reklama

Ciąża po 40

Powitac z rana. Noc z upiornie wyjacym wiatrem i deszczem siekacym o szyby, ale Karolowi spalo sie w miare spokojnie. Teraz jakies sloneczko sie pojawia, moze wreszcie pogoda sie "wyrobi".
 
reklama
Melduję się.
My wróciliśmy do domu cało i zdrowo. Co prawda podróż koszmarna, bo Ania mimo łyknięcia lokomotivu zwracała 5 czy 6 razy w czasie drogi. W związku z tym wracaliśmy ponad 1,5h dłużej niż jechaliśmy w tamtą stronę.
Brzuch odmawia mi obecnie posłuszeństwa. Ciągnie do dołu i ściąga się. We wtorek mam wizytę to pewnie dostanę jakieś antykurczowe. No-spa na mnie chyba nie działa, poejrzewam też, że mam po niej uczulenie- wszystko mnie swędzi..
 
witajcie

Nie napiszę nic nowego jak dodam, że u nas nad ranem też było takie wietrzysko, że myślałam, że zaraz dach nam zerwie. Na szczęście ustało, tzn. wieje, ale dużo słabiej.Muszę się zaraz zebrać i iść do apteki i do sklepu, a tak mi się nie chce na takie zimno wychodzić.
Oczywiście Alinka od piątku chora i siedzi w domu, my zresztą też. Najłagodniej infekcję przechodził Kubuś.
 
Zoyka dokladnie co w tym ekstramalnego? ;)
To dobrze, ze z Marzenka ok.

Andzike ja juz wykopalam mm z sypialni z powodu chrapania. Mia sie dolaczyla i spimy oddzielnie, wszyscy sie wysypiaja w miare;)

Bylysmy na wazeniu, Mia wazy 8,300 i mierzy rowne 70cm.
Miala badanie sluchu i tak srednio u niej z jednym uchem (o dziwo nie z tym co bylo chore) ale pielegniarka powiedziala, ze tak moze byc od zapalenia ale i w normalnych warunkach dzieci w tym wieku tak maja.
 
Ząbi (nie zombi) takie sobie póżną popółnoca gorączkę dziewcze zaczęło dostawać więc zasadziłam nieszczęsny czopek:tak:spała do 6 dostała flachę i pospałyśmy do 9:30 :-)Tak ,że nie źle.M dziś w domu więc został obdarzony gąsienicą -córuś i poszli na spacer na cmentarz.Posprząta te świąteczne znicze zapali lampkę:-(tyle różnych rzeczy ciągle mi go przypomina nieraz się popłaczę od tak:blink:.Malfi gdzieś u nas na maju coś jedna dziewczyna pisał ,że jest jakiś syndrom dzieci nospowych.Idź koniecznie do gina nie przemęczaj się i zaglądaj do nas częściej:tak:Zoyka ja z dziećmi się kąpałam i Amisia na moje mycie włosów reagowała wprost przeciwnie (płaczem)teraz się już przyzwyczaiła:tak:.Katrina Ollena Majuska i komu jeszcze no Marzence (co obraziła się na nas ,że na FB jest ,a do nas nie zajrzy:-() wszystkim zdrówka no i tym którym potrzeba &&
 
Wróciłyśmy od lekarza, nie ma tragedii, ale zdrowa też nie jest, czyli coś czego chyba najbardziej nie lubię, bo to takie niewiadomo co....lekarka porządnie poogladała dziąsła, to wciąz jedna czwórka się przebija , czujecie, tyle czasu....ponad 2 tygodnie:no: Packa dostała Bactrim + Pulneo+ tantum verde na gardło ....super jest:no:. Jestem wykończona tą wyprawa jak koń po westernie, ze starym sie pochlałam na maksa, bo on jest tak strasznie obłożnie chory, że nie mógł ze mna pojechac pomóc:no: Pod domem mam połać lodu wyślizganą na maksa, w nocy padał jakś deszcz i zbił śnieg w takie lodowe masy, jest na plusie, ale zanim to się wszystko roztopi to chwilę zejdzie, auto tłucze kołami w miejscu po tym, wyjeżdżałam spod domu ponad pół godziny....na chodnikach masakra, no i dźwigaj sobie dziecko razem z torbą, kręgosłupa nie czuję:no::no: idę chwilę się położyć, bo na 15 do gabinetu idę
 
Majuska - mój mąż miał okazję ostatnio zobaczyć jak ja wyglądam (czerwona, spocona) i jak się czuję (ledwie zipię) wracając "ze spaceru" z dziećmi. To jest spacer dla dzieci, dla mnie to prawie jak pobyt w siłowni. Wracam zmęczona iwykończona jakbym nieźle się nagimnastykowała. No ale cóż kondycja taka SE, a pełen zakupów wózek (X-lander ciut waży + waga zakupów) plus Kuba (10kg) i plus na platformie Alinka (15kg) i to wepchnąć pod górkę.... kiedyś jak wziął ode mnie wózek (bez zakupów) tylko z Alinką na platformie, to się zdziwił nieco, że tak jakoś ciężkawo. I jakby z większym szacunkiem do mnie podszedł... ale pamięć Marsjan jest widocznie bardzo krótkotrwała.
 
No własnie katrina, tez woziłam zakupy + Paćke w w wózku pod górkę, cokolwiek wiem na ten temat, poniekąd podobało mi sie to , bo zawsze to jakis ruch i spalanie kalorii, ale nie jak sama jestem chora, przychodnia w centrum , więc zaparkowałam dość daleko, potem jeszcze z przychodni z bachorem na rekach do apteki, też kawałek po lodowych chodnikach, na prawdę sie umordowałam no i jeszcze w aptece.....Pańcia klepie w komputerek godzinami te leki, a ja czekam, bachor za chiny nie chce czekać, drze się w niebogłosy, ona będzie chodzić, no to dobra, ale nie do wewnątrz apteki kierunek, tylko wychodzić musi, no to na ręce, na rękach wrzask, jeszcze na koniec wszystkie drobne mi sie rozsypały...w końcu dotarłam do domu, wchodzę, a "umierający " siedzi na lapku i zabija smoki....no i co nie zabić takiego:no:
 
reklama
katrina Alinka ma prawie 5 lat, nie woz jej na zadnych platformach!

Majuska wiem co czujesz, nienawidze tej zimy, tych kurtek, zakupow i stania w kolejkach tez w kurtce. Rozbierania dzieci w sklepach, noszenia tychze kurtek i tak w kolo....
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry