reklama

Ciąża po 40

reklama
Zoyka no skąd Cię zna, z BB...ze słyszenia..on się czasem mnie wypytuje z kim ja tam klikam, to mu coś tam odburknę..uznał, że Cię zna :-D udanej imprezki!!

Asiu no jesteś, trzymaj się tam!!!

Zbieram się na szychtę do gabinetu...strasznie dzis u nas zimno i wietrznie..nieprzyjemnie. Mój cięzkochory pojechał na chwile do pracy. Był tak słaby, że do godz. 10 nie dał rady schować kilku kubków do zmywarki i jej nastawić:no: (ja byłam w przytulisku)
 
Alex ja Cię kojarzę bo podczytywałam zanim jednak się zdecydowałam na dramatyczny krok i założyłam konto na bb:-)warto było:tak::-D.Asiu ja też pamiętam dziewczynę którą dwa razy na porodówkę wywozili i dopiero za trzecim razem załapała.Jak ja się wystraszyłam jak mi lekarz powiedział ,że jak do 18-tej nie bedzie się rozwarcie posuwało to jadę z powrotem na położnictwo:szok:o 15 skurcze juz miałam bolesne i ta perspektywa aby kilkakrotnie to przeżywać przeraziła mnie ale o 16 odeszły wody więc odwrotu już nie było.U ciebie też dobrze będzie tylko mi kazali w terminie wracać do domu i przyjść za tydzień .Pisz nam na bieżąco i sie nie zanudź ,a jak juz urodzisz to chyba na własne życzenie się z tam tad bedziesz chciała wypisać:tak::-DMajuska u nas tez sypie i wieje ani z Amelką nie da sie wyjść jak ja nie cierpie takich dni .:angry:
 
Asiu super, ze masz laptopa! trzymam kciuki zeby jednak samo bez wywolywania!!

Alex ja sie pytam grzecznie drugi raz ;-) Ty jestes ta osobka co kiedys wstawiala tu zdjecia z jakis wakacji cieplokrajowych, bardzo szczupla i sexi? :-)

U nas tez zimno.. 2 stopnie. A juz bylo 13. Zimno mi, zoladek mnie pobolewa od wczoraj, spac mi sie chce i plakac... @ za rogiem.
 
Kawa wypita, zaliczyliśmy szybki spacer po parku z sąsiadką, ale nosy nam zmarzły to wróciliśmy do domu ;-)
Uwielbiam piątki, póki nie muszę w nie pracować :-D
Asia - przesyłam moc pozytywnych fluidów! :-) leż i odpoczywaj póki możesz :-) fajnie, że masz dostęp do lapka :-)
misia - zrobiłam ciasto według przepisu, które wklejałaś - no wizualnie to ono szału nie robi :-D oczywiście opadło na płask po wyjęciu z piekarnika i popękało, ale w smaku - niebo w gębie:happy2: nawet nie wiem czy nie za słodkie jak dla nas, chociaż akurat słodkie lubimy ;-) będę robić :-D
kłaczek - Karol to prawdziwy inteligencik :-)
Flo - historia ze stolcem rewelacyjna, uśmiałam się jak norka :-D (nawiasem mówiąc mój własny osobisty dziadek to dokładnie ten typ... :no::-D:szok:)
katrina - gratuluję zębola :-D qrcze, u nas nadal nie ma nawet jednego :szok: powinnam się martwić?
 
Ostatnia edycja:
Mam 3 dni zaległości, tak więc doczytuję...

Odnośnie porodów, to moje nie wspominam zbyt pozytywnie- Anię wydusiłam mi położna- myślałam, że połamała mi żebra, jak rodziłam Kubę, to w momencie gdy jego głowa była tak 1/3 na wierzchu, to skurcz się zatrzymał...młody urodził się ostatecznie podduszony i siny:zawstydzona/y:...
Problem ze mną jest taki, że jak przychodzą bóle parte, to zaczynam odpływać i nie jestem w stanie świadomie przeć...w związku z tym są problemy..
tak więc teraz wprost marzę o zewnątrzoponowym, bym choć to dziecko wydała na świat w miarę sprawnie:-)

Flo- migrena to dramatyczna sprawa..sama jestem migrenowcem. Jakieś dwa lata temu miałam taką serię,że ledwo żyłam a moje dzieci mi się pytały czy ja też umrę:baffled: (było to krótko po śmierci mojej teściowej)

Asiu- podziwiam Cię z tym wózkiem!! Ja jestem z tych, co muszą mieć wszystko wcześniej przygotowane. Jak znam mojego świra, to dzięki temu wcześniej bym urodziła, bo po nocach śniłabym o wózku, którego jeszcze nie mam:-D
Ja na spacerki z Kubą wychodziłam już w 2 tyg. (ale to był lipiec- zresztą młodego zabrałam na dziakę jak miał 3 tygodnie i siedziałam tam z dzieciakami cały miesiąc), z Anią po pełnych 2 tyg. (październik)

Trzymam kciuki Asiu- by szybko i sprawnie Ninka przyszła na świat!!!!

Ollena- tą kapustę na gołąbki to aż na 20 minut???

Zoyka- najserdeczniejsze życzenia dla Julki!!!
 
Malfi ja nie wiem czy to az, ale tak, wkladam na 20min.

Mam to samo z wozkiem i cala reszta, zreszta wiem ze po porodzie nie mialabytm sily i ochoty szukac i ogladac wozki.

Wybuchlam, rozryczalam sie i powiedzialam glosno, ze bachory wychodza mi powyzej uszu. Mm zabral ich i zamknal sie w pokoju.
 
Malfi - ja tak sobie powtarzałam, że nie urodzę dopóki nie będę mieć wózka, łóżeczka w pokoju, nowej szafy na ubrania i szafki w przedpokoju :-D i urodziłam bez tego, a wszystko czekało na mnie po powrocie ze szpitala, Paweł stanął na wysokości zadania - co prawda wybrany kolor wózka mnie pokonał - miał być zupełnie inny, ale jak będąc w szpitalu dostałam smsa, że szary jest prawie 500zł taniej to stwierdziłam - czemu nie. Szkoda, że szare to ona ma tylko elementy, w przeważającej części jest pomarańczowy, a ten kolor zdecydowanie nie należy do moich ulubionych :no:
Ollena - w sumie dobrze, że pokazałaś chłopowi, że masz dość. A Ty masz w ogóle możliwość wyrwać się gdzieś bez dzieci? Do kina, na kolacje z koleżankami czy gdzieś? Ja kocham Kacpra nad życie, ale przynajmniej raz w tygodniu dla zdrowia psychicznego idę gdzieś tylko dla siebie (co z tego, że już wtedy za nim tęsknię:-D). Pomijam chodzenie do pracy, to chętnie bym sobie darowała :baffled:
Dzisiaj z kolei jesteś z Kacprem i suczynami sami - Paweł jedzie świętować urodziny kumpla za Warszawę i przenocuje u niego, przynajmniej nie będzie mi się tłukł po nocy po mieszkaniu :-D
 
reklama
Malfi ,a u Ciebie jak z wyprawką i jaki faworyt wśród wózków czy będzie kołyska itp.Dla mnie to było takie ekscytujące,a że wszystkiego mieć nie mogłam i nie mogę to ekscytuje się zakupami innych.Przesłodkie są rzeczy dla maluszków:-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry