Andzike
Fanka BB :)
Qrde, zajedwabiście mi się tu podoba
Mój by usiadł i się zastanowiał jak to na tym Marsie wszystko poustawiać, żeby im się dobrze żyło
A jakby już wymyślił to jeszcze raz by usiadł i poczekał aż się to przeprocesuje - obawiam się, że bez mojej "zjebki" nic by nie zostało zrealizowane (od miesiąca czekam, aż ogarnie piwnice i wyniesie do niej gondole z której Kacper wyrósł i krzesełko do karmienia, do którego jeszcze nie dorósł
).
Ale dobra - dziś na niego nie narzekam :-) wrócił wcześniej z pracy, został z małym gdy ja biegałam po mieście, poszliśmy razem na spacer, a na dodatek zrobił obiad
i po nim pozmywał
albo podczytuje BB i nasze plany rakiety na Marsa albo czegoś ode mnie chce... ;-)
Majuska - według rehabilitantki Kacper ma niewielkie wzmożone napięcie mięśniowe... I znów mi brakuje emotki :mdleje: bo miesiąc temu neurolog nic takiego nie wypatrzyła, a gdybyśmy miesiąc temu zaczęli z nim ćwiczyć intensywniej i w sposób pokazany dziś nie byłoby żadnego problemu
Jest sztywny od pasa w górę, rączki trzyma jak skrzydełka i zaciska pięści, nie jest zainteresowany przewracaniem się z pleców na brzuszek i na odwrót, nie próbuje pełzać. Po dzisiejszej wizycie i porządnym rozmasowaniu, "rozluźnieniu" mięśni mieliśmy pierwszy piękny prawie samodzielny obrót
Ollena - kolega z pracy przywozi mi kiełbasę robioną przez jego ojca (ze "szczęsliwej" świni ...). W smaku jest super, ale czuć ją tak, że mieszka tylko na balkonie (na szczęście niezbyt długo, bo szybko jest zjadana). A Twoje dzieciaki - przecudowne!
Azula - my też dziś myśleliśmy, że Kacper padnie po spacerze wymęczony ćwiczeniami, ale gdzie tam - obserwował wszystko z uwagą i zupełnie nie był zainteresowany spaniem
Marzena - nieustające życzenia zdrówka.
Oj, napiłabym się zimnego piwa. Ale nie będę się splamiać Redsem ani Karmi
Mój by usiadł i się zastanowiał jak to na tym Marsie wszystko poustawiać, żeby im się dobrze żyło
). Ale dobra - dziś na niego nie narzekam :-) wrócił wcześniej z pracy, został z małym gdy ja biegałam po mieście, poszliśmy razem na spacer, a na dodatek zrobił obiad
i po nim pozmywał
albo podczytuje BB i nasze plany rakiety na Marsa albo czegoś ode mnie chce... ;-)Majuska - według rehabilitantki Kacper ma niewielkie wzmożone napięcie mięśniowe... I znów mi brakuje emotki :mdleje: bo miesiąc temu neurolog nic takiego nie wypatrzyła, a gdybyśmy miesiąc temu zaczęli z nim ćwiczyć intensywniej i w sposób pokazany dziś nie byłoby żadnego problemu
Jest sztywny od pasa w górę, rączki trzyma jak skrzydełka i zaciska pięści, nie jest zainteresowany przewracaniem się z pleców na brzuszek i na odwrót, nie próbuje pełzać. Po dzisiejszej wizycie i porządnym rozmasowaniu, "rozluźnieniu" mięśni mieliśmy pierwszy piękny prawie samodzielny obrót
Ollena - kolega z pracy przywozi mi kiełbasę robioną przez jego ojca (ze "szczęsliwej" świni ...). W smaku jest super, ale czuć ją tak, że mieszka tylko na balkonie (na szczęście niezbyt długo, bo szybko jest zjadana). A Twoje dzieciaki - przecudowne!
Azula - my też dziś myśleliśmy, że Kacper padnie po spacerze wymęczony ćwiczeniami, ale gdzie tam - obserwował wszystko z uwagą i zupełnie nie był zainteresowany spaniem
Marzena - nieustające życzenia zdrówka.
Oj, napiłabym się zimnego piwa. Ale nie będę się splamiać Redsem ani Karmi
Ostatnia edycja:
, ale dziś odebrałam wyniki młodego przed operacją, i rewelacyjne, żadnej anemii, hemoglobina 12,8, skubany jeden!




Axarai wszystkiego dobrego dla Ady
chyba ,że słabe