katrina115
Potrójna Mama
Ollena - czasami mnie rozbrajasz, kobieto jak idę po nią do szkoły i ona mi na ostatnich nogach wraca do domu, to pod górkę ja jej nie wniosę, łatwiej mi ją wwieźć.
To nie jest moje pierwsze dziecko i wiem co robię - chodzimy na bardzo długie spacery i chodzi sama, ale kiedy wiem, że tak mi jest łatwiej i szybciej, to wybieram tę opcję.
Tobie jest łatwiej, bo w Dublinie teren jest prosty, a tu górka na górce....
Majuska - no to tez myślałabym jak ubić takiego... mój to wykorzystuje każda chwilę na drzemkę.
To nie jest moje pierwsze dziecko i wiem co robię - chodzimy na bardzo długie spacery i chodzi sama, ale kiedy wiem, że tak mi jest łatwiej i szybciej, to wybieram tę opcję.
Tobie jest łatwiej, bo w Dublinie teren jest prosty, a tu górka na górce....
Majuska - no to tez myślałabym jak ubić takiego... mój to wykorzystuje każda chwilę na drzemkę.
Co do mamy to miło ,że ktoś pomaga ale tak naprawdę przcież wcale tego robić nie musi.
. I padło. Na moje szczęście, bo ledwie żyję.
) i przez większość dnia zajmowały się wnukiem, zabrały go nawet na spacer, a my w tym czasie skoczyliśmy na zakupy, a potem ja do kosmetyczki :-) po obiedzie babcie się ewakuowały, a zaraz za nimi ja pojechałam na miasto spotkać się z koleżankami z pracy na sushi. Panowie zostali sami - oczywiście przy wydawaniu instrukcji P.przewracał oczami, że przecież on wszystko wie, że sobie poradzi, że w końcu to jego syn też;-) Jaaaaaasssssneeee
Ze spotkania wracałam kucgalopkiem bo Kacper odmówił jedzenia kaszki, rozdarł się rozpaczliwie i generalnie zażądał mamy w domu. Taką przynajmniej usłyszalam wersję, bo jak weszłam do domu to uroczo uśmiechnięty bobas leżał na lekko zmasakrowanym tatuśku 