reklama

Ciąża po 40

Heloouu,

Dziecior mnie wykończył. Usypiając Julkę ,sama usnęłam na dywanie.Darła się o nie wiadomo co. Moja panna zaczyna pokazywać rożki. Dzisiaj normalnie się wściekała. Gdy nie chciałam jej dać czegoś to darła się i sama nasłuchiwała jak jej to wychodzi. Gdy dawałam coś innego- rzucała tym ze złością. Było to komiczne ale i wkurzające.
Lodówka czysta jak nigdy :-D

Jak to dobrze,że dzisiaj piątek.:-D

Olena
jak to Ty dużo jesz ?

Kłaczku - Karol ma po prostu rozepchany żołądeczek i dlatego mieści w nim 8 pierogów.
 
reklama
No mnie też to zdziwiło Ollena przecież Ty nie wyglądasz na dużo jedzącą:no:I z tego co pamiętam chyba sie odchudzałaś powiedz jak to robisz bo ja ważyłam jesienią 65 ,a teraz 67 :wściekła/y:,a nie jem dużo:-(
 
Andzike-co s w tym chyba jesteś że oni podczytują nasze forum, albo wiedza kiedy przegieli, mój dzisiaj zadzwonił z pracy że obiadu nie musze szykować(Łaskawca) że on zrobi kolacje:szok:, fiu,fiu gotować on umie a kolacji dawno mi nie robił ,wiec czekam teraz w swoim wyjściowym dresie, zaraz dziecie położe no i zobaczymy co mi upichci, więc Mars na razie odwołany:-D

Ollena- dzieciaki cudne, bardzo mi sie podoba imię Mia
Majuska-ja sie przyłącze do Ciebie z drineczkiem:-D, dumalam co do tej kolacji i znalazłam cytrynówke-wyrób mojego męża-z Colą bedzie w sam raz
Ubzdryngolić sie nie moge-raz że dziecie nie jest samoobsługowe a dwa to mam koledę jutro z rana
Wiec lece jeszcze poodkurzać i na szmacie polatać
Axarai-dla Ady słodkości z okazji 4-miesięcznicy
Kłaczek-8 pierogów:szok:,szacun dla Karolka-ale jak wagaa idzie w parze ze wzrostem to na zdrowie niech mu idzie
 
aga dziekuje! :-)

Azula nie odchudzam sie, bylam na diecie (nadal powinnam byc) lekkostrawnej ze wzgledu na zoladek i schudlam kilka gram, wczesniej przez biegunki tez. Ale to nie bylo schudniecie tylko chudniecie i tycie ale wszystko w granicach 1kg.

Zoyka ja bardzo duzo jem, caly dzien cos podjadam, przed obiadem bulki, po obiedzie tez jakies wafelki czy ciastka, kolacje niby jem max o 17 ale to co wczesniej zjem to szok. Dzis juz bralam tabletki w ciagu dnia na zoladek bo co chwile podgryzam bulke z boczkiem czy innym syfem;) To na mnie dziala jak czekolada.

Spodnie mam ciasne, musze sie opanowac bo mi wyplywa i jakos o dziwo najwygodniej mi ostatnio w dresach..
 
Aga, kto mówi o ubzdryngoleniu, kulturka pełna:-D..my na razie w trakcie p jesteśmy, ale moja sławetna komora 0 już pracuje i chłodzi trunek:-D

Kłaczku ja wiedziałam, że Karol duzo potrafi wrzucić, ale mimo wszystko zaskoczyłaś mnie:szok:..po kapuście nic mu nie jest? To kiszona?

Zoyka najlepsze co możesz zrobic z awanturująca sie Julką ( ciekawe po kim to ma:-D ) to ignor, odchodzić, nie zwracac uwagi....zero reakcji.

Axarai też nie wiem nic o operacji małego, a córunia śliczota:-)

Andzike wzmożone napięcie mięśniowe przerabiałam z Paćką, śladu po nim nie ma, skoro neurolog nie wyczaiła to pewnie nie jest az takie duże, potem Ci napiszę wszystko dokładnie co my robiliśmy, tak dla porównania. Redsik nie jest zły, kopie całkiem nieźle, ale ja tylko malinowy lubię


Ciekawa jestem w jakiej roli Flo widzi swojego małżona na Marsie??:-D może jakiś "rejestrowacz" ilości Idiotycznych Resztek??:-D:-D

wróce po uśpieniu potfora;-)
 
Majuska no właśnie reds nie jest zły ja lubię :tak::-D Lech też może być ten smakowy ale za to jest słabiutki:-(.A mi się marzy ubzdryngolić tak zwyczajnie by śpiewać i robić dziwne kroczki .Kiedy to będzie:confused:??
 
Noooo, dziecko uśpione, ciekawe o której się obudzi :-)

Ollena, jak Twój nie pamięta, że coś mówił to może tableteczki na pamięć przy najbliższej okazji mu sprezentujesz? Miałam wcześniej napisać, ale mi umknęło - mi też się imię Mia niesamowicie podoba :-)

Majuska - dzięki :-Dpo Paćce faktycznie zupełnie nic nie widać, chętnie poczytam co Wy robiliście. Szukałam w necie jakichś filmików z ćwiczeniami, żeby pokazać Pawłowi co mi dokładnie pokazywała rehabilitantka, ale bez skutku :-(
Redds smakuje jak piwo z sokiem, więc nieeee. Za to zimny Lech z zimnej szklaneczki, ehhhh.... idę po ścierkę wytrzeć ślinę z podłogi...

Aga -dobra cytrynówka nie jest zła. Robiłam kiedyś kumplowi w ramach prezentu świątecznego. Nie doczekała do końca świąt ;) Moja babcia robi też rewelacyjną pomarańczówkę z kawą - w pomarańczę wbija ziarenka kawy, zalewa spirytusem i odstawia na minimum trzy tygodnie. Cud, miód, pomarańcz :happy2:

Do irytujących rzeczy dodam jedną z ostatniej chwili - bez motywacji Pawel ma trudności z ogarnięciem łazienki po kąpieli małego - on zawsze kąpie i oddaje mi już zapidżamowanego i gotowego do karmienia Kacpra, po czym stwierdza, że zrobił już wszystko i może zalec przed TV, bo przecież woda z wanienki wyleje się sama a ręcznik sam odwiesi, a podloga wytrze... :cool:

Odmeldowuję się, bo jakiś film mamy oglądać ;)
 
Zoyka, on juz jako maluszek wciagal mleko na wiadra, a HV twardo twierdzila ze ok. Ja wtedy zaczelam zageszczac, wlasnie z obawy ze rozepcha zoladek.
Aga, jak najbardziej - chlopak ma miedzy 85 a 90cm wzrostu. Trudno go zmierzyc dokladnie bo sie wierci, ale ciuchy tez potwierdzaja ze 86 to juz bylo.
Majuska nic mu nie jest - on kapuste z grzybami wyzeral z krokietow juz pare miesiecy temu. Teraz akurat kiszona, ale jemu wsio ryba jaka jest kapusta - golabki sa ok, kapusta w zupie ok... Karol jest wszystkozerny.


Zoyka, dokladnie jak Majuska pisze - jak sie dziecko awanturuje mozna tylko zignorowac. Karol czesto probuje mi sila odsuwac rece, kiedy zastawiam mu dostep do lapa - gnida mala, siluje sie ze mna i to na calego. :-D
 
reklama
Kłaczek co do jedzenia Karola jestem za... Według zasady BLW - Bobas Lubi Wybór. Fajna sprawa to jest, tylko dziecko musi juz siedzieć w foteliku i wtedy samo je co mu smakuje. Samo i swoimi raczkami :)

Zoyka
tylko ignorowanie pomaga. Jak mi Stasiek rzuca się teraz na ziemię w histerii to go mijam i wychodze do drugiego pokoju, czasami taki zaryczany przychodzi poryczec jeszcze bardziej, a czasami zainteresuje go np. reklama :)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry