Kłaczku każda ciąża inna, żale, fochy, hormony wylewaj z siebie tu, no bo wylewać trzeba, no i komu jak nie nam
Ja to w sumie nie wyobrażam sobie spać bez mojego Starego, stąd też ta podróż na Marsa wciąż się w czasie odsuwa chyba

:-)
Ollena ta wiosna to ma przyjść do Was czy do nas?
Jak się jeszcze malowałam w poprzedniej pracy, to lubiałam tusz Maybeline, taki różowo-zielony, normalny, spoko był, teraz jak się muszę pomalować to sobie od Kaśki pożyczam, ( Boże do czego to doszło

) jakoś tak mi się nie chce malować jak idę robic do goowien, włochów, krwi i ropy


A próbowałyście tusze z Gosha, ja maiłam kilk akosmetyków z tej firmy i były superowe

Clinique bardzo lubię, ale dostaję go głównie w prezencie jak ktoś z Usa przyjeżdża, nie kupuje u nas, nie daję zarabiać zdzierskim sieciówkom i tyle;-) Z clinique uwielbiam błyszczyki w tubce, są rewelacyjne...kiedyś miałam taki wiśniowy , nówkę i Maja mi go zjadła


Myśmy wczoraj powalentynkowali, że ho, ho. Dostałam czekoladki i krem, obejrzeliśmy romantyczna komedię, zjedliśmy romantyczną kolację ( to mój udział ) a potem przeszliśmy na pięterko

Tak wogóle to jestem w szoku co mój Stary ostatnio wyczynia, przez całą ciąże taka posucha u nas była, potem ja przy karmieniu zero ochoty, no i teraz pajęczyny pozgarnianie i odrabiamy straty ..myślę, że to jest z jego strony sposób na to , aby pozbawić mnie zołzowatości

Paćka niemożliwa, musi być to co ona chce, jak nie to leży i ryczy, albo muszę ja wziąć przenieśc z jednego miejsca w drugie to wygina się w tzw. sztywny pałąk i się drze...coś pięknego


..to chyba jakis skok rozwojowy
Flo no przegięłaś z tym kompowstrętem, chwilę Cie nie było
A
Andzike gdzie? niby wolne dziś , a nie klika

pewnie kumulację zgarnęła i siedzi cicho
