leżenie na brzuchu, nie przewraca się na brzuch, bok, ani na plecy. Już mnie koleżanki z forum również nastraszyły napięciem mięśniowy. We wtorek idziemy na U4, taki przegląd nadwozia dziecka, to zobaczymy co doktory powiedzą.
Marzenka zdrówka życzę, żeby dziadostwo poszło sobie w diabły!!!
Ollena śliczna rodzinka, Maleńka cudna.
Kłaczek mój Kaci mimo, że jest niejad totalny, dietę preferuje taką jak Karor, ale oczywiście w ilościach minimalnych, wagę ma 18 kg:baffled:, ale dziś odebrałam wyniki młodego przed operacją, i rewelacyjne, żadnej anemii, hemoglobina 12,8, skubany jeden!
A to moja panna w dniu dzisiejszym, dumna posiadaczka 4 miesięcy
oo 007.jpgoo 008.jpgoo 010.jpgoo 012.jpgoo 011.jpg

Dziś dałam małej trochę zupki marchew+ziemniak alete, no nie bardzo jej smakowało. Rany jak to będzie następny niejad to się powieszę!!!
 
Axarai, nie mow! Twoj Kasper jest o 4kg ciezszy od Karola - zazdroszcze calym ryjem tak porecznego dziecka. Moj gnidulec malo nie je, dzis zaczelam patrzec uwazniej na ilosci bo czesto karmie go ze swojego talerza, a wtedy nie mam kontroli nad tym ile dostaje. No i dzis jak do tej pory wsunal 2 parowki z polowa kromki chleba, potem kawalek swiezego biszkopta, odwalil drzemke, po niej obiadek - 8 duzych pierogow z kapusta i miesem. Po poludniu zwykle sie rozkreca z jedzeniem, tak ze pewnie jeszcze wciagnie duzego (400g) Danio i przecier owocowy z kaszka ryzowa na kolacje - ok 20 dag owocow, zageszczone kaszka do konsystencji gestej smietany, zeby sie z lyzki nie lalo. Wydaje mi sie ze je sporo, choc nie ciagnie juz butli i w nocy wylacznie pije, przewaznie sok rozcienczony woda w stosunku 1/4.
 
:szok::szok::szok:Kłacxzku twój Karol więcej ode mnie je:tak:Axarai wszystkiego dobrego dla Ady :-D 4 miesiace to wiek wprowadzania nowości i wcale nie musi jej tak od razu smakować ,a po jakimś czasie gust w sprawach żywieniowych się wyklaruje:tak:Andzike a ja Redsa lubię i ono wcale takie słabe nie jest ja lubię piwka smakowe takie typowo gorzkie nie bardzo:no: chyba ,że słabe
 
Ech Dziewczynki... mój by budował lodówkę jako elektronik, marketingowiec Majuśki by ułozył biznesplan jak rozbudować Marsa a Jarek podłączyłby kosmitów do sieci parówkożerców :-D Mamy jeszcze inne zawody żeby nam chłopy w kosmosie wygrzeczniały i nauczyły się sprzątać po sobie? :)))
Klaczek Robert jechał do Nott i miał pracować w serwisie, ale się okazało na miejscu, że serwis jest w fazie pomysłu u przyszłego pracodawcy, więc póki nie będzie lokalu to pracuje na budowie. Niby ma być serwis bardzo szybko, zobaczymy.... graniczną datą jest 15 stycznia i wtedy albo będzie szukał pracy gdzie indziej albo ten cholerny serwis ruszy. Zobaczymy:)
 
Też przeczytałam jadłospis Karola i się zadumałam ;-) chyba nie zjadam tyle przed dwa dni :-)
No, ale ja już nie rosnę ;-)

Azula, preferuję normalne piwo, nigdy z sokiem. Trochę za nim tęsknię ;)
 
Ostatnia edycja:
Azula i wiecej ode mnie. Ja dzis - dla porownania - wypilam moja kawe, czyli 0,5l kawy pol na pol z mlekiem, potem zjadlam banana i teraz obiad, czyli 7 pierogow. I ja mam dosc. I mnie dupa rosnie, a on chudnie!! TO JEST NIESPRAWIEDLIWE!!
Anka, dobrze ze ma prace w ogole, bo w ostatnich latach nie jest juz tak latwo jak kiedys. Tyle ze budowlanka jest o ile wiem znacznie ponizej kwalifikacji Roberta, szkoda zeby sie facet tyral.
Mamy inne zawady - moj by pojazdy konstruowal, zeby od lodowki do parowkow mogli sie przemieszczac inaczej niz pieszo.
 
O Kłaczek to trochę zajada, jak bym Ci powiedziała jakie wielkościowo posiłki zajada mój Kaci, to oniemiałabyś z wrażenia. A ole o ciężkości dzieciorów to też coś wiem, bo mój Emi waży teraz 120kg, i ma 189 cm, ale jak był dzieckiem to był myślę taki sam jak Karol, i zawsze z moim tatą się kłóciłam, bo wolałam, starszego o trzy lata Kmila nosić niż rocznego Emila:-)
Andzike no, fajne to jest! Mój M ma tez taką moc urzędową, żeby cokolwiek zrobić. Np 2 tygodnie temu uszkodził rurę pod zlewem w łazience, i np postawił tam miskę na stołeczku. Napiszę Wam kiedy miska zniknie.
A na balkonie mam taki fajny schowek. W zeszłe lato M przyniósł, stelaż do regału, w to lato na pewno będą półki, a na następne lato je dotnie i może zmontuje, i będę miała schowek, wiecie!
 
Axarai - mój to ten sam typ!!! :-) Milion pomysłów, jak coś ulepszyć tylko gonić go trzeba. Teraz czekam aż się przeprocesuje "Projekt Sypialnia" czyli przemeblowanie, trzeba trochę przyciąć ramę od łóżka, żeby weszło pod okno, ciekawe kiedy się doczekam .... :baffled:
A na Marsie mógłby jeszcze zagospodarować teren zielony jeśli jakiś tam znajdą i pierdyknać mały ogródeczek :)
 
reklama
Andzike kielbasa smierdzi, fakt ale mm poszedl sprzedac chyba ostatnia porcje (tzn oby nie bo jeszcze troszke zostalo) i jestesmy w domu, lodowka wymyta i jest cacy a ze smierdzi.. wczoraj byl czad kielbasiany w domu;))

Dziewczyny chlop mi mowi cos, ja to robie a on sie drze ze mam omamy i ze wcale nic takiego nie mowil. Kilka razy tak juz, o czym to kurka swiadczy?!

axarai sweet little girl! A jaka operacje ma miec Kasper? umknelo mi chyba :(
klaczku Karol duzo je ale ja tez duzo jem wiec sie nie wypowiadam ;-))
Teraz sobie pozwalam i juz wzielam 3 tabletki na zoladek a co..
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry