Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.



koniecznie musimy kupić coś do spana bo za chwilę będę paralitykiem podrygującym z połamanym kręgosłupem. Do tego żeby było nam weselej 12 dni temu strzelił piec CO i w mieszkaniu nie ma ogrzewania z ciepłą wodą. Hydraulik był i po kilku godzinach oglądania pieca doszedł do wniosku że trzeba wymienić, na co landlord oswiadczył że pieca nie kupi bo jest za drogi. W związku z tym trzy mieszkania robią za zamrażarki i każdy dogrzewa się jak może - my kuchenką gazową z włączonymi non stop palnikami. Oczywiście Wanda ma katar i glut wisi jej do pasa, ja kaszlę a Robert cherla. Cudowna sytuacja ma trwać w nieskończonośc, bo nawet wiosna nie przywróci nam ciepłej wody w kranach. Wkurzeni na maksa poszukujemy nowego lokum bo z robakami i bez wody to ja żyć nie zamierzam... W międzyczasie Robert stracił pracę i kilka dni miotał się dorywczo ale akurat dzisiaj poszedł pierwszy dzień do nowej roboty i to do Anglików a nie ciapatych więc jest duża szansa na normalność. Nie byłam rasitką, ale chyba zostanę jeżeli chodzi o beżowy kolor skóry.... na marginesie landlord jest beżowy więc to jakby tłumaczy jego stosunek do popsutego pieca i pluskiew w domu - totalny tumiwisizm
Biedrona chodzi trochę przy meblach i ogólnie jest mobilna - spuszczenie jej z oka grozi katastrofą domową


), wyrobisz sobie kontakty, jeszcze bardziej "nasiąkniesz" psimi klimatami ;-) będziesz robić to co lubisz :-) a co do nie widywania Paćki to chyba i tak widujesz ją więcej niż ja Kacpra - 2h dziennie, bo poranka nie liczę :-(Na szczęście mam te piątki wolne, chociaż już wiem, że jutro nie przyjdę tylko na spotkanie
A może uda Ci się na początku dogadać na jeden dzień? Albo na dwa krótsze dni? 
(szybko mnie dopadł, dawałam sobie kilka miesięcy...
)

wcale Ci się nie dziwię, że szukacie nowego lokum, mam nadzieję, że teraz traficie na coś bez robali i z normalną temperatura w domu 


) poddalam sie i wzielam do lozka. Zemscil sie - zamiast spac, to sie zesral i zaczal szalec lazac glownie po mnie, gadajac, swiecac i gaszac lampke itd. Wytrzymalam do 7 i wstalam. Co nie znaczy ze zyje.