reklama

Ciąża po 40

Flo a co sroda popielcowa ma w sobie ze bardziej ja 'znosicie' jak walentynki? ;)
Co do tuszu ktorego szukasz to Clinique. Kupilam 2 rozne i obydwa tylko maluja, myslalam ze sie rozplacze ;)
Ja mam teraz Eveline srebrny... cudnowny jest, rozczesuje kazda rzese oddzielnie i wydluza. Za jedyne 12.90!

Klaczku ale Rajmund zawziety! Moj juz nie walczy, przeprowadzil sie na stale i wszystkim nam dobrze ;-)
 
Ostatnia edycja:
reklama
Ollena, ja mysle ze kilka nocy osobno nikogo by nie bolalo - ja tez bym sie lepiej wyspala sama z malym na double niz w trojke, ale mysle, ze Rajmund sie obawia ze to przejdzie w stan permanentny. Jego rodzice od wiekow nie spia razem, juz kiedy byl dzieckiem nie spali. Moi z reszta tez... Mysle ze on sie boi pewnego rodzaju izolacji...
 
klaczku rozumiem go:) Tyle, ze mm chrapie i powiedzialam, ze dopoki bedzie chrapal i czegos z tym nie zrobi to spi osobno.

Wlasnie slyszalam w DDTVN. W PL ostatni tydzien takiej pogody, jest to juz wczesna wiosna, zima ma nie wrocic!!
 
Rajmund tez czasem chrapie - tyrpam go zeby sie odwrocil na bok i spokoj. To nie jest problem u nas... Mysle ze problemu de facto nie ma, poza tym jego "lekiem separacyjnym".
 
witajcie piąteczkowo


A co jak szaleć to szaleć, w końcu my ryczące 40-stki tak???

Ollena - gdybyś nie napisała, że to płaszczyk, to ja od razu pomyślałam, że to szlafrok. W czymś takim nie wyszłabym na dwór.

Kłaczku - oj to Ty będziesz humorzasta w tej ciąży... dużo zdrówka.

U nas wreszcie wyjrzało SŁOŃCE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! HURRRRRAAAAAAA!!!!!!!

Zaraz zmykam na spacerek.
 
Katrina, ja nigdy nie mialam fochow w ciazy... Kurde, sama siebie nie rozumiem, bo przy Karolu w tej kwestii byl naprawde luz, a zazwyczaj w ciazy bylam moze nieco bardziej lzawa (w sensie wzruszalam sie byle gownem), ale nigdy nie bylam rozdrazniona.
 
Kłaczku każda ciąża inna, żale, fochy, hormony wylewaj z siebie tu, no bo wylewać trzeba, no i komu jak nie nam:-D

Ja to w sumie nie wyobrażam sobie spać bez mojego Starego, stąd też ta podróż na Marsa wciąż się w czasie odsuwa chyba:tak::-)

Ollena ta wiosna to ma przyjść do Was czy do nas?

Jak się jeszcze malowałam w poprzedniej pracy, to lubiałam tusz Maybeline, taki różowo-zielony, normalny, spoko był, teraz jak się muszę pomalować to sobie od Kaśki pożyczam, ( Boże do czego to doszło:szok: ) jakoś tak mi się nie chce malować jak idę robic do goowien, włochów, krwi i ropy:-D:-D A próbowałyście tusze z Gosha, ja maiłam kilk akosmetyków z tej firmy i były superowe:tak: Clinique bardzo lubię, ale dostaję go głównie w prezencie jak ktoś z Usa przyjeżdża, nie kupuje u nas, nie daję zarabiać zdzierskim sieciówkom i tyle;-) Z clinique uwielbiam błyszczyki w tubce, są rewelacyjne...kiedyś miałam taki wiśniowy , nówkę i Maja mi go zjadła:wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:

Myśmy wczoraj powalentynkowali, że ho, ho. Dostałam czekoladki i krem, obejrzeliśmy romantyczna komedię, zjedliśmy romantyczną kolację ( to mój udział ) a potem przeszliśmy na pięterko:-D Tak wogóle to jestem w szoku co mój Stary ostatnio wyczynia, przez całą ciąże taka posucha u nas była, potem ja przy karmieniu zero ochoty, no i teraz pajęczyny pozgarnianie i odrabiamy straty ..myślę, że to jest z jego strony sposób na to , aby pozbawić mnie zołzowatości:-D:-D

Paćka niemożliwa, musi być to co ona chce, jak nie to leży i ryczy, albo muszę ja wziąć przenieśc z jednego miejsca w drugie to wygina się w tzw. sztywny pałąk i się drze...coś pięknego:no::-D..to chyba jakis skok rozwojowy

Flo no przegięłaś z tym kompowstrętem, chwilę Cie nie było:no:

A Andzike gdzie? niby wolne dziś , a nie klika:-D pewnie kumulację zgarnęła i siedzi cicho:-D
 
Ollena szlafrok jak nic i do tego w nieciekawym kolorze:no:Flo pędź po skarpety bo bez skarpet ciężko żyć.Ja mam też górkę skarpetynek takich malusich na teraz kilka sztuk ,a nósia rośnie:tak:.Kłaczku no ja z M nie śpię jemu się przypomina,że chce z nami spać jak wypije ale wtedy to mi się odechciewa ale w sumie od porodu śpi sam i chyba nam z tym dobrze nie marudzi ,że mam wyłączyć TV nie chrapie nie kaszle nie wierci się nie "przytula" jak on nazywa uwalenie się na mą osobę .A gdzie Marzenka????
 
reklama
A my z kolei zawsze spalismy przytuleni, a od kiedy Karol sypia z nami, to tak troche jakby szlag tradycje trafil. Mysle, ze zaproponuje Rajmundowi inny uklad - on wynosi sie do szarej sypialni, a ja z malym w naszej, poki maly nie opanuje lozeczka. Na poczatku pewnie beda jazdy, wiec lepiej zebym wtedy byla sama z nim w pokoju bo kilka nocy bedzie z glowy. No, chyba ze bedziemy to cwiczyc na zmiane...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry