Flo żadne "dragi" Ci nie pomagaja na migrenę ? U mnie się sprawdzał Excedrin z USA, poproś siostrzyczke , żeby Ci podesłała i wypróbuj, migrena jest masakrą
Misia ten przypadek z Włoch to lekki hardkor, za.ebałabym chłopa bejzbolem chyba za coś takiego, nie wyobrażam sobie
Oddania 2,5 letniego dziecka też nie ogarniam, przecież sa kuźwa jakieś domy pomocy dla matek z dzieckiem, jakies kuźwa niebieskie linie, nie wiem, siadłabym i żebrała rzeczywiście...ta matka przecież sama tez musi sie gdzies podziać i cos zjeśc , skoro sama przeżyje to i z dzieckiem by przeżyła, bieda i nieudolność życiowa to stan umysłu - takie jest moje zdanie
Co do sprawy biednej Madzi to nie śledze już bo mnie qrwica strzela, co ten babon robił tyle czasu na wolności, czemu nie siedziała w pierdlu od momentu odkrycia prawdy, czemu ten zasrany tatus jest niczemu niewinny, przeceiż skoro ta mała byla niechciana od początku, to chyba widział stosunek swojej żony do tego dziecka , nic nie robił??? nie ogarniam tego....
Andzike no ja wlasnie się darłam już od izby przyjęc o ZZo, już w drodze do szpitala mówiłam staremu, że ja sie będe przebierac a on niech pędzi po ZZo, odeszły mi wody i od razu zaczeła sie ostra jazda skurczowa, na prawde mnie bolało, ZZO dostałam dopiero po półtorej godzinie od przyjazdu do szpitala, ale nigdy nie zapomne tego błogosławieństwa
Misia ten przypadek z Włoch to lekki hardkor, za.ebałabym chłopa bejzbolem chyba za coś takiego, nie wyobrażam sobie
Oddania 2,5 letniego dziecka też nie ogarniam, przecież sa kuźwa jakieś domy pomocy dla matek z dzieckiem, jakies kuźwa niebieskie linie, nie wiem, siadłabym i żebrała rzeczywiście...ta matka przecież sama tez musi sie gdzies podziać i cos zjeśc , skoro sama przeżyje to i z dzieckiem by przeżyła, bieda i nieudolność życiowa to stan umysłu - takie jest moje zdanie
Co do sprawy biednej Madzi to nie śledze już bo mnie qrwica strzela, co ten babon robił tyle czasu na wolności, czemu nie siedziała w pierdlu od momentu odkrycia prawdy, czemu ten zasrany tatus jest niczemu niewinny, przeceiż skoro ta mała byla niechciana od początku, to chyba widział stosunek swojej żony do tego dziecka , nic nie robił??? nie ogarniam tego....
Andzike no ja wlasnie się darłam już od izby przyjęc o ZZo, już w drodze do szpitala mówiłam staremu, że ja sie będe przebierac a on niech pędzi po ZZo, odeszły mi wody i od razu zaczeła sie ostra jazda skurczowa, na prawde mnie bolało, ZZO dostałam dopiero po półtorej godzinie od przyjazdu do szpitala, ale nigdy nie zapomne tego błogosławieństwa


więc mu mówię, że to taka wyprawa pt.: powrót do macierzy :-)