Dzisas, jakiś debil od 10 min.coś wierci, ciekawe czy Kacper się obudzi
Jesteśmy sami, bo Paweł pojechał do Zamościa i wróci dopiero jutro:-(
Wkurzyłam się dziś w robocie. Dostałam zaproszenie na spotkanie dot. projektu, w którym biorę udział, oczywiście na piątek

nieważne że ja w piątki nie pracuję, ale co to kogo, tylko w piątek dyro ma czas i reszta ma się do niego dostosować, olać nie mogę, bo projekt ważny

Pojadę tylko na spotkanie, ale to i tak kompletnie rozwali mi dzień, bo jak znam dyra to spotkanie się przesunie/przedłuży/w ostatniej chwili odwoła
Majuska - mój żuczek ma już 13 lat, co jakiś czas nawalają w nim różne niby pierdoły, ale za to uciążliwe. No nic, jutro po raz kolejny wyląduje u mechanika i zobaczymy co tym razem. A namiętność do VW Golfa całkowicie rozumiem - mój ex miał nóweczkę i jeździłam nim zaraz po zrobieniu prawka, uwielbiałam ten samochód, najbardziej mi go było szkoda przy rozstaniu

Ze stajni VW najbardziej chciałabym Touarega - i kiedyś będę mieć :-) A mój pierwszy samochód to też był VW - 21 letnia Jetta od dziadka, który w wieku 70lat postanowił zaszaleć i sprawił sobie Audi A4 Quatrro

takiego mam szalonego dziadka
azula - dziś jak wyszłam z pracy pierwszy raz świeciło słońce :-) dni są coraz dłuższe, w powietrzu pachnie wiosną, psie kupy wychodzą z każdej możliwej dziury (dziś mało nie wdepnęłam w jedną, której nie powstydziłby się koń - przy samej budowie II odcinka metra...

)