reklama

Ciąża po 40

Misia - znajomej mąż na przykład suszył pampersa (tego co się zakłada na basenie, taki wodoodporny). Wrócili do domu, on rozpakowywał torby, a na basenie sam pampka schował do niej i koleżanka czekała, żeby zobaczyć co zrobi. Ten wziął, powiesił go na suszarce i tak 3 dni sie pampek suszył, bo koleżanka stwierdziła, że nie będzie uświadamiać męża. W końcu po 3 dniach wzięła toto i wyrzuciła.

Zjedliśmy kolację i czuję się taka pełnaaa... się mojemu mężowi tatara zachciało.
 
reklama
Katrina - nie pocieszaj mnie - doceniam ale ........ swego dziecia jedynego zapomnieć ?? psa zostawiłąm kiedyś pod sklepem ale dziecko ?
a jakby nie kanapeczki i bułeczki to Kubula by siedziałz tyłu karnie w foteliku :baffled:
 
hej,

Się dzisiaj naszkoliłam,ze hej. Julka była u babci całe 10 godzin. I wyobraźcie sobie ze bardziej ucieszyła się na widok taty. Na mnie jakby obrażona była.
Wracając z Koszalina przeżyłam horror związany z nagłą zmianą pogody. Cały dzień było na plusie i padał śnieg z deszczem. W drodze powrotnej temperatura zaczęła spada i wszystko zaczęło zamarzać. Panikowałam. Drogi nie było widać i jeszcze wypadek z ofiarami. Leżały dwa czarne worki. Droga zablokowana przez straż i policje... jak dobrze ze już jestem w domu.

Misia - mistrzostwo to było z tymi bułeczkami. Kuba 18 miesięcy.. a jeszcze chwile temu o torcie i imprezce na roczek pisałyśmy.

Na żurek ma ochotę jeszcze bardziej. Wypróbuję Knorra ale poszukam zakwasu z szklanej butelce. Fakt, ten co raz kupialam byl w plastiku. Straszne g00wno.

Tatara lubię.

Majuska mojemu Jarkowi tez obojętne ktore ciuchy Julc zakłada. Rytuał mamy podobny. On kapie, ja wycieram, ubieram itd. Za to rano ciuszki zawsze ja szykuję. Gdyby nei to łaziłaby w czym popadnie :)
 
Misiu - ale ja juz słyszałam o tym, że jakiś tatuś zapomniał dziecię do przedszkola chyba zawieźć - zorientował się pod praca, że ma z tyłu na siedzeniu pasażera i musiał się wracać. Faceci po prostu bywają zakręceni. Poza tym oni są jak takie konie pociągowe, tzn. mają wyrobioną trasę, którą zawsze jeżdżą i jadą tak na pamięć. A potem zaskoczenie...
 
huhu,to ja wasz osobisty duch:-D wpadlam do was,posta zredagowalam takiego pieknego ze hoho...hoho...ale gdzies go wcielo:szok:...to tak na szybko oby nie wcielo...olo skonczyl 2 latka,super bylo,matka sie totalnie rozbeczala jak sobie to 1290g przypomniala...reszta pozniej bo mi znowu mokro...:nerd:
buziam was kofffane moej i obiecuje ,ze jutro juz nadrabiam forum :*
 
Witajcie.
Asia powodzenia w czwartek.
Gratuluję dzieciaczkom kolejnych małych rocznic.
U mnie remot na całego.
Zajrzę jak się prace ustabilizują.
Pozdrawiam Wszystkie mamy i pociechy
 
Sandy Ty to się tak nie bujaj z tym remontem, relax :-D

Alex ucałuj przystojniaka swojego od ciotek z BB , wszystkiego naj, naj naj ta 2 rocznicę:-D

Misia mam splute okolice kompa, nie powiem, podbudowałas mnie troszeczke wyczynami Twojego Pana Mensza:-D Wyobrażacie sobie ich razem na Marsie..totalna katastrofa:-D:-D:-DJak Kubulo się zaaklimatyzował w żłobie po przerwie?? Moja siedzi też teraz kilka dni w domu, po tym wczorajszym szczepieniu nie daję jej w te bomby biologiczne:-D

Zoyka co za szkolenie?? te ubezpieczenia?? Wspołczuje drogi, jako były PH wiem co czułas, nie raz wracałam z dusza na ramieniu z roboty, a na ustach modlitwa: Panie Boże nie możesz mnie zabrać, mam kredyt hipoteczny, 2 dzieci, 2 psy i 2 koty ( nie wspominałam o Marsjaninie :-p ) najgorzej wspominam wyprawy w województwo lubelskie, tam to chyba do tej pory pługi śnieżne są tylko w muzeach:-D:-DTeraz jak mam do pracy 5 minut to wogóle zima nie straszna mi:-D

Tak jak podejrzewałam, zaczyna sie robić wcześniej jasno i Paćka wstaje coraz wcześniej...dzis o 6. Z drugiej strony jednak nie jest to takie złe, juz mam całą chałupę ogarnietą, tylko odkurzanko i mopowanie zrobię:-D
 
reklama
bry :-)
ja dziś na 9:00 i siedzę jeszcze w szlafroku. Poranek KOSZMARNY - nie wiem jak to ogarnąć i mój małżosznek który MUSI siedzieć w klo 30-40 minut - mam ochotę wtedy zabić.
Jest 8 i ja zamiast sobie odpoczywać to muszę się wyszykować do pracy łącznie z prysznicem i umyciem łba... Garów do zmywarki nie wrzuce - co jest pełna umytych, zlew jest załadowany garami które od wczoraj się ubrudziły, w garze resztka obiadu - zjem później... Mówie mu: albo zjedz całość albo wrzuć do torebki i daj psu Psu ... on zje - kiedyś w ramach eksperymentu tak jadł że gdyby nie pokrywka to pleśń by nas zaatakowała na pokojach !! Pomijam, ze w tym czasie umył kilka garów i zjadł kilka obiadów - ponieważ jestem złom kobietom to mu ten gar z jego obiadkiem: "zjem później" postawiłam pewnego dnia na stole - sie zadziwił.
Katrina w ubiegłym roku we Włoszech zmarło dziecko w wyniku "zapomnienia". Facet nie odstawił go do żłoba, zaparkował na parkingu i po kilkugodzinach dziecko zmarło wwynki odwodnienia i udaru słonecznego. Pamiętając ten przypadek i mój komentarz po nim, aż się dziwię że mój m. przyznał się do wczorajszego wyczynu :-D
Majuska - mam do roboty 10 minut spacerem, teżto doceniam.
Alex gratulacje dla Ola :-) jak ten czas szybko leci.
Ani Basia ani Gosia nie zaglądają już do nas :-( szkoda.
Lece się tuningować.
Miłego dnia.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry