katrina115
Potrójna Mama
Misia - znajomej mąż na przykład suszył pampersa (tego co się zakłada na basenie, taki wodoodporny). Wrócili do domu, on rozpakowywał torby, a na basenie sam pampka schował do niej i koleżanka czekała, żeby zobaczyć co zrobi. Ten wziął, powiesił go na suszarce i tak 3 dni sie pampek suszył, bo koleżanka stwierdziła, że nie będzie uświadamiać męża. W końcu po 3 dniach wzięła toto i wyrzuciła.
Zjedliśmy kolację i czuję się taka pełnaaa... się mojemu mężowi tatara zachciało.
Zjedliśmy kolację i czuję się taka pełnaaa... się mojemu mężowi tatara zachciało.

wpadlam do was,posta zredagowalam takiego pieknego ze hoho...hoho...ale gdzies go wcielo
...to tak na szybko oby nie wcielo...olo skonczyl 2 latka,super bylo,matka sie totalnie rozbeczala jak sobie to 1290g przypomniala...reszta pozniej bo mi znowu mokro...
a pozostalych mam,przepraszam ale nie znam
mea culpa
) najgorzej wspominam wyprawy w województwo lubelskie, tam to chyba do tej pory pługi śnieżne są tylko w muzeach