anka_d
Fanka BB :)
Taka to grzybica jak ze mnie chińska tancerka... na moje oko rumień pieluszkowy czyli paskudztwo związane ze zmianą pieluch i reakcja alergiczna na nie. Kupiłam wczoraj w tesco jakąś smieszną maść łagodzącą noszenie pampersów, nie wiem jak to dokładnie przetłumaczyć... w każdym razie tworzy warstwe izolacyjną między pupą a pampkiem i dzisiaj już wszystko jest bledsze! Smaruję uparcie tą maścią mając w nosie opinie GP, bo grzybica wygląda inaczej. A tutaj był ogień na tyłeczku, szczególnie z przodu na wargach sromowych i to rozrastało się w zastraszającym tempie obejmując już pachwiny i pośladki. Zaczęło się od jednej małej plamki a po kilku godzinach zaczęło wychodzić plackami aż zaatakowało całość. W sumie kilka dni i dzieć miał pożar na pupsku.
Dodzwoniłam się na infolinię
jestem umówiona znowu na wtorek żeby uzgodnić z nimi antykoncepcję, bo tabsów absolutnie nie chcę. Boję się hormonów przy tej mojej zakrzepicy, nie wolno ich stosować. W ogóle to się upłakałam dzisiaj ze smiechu bo GP się pyta co stosuję więc grzecznie odpowiadam że globulki plemnikobójcze. On o czyms takim nie słyszał i Robert MUSI stosować prezerwatywy, więc tłumaczę że to polskie lekarstwo i nie musi stosować a on do mnie, że różne choroby się roznoszą i powinnam domagać się gumek. Popatrzyłam na niego jak na wariata a on się pyta czy ja to codziennie łykam... Tłumaczę że to się stosuje na godzinę przed seksikiem i się nie jada ale wkłada do środka. On na mnie jak na kretyna a ja na niego jak na nieduczonego debila... no i wysłał mnie do Family Plannig :-)
Dodzwoniłam się na infolinię
jestem umówiona znowu na wtorek żeby uzgodnić z nimi antykoncepcję, bo tabsów absolutnie nie chcę. Boję się hormonów przy tej mojej zakrzepicy, nie wolno ich stosować. W ogóle to się upłakałam dzisiaj ze smiechu bo GP się pyta co stosuję więc grzecznie odpowiadam że globulki plemnikobójcze. On o czyms takim nie słyszał i Robert MUSI stosować prezerwatywy, więc tłumaczę że to polskie lekarstwo i nie musi stosować a on do mnie, że różne choroby się roznoszą i powinnam domagać się gumek. Popatrzyłam na niego jak na wariata a on się pyta czy ja to codziennie łykam... Tłumaczę że to się stosuje na godzinę przed seksikiem i się nie jada ale wkłada do środka. On na mnie jak na kretyna a ja na niego jak na nieduczonego debila... no i wysłał mnie do Family Plannig :-)

Jeszcze skoczyłam po zapas soczku i był reds malinowy po 1,80 więc z rozpaczy ( bo nie wiem co zrobić z tym pójściem do lekarki )se kupiłam i dla polepszenia humoru popijam