reklama

Ciąża po 40

reklama
No właśnie w tym sęk, że moje łożysko 3 stopień już ma ...

Już wyluzowałam... zero pracy, Graya czytałam kiedyś, teraz mam super książkę Smażone zielone pomidory aut. Fannie Flag - polecam :tak:

Brzuch mnie pobolewa i wciąż cosik się sączy ...:zawstydzona/y: Zoyka , co do 22 lutego - bardzo możliwe, powiedzcie jak to jest, że na usg wychodzi mi coraz to późniejszy termin i po ostatnim badaniu to 10 marca !! przecież wtedy to już 43 tydzień będzie.. Wogole to moje dziewczę maluśkie nadal, chociaż w normie, tydzień temu 2800 g
 
Asiu te wagi na USG to sa +- więc sie nie sugeruj .Moja Amelia też kruszynka się urodziła dalej duża nie jest ale ostatnio widzę ma apetyt i zapewne dociągnie do średniej już niedługo:tak:.Byleby zdrowa lalcia przyszła szczęśliwie na świat.A terminy mi też coraz to późniejsze wychodziły tak czy siak jak nie urodzisz do tygodnia po terminie lub stwierdza w terminie ,że łożysko już nie wydala to zrobią prowokację.Na razie odpoczywaj ,a książki nie czytałam oglądałam film (dobry)
 
hej,

Byłam na tym spacerku jednak. Żal mi było kisić Julkę w domu zwłaszcza ze wczoraj nie wychodziła. Zimno nie jest. Chociaż mało przyjemnie bo slonca brak.
Dzisiaj mi koleżanka opowiadała ze jej dziecko cała zimę w przedszkolu na dwór nie wychodziło bo panie ciągle maja problem ze niby nie wszystkie dzieci przygotowane aby wychodzić. Rodzice sie buntują i nic to nei daje. Dzieci ciągle chorują. Na grupę 24 dzieciaków po 8 jest w przedszkolu. Chyba paniom o to chodzi.

Asiu a ja bym na Twoim miejscu podjechała do szpitala na patologię zeby tam USG zrobili. I ja chodziłam prywatnie i mia najlepszy sprzęt i tez mu dziwnie USG pokazywało .W moim przypadku 46 tc. Okazało sie ze nei potrafił odczytać ze dziecko juz wielkie jest i ze cc musi byc.

Jula nadal 37,7 i nic po za tym.
 
Karol po szczepieniu... Zasnal tuz przed musialam go budzic, a to 3 zastrzyki w dupsko. Placz byl straszny, ale krotki. Zimno jest. Tak po mojemu idzie na snieg.
 
Ciekawostka...Jechalismy autobusem, na jednym z przystankow wsiadl facet z wozkiem dzieciecym, niby na trzeciego, ale uprosil kierowce ze tylko 2 przystanki i ten mu pozwolil zostac. Facet stal od nas ze 2 metry, przodem do nas, zauwazylam ze Karol zaczal sie do niego wdzieczyc - usmieszki, po zlapaniu kontaktu wzrokowego wrecz promienne usmiechy. Wczesniej rozgladal sie po ludziach, ale jakos nikogo nie zaczepial, a tego faceta jakby mogl to by chyba zaadoptowal. Pytam sie wiec mlodego co tak zaczepia, a facet mi na to: "ja mowie po polsku". Jasnosc - wokol wszyscy rozmawiajacy, nawijali po angielsku, a ten facet rozmawial z kims po polsku - ja nie zwrocilam uwagi, a maly wylowil z ogolnego gwaru i zaczal nawiazywac kontakt.
 
witajcie

Zoyka - pamiętam jak moja Magda chodziła do przedszkola (w Pl), to też cały okres zimowy siedzieli w przedszkolu, dopiero na wiosnę wylegli z budynku. Tu przeginają w drugą stronę - czy pada czy nie i tak dzieci na przerwie są na dworze (tylko nie zawsze te maluchy sie ubiorą jak trzeba i potem siedzą w klasie w mokrych sweterkach, bo kurtki nie ubrało), ale kogo to....
A Julka taka kokietka na fotkach - a dlaczego królewna była taka zapłakana???

Ollena - no pada dopiero 30 dni, to jeszcze trochę do wiosny...

Asiu - Ty juz jestes na końcówce, więc się trochę oszczędzaj, to czas,m żebyś sie zrelaksowała, odpoczęła, potem nie będzie na to czasu. A co do porodu.... poznasz na pewno.


My dziś nie byliśmy na spacerku, nawet nie żałuję, bo taki lodowaty wiatr powiewa. Rano pojechaliśmy do pracy we troje (Alinka była w szkole), po szkole obiad i na zakupy (40km) do polskiego sklepu. Znowu trochę kasy poszło...
 
Ostatnia edycja:
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry