Andzike
Fanka BB :)
Witam się z pyszną kawą :-)
Majuska - który psiak?
kurczę, mam nadzieję, że się znajdzie szybko... wiedząc jak jest u Was w przytulisku pewnie tam będzie chciał wrócić
Florentynka - ja się do Łowicza wybrać nie mogę w taką pogodę, bo mi śnieg przeszkadza ;-) a Wy się rozbijacie po Polsce
Anka_d - dobrze, że czujesz się coraz lepiej :-)
Malfi - daj znać jak po połówkowym :-)
katrina - za jakieś 2-3 lata pewnie postaramy się o rodzeństwo dla Kacpra (po drodze muszę parę rzeczy zwizualizować, używając Prawa Przyciągania polecanego tutaj chyba też przez majuśkę
).
Misia45 - ja do bzyczenia drukarek, dzwonienia telefonów i innych odgłosów korpobiura wracam za trzy tygodnie...
i nie mam pojęcia gdzie to zleciało... masakra...
Miłego dnia dziewczyny, u mnie jakieś milion centymetrów śniegu, zastanawiam się czy iść na spacer dziś... Na szczęście żadne jamniki nie latały rano po klatce ;-)
EDIT: bosh, własnie w Dzień Dobry TVN oglądałam prowokację - "pijany" ojciec z wózkiem szedł Krakowskiem Przedmieściem zataczając się, w ręku trzymając puszkę z piwem... Temperatura grubo poniżej zera. Przez dwie godziny zainteresowały się nim tylko DWIE osoby...
Majuska - który psiak?
kurczę, mam nadzieję, że się znajdzie szybko... wiedząc jak jest u Was w przytulisku pewnie tam będzie chciał wrócić Florentynka - ja się do Łowicza wybrać nie mogę w taką pogodę, bo mi śnieg przeszkadza ;-) a Wy się rozbijacie po Polsce

Anka_d - dobrze, że czujesz się coraz lepiej :-)
Malfi - daj znać jak po połówkowym :-)
katrina - za jakieś 2-3 lata pewnie postaramy się o rodzeństwo dla Kacpra (po drodze muszę parę rzeczy zwizualizować, używając Prawa Przyciągania polecanego tutaj chyba też przez majuśkę
). Misia45 - ja do bzyczenia drukarek, dzwonienia telefonów i innych odgłosów korpobiura wracam za trzy tygodnie...
i nie mam pojęcia gdzie to zleciało... masakra... Miłego dnia dziewczyny, u mnie jakieś milion centymetrów śniegu, zastanawiam się czy iść na spacer dziś... Na szczęście żadne jamniki nie latały rano po klatce ;-)
EDIT: bosh, własnie w Dzień Dobry TVN oglądałam prowokację - "pijany" ojciec z wózkiem szedł Krakowskiem Przedmieściem zataczając się, w ręku trzymając puszkę z piwem... Temperatura grubo poniżej zera. Przez dwie godziny zainteresowały się nim tylko DWIE osoby...
Ostatnia edycja:
,a może nie
.A co do tej prowokacji no cóż jak ktoś kiedyś był w polskim wymiarze sprawiedliwości to więcej się tam pchał nie będzie .Ludzie charują po 12 h by w ogóle przetrwać więc zaczynają wszystko w tylnych nogach mieć ,a jeszcze łazić po sądach ,składać zeznania i co który pracodawca ma na to ochotę o u nas na maju mąż jednej dziewczyny miał sprawę i stracił przez to pracę więc jest to przykre ale ja już w tym kraju niewielu rzeczom się dziwię:-(Majuska no psiak się wystraszył mam nadzieję ,że się odnajdzie :-)
całe szczęście, że to była tylko prowokacja, ale niestety pokazuje znieczulicę :-(
teraz demoluje łóżeczko - jak się go do niego wsadzi od razu próbuje zdemontować otulacze :-)