reklama

Ciąża po 40

reklama
Flo , no tak, zapomniałam na śmierc o cycowaniu, masz przewalone:sorry:

Asiu a więc nadal " w kupie" , będzie dobrze:tak::-) X-landera mam , zadowolonam :-)

Andzike, a może Wy macie jakąś jelitówke, tudzież grypę żołądkową, jak to tak się struć, wczoraj twój P. dziś Ty??

czekam na starego, który wraca z Budapesztu, juz bym poszła w kimę, ale pewnie ledwo oko zmrużę to mnie obudzi, więc czekam.....:sorry:
 
a ja zabiłam słownie swego m. który NIGDY nie wyjmie chusteczek z kieszeni i dzięki temu ma piekne czarne ubranka w białe kropeczki z chusteczki :no: ile razy mozna mówić, że jak cos jest na kupie do prania tzn że nie ma w kieszeniach: chuteczke, kasy i zapalniczek !!
 
misia ja swojego prosze, żeby mi wkładał rzeczy do prania poprzewracane na prawa strone, bo mam wszytko wywrócone zawsze na lewą, no i przekręcaj sobie potem 15 par skarpet i 17 koszulek na normalną stronę, to pół godziny zajmuje, nie robił dalej, wkurzyłam się i wszystko mu na lewa strone składam na półki, a jemu to wogóle nie przeszkadza:szok::szok:..po prostu sobie przed ubraniem sam przewleka....no to może faktycznie my jesteśmy zbyt skomplikowane i szukamy miodu w doopie:szok::szok::-D:-D:-D
 
Asia - my też z czystym sumieniem możemy polecić x landera. W dzień wózek dla dziecka, w nocy noclegownia dla kota ;)
Misia - przeczytałam ten wywiad co go wrzuciłaś, ale tak sobie myślę że na optykę tej kobity poważny wpływ miały stosunki z własną matką. A tak w ogóle to wszystko to komplikate jest... Z jednej strony ten obowiązujący obraz macierzyństwa ociekający słodyczą i ( co mnie zawsze śmieszy) zdjęcia w bieli - mamunia na biało, dzidzia na biało, wszystko wokół białe - żadnych plam, pawi, smarków i sików, czyściutko i sterylnie. Z drugiej strony jakaś zajadłość ( nie wiem, może typowo polska?) i to ze strony kobiet właśnie - rozliczanie innych, czy są wystarczająco dobrymi matkami, czy odpowiednio bardzo sobie wypruły flaki, czy im nie za łatwo, przypadkiem? Ostatnio się taka moja znajoma wypłakiwała - szczęśliwa że w ciążę zaszła po dłuuugich staraniach, podzieliła się radosną nowiną to wsiadły na nią matki polki - że koniec z karierą zawodową, że się już nigdy nie wyśpi, że szkoda ( obłudne zołzy) że taka inteligentna a teraz już tylko o zupach i kupach będzie z nią można pogadać, że utyje, zbrzydnie, będzie miała żylaki i nietrzymanie moczu.
Tak mi się czasem wydaje, że pęta się po polskim społeczeństwie etos matki heroicznej i jakaś licytacja trwa w tym temacie, że się jakość macierzyństwa mierzy rozmiarami poświęcenia, niewyspania, dramatycznego osamotnienia i ogłupienia.
A o matce Madzi wiem niewiele, bo przestałam sprawę śledzić dawno temu - cały dramat został zredukowany do medialnego show, to jakiś chory big brother na żywo, truman show, impreza z cyklu jak zostać celebrytą mordując własne dziecko. Cholernie niesmaczne. I wepchnięcie 2 latka w okno życia wydaje mi się gestem z tej samej bajki, mimo wszystko.
 
ja dopiero teraz doceniam właśnie te zupy, kupy, rzygi, przecież to jest takie fajne, nie oddałabym tych wszystkich przeżyć za żadne skarby, za płaski brzuch i przespane noce, i mam w doopie co kto mysli o tym, że sobie zrobiłam dziecko w wieku 40 lat, jest mi teraz tak dobrze i taka jestem szczęsliwa jak jeszcze nigdy dotąd:-D ....i tym optymistycznym akcentem będe zakańczać mój dzisiejszy dzionek...dobranoc dziewczęta..małżonek dotarł, wygląda jak siedem nieszczęść, musze iśc go okryć kołderką i ogrzać:-D
 
reklama
Pierwsza! :-)
Majuska - ja mam nadzieję, że to strucie, a nie jelitówka, bo wolałabym tego g... na Kacpra nie przerzucać :-( Noc straszna, co chwilę biegałam do kibla, miałam do roboty nie iść, ale jakoś się zwlokłam. Mdli mnie nadal, ale pozbywać się już nie mam czego :zawstydzona/y:
Asia - ja też mam x-landera, najpierw gondole, teraz spacerówkę i bardzo sobie chwalę :-) zwrotny, wszędzie wjedziesz, łatwy w składaniu i wcale nie taki cieżki jak czasem jego przeciwnicy wmawiają (skoro ja przy swojej wadze 45kg jestem go bez problemu w stanie złożyć i wrzucić do samochodu to chyba nie jest tak źle? :-))

A Kacper zmienił moje życie na lepsze, dopiero teraz czuję, że wszystko jest tak jak powinno :zawstydzona/y:

Qzwa, Paweł ma dziś urodziny, miałam zrobić po drodze zakupy i dokupić mu płytę i nie wzięłam z domu portfela :wściekła/y:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry