reklama

Ciąża po 40

reklama
Andzike, sytuacja faktycznie koszmarna, ale to blad ludzki, nie psi... Wspolczuje...
Ollena, do niedawna bylo mu wszystko jedno. Chlopak rosnie. Musze z nim czesciej na playgrupy chodzic, niech sobie slucha i lapie...
 
Asia - gratulacje!!! O męczarniach szybko zapomnisz, najważniejsze że już masz maleńką przy sobie!
Kłaczku - no no, zdolniacha z Karola. Techniczny. A co do języków - czytałam sobie ostatnio książkę "rewolucja w wychowaniu" - ciekawe wnioski na temat tego, jak dzieci się uczą mowy. Na przykład że około 14 m- ca następuje faza w której dziecko uczy się słów jeśli słyszy je w wykonaniu więcej niż jednej osoby. Oraz że dzieci nie uczą się od TV czy zabawek edukacyjnych - muszą od ludzi.
Andzike - o rany, ale paskudna sytuacja...Bardzo współczuję. Nie miałam pojęcia, że Nelkowe nakręcenie może mieć taki finał.
 
Flo, na pewno nie ucza sie z TV itp., nie wiem jak z zabawkami. TV dla Karola jest po prostu szumem w tle, pilnie oglada reklamy, ma swoje ulubione - jakiegos sprzeciora, gdzie dwa palce graja melodyjke na klawiszkach, fundacji TVN, na ktorej niewidomy chlopczyk gra na organach, parowek z piosenka "good morning" i kiedys lubil taka reklame chyba Plusa... 3 facetow wylanialo sie z rozbitej skrzyni i spiewalo "no, no, no, no, no, no, no, no, no, no, no, no there's no limit". To ostatnie czasem mu spiewam dla zabawy bo on do tego tanczy. :-D A tak to TV moze byc albo nie byc...
Uczy sie slow przez nazywanie przedmiotow - nowa zabawka jest nazywana, potem wie o co pytam. Dzis dostal samolot transportowy z autkiem w srodku - "zielony samolot z autkiem" i juz kojarzy.
My mamy piosenki na rozne okazje i czasem jest polewka, bo np. dzis na playgrupie plul bananem poki mu nie zaspiewalam "jembanana, jembanana" - na melodie fragmentu "mam 100 twarzy" z piosenki "Ja, ruchomy cel" Gaygi. Miny innych mamus bezcenne, zwlaszcza ze "banana" rozumialy.
Jest "oddawaj pampera, oddawaj pampera", "niam, niam" na melodie z ulubionej reklamy komorek... Sa i kolysanki - nie jestesmy calkiem zeswirowani.:-D
 
Kłaczku jest taka bajka na kanale Disney Junior " Złota rączka" o narzędziach, Karolowi na pewno spodobałaby się.
My z Paćką uwielbiamy Doktor Dośkę, która leczy zabawki i śpiewa im zajebiaszcze piosenki, umiem już kilka...świruję na starość
:-D

Asiula no nareszcie, gratuluję!!! Jeżeli córcia odziedziczyła urodę po mamie to musi być śliczna, czekamy na foty :-)

Andzike no to dała Nelka plamę:-(.....ech co zrobić...jakby nie było psy i koty to predatory są:no:

Ollena jutro będę na szychcie w gabinecie to popytam mojej wetki o Twoją suńke, ale tak czy inaczej ja udałabym się do weta na miejscu, macie dobrego , czy jakis konował ?

Aniu dobrze, że się zameldowałaś, przeżyć nie zazdroszczę, jak wygląda pluskwa???:szok::szok: miałam kiedys karaluchy w ledwo co kupionym mieszkaniu ( niewiele ), nie spałam po nocach, bo mi sie wydawało, że po mnie chodzą, przyjechały chłopaki z jakimś spryskiwaczem i wybili dziadostwo.....straszne to było!!!!

Przespałam się z moim "zgryzem"....myśl dominująca po obudzeniu powiedziała mi co mam robić : kobieto chcesz to robic i masz teraz szansę na zdobywanie doświadczenia to nie odrzucaj...no i zdecydowałam sie na tak, stary załatwił w pracy, że w te dni będzie wcześniej zaczynał i kończył, więc wiem, że Patrycja będzie na pewno dobrze zaopiekowana, teraz idzie lato, dłuższy dzień, więc zawsze te 2, godzinki myśle, że po powrocie jeszcze sie pobawimy...to też nie będzie przeciez wieczność. A tak poza tym to Paćka z zielonym gilem i lekką gorączką posiedziała dziś ze mną bez żłoba, byłyśmy na spacerku po naszym ogrodzie, pieknie i słonecznie było, poznawała różne rośliny i bała się tych habazi:-D:-D

Cytat z "mojego starego " dziś , godzina 7 rano:
" chyba rzeczywiście musimy te rolety kupić, bo ona wstaje coraz wcześniej ":-D:-D:-D

dlaczego ten Mars z takim opóźnieniem wszystko ogarnia????:sorry2::-)
 
Kuzwa Majuska ja nie doczytalam chyba...jakas robote masz nowa?
Weta normalnego, klinike, nie znam sie czy jest ok, jest ich tam kilku, kazdy w swoim gabinecie;)
 
Taki wypaśny kliniko-gabinet, ma w kompleksie również nowoczesny salonik groomerski, tylko fryzjerka im się "zwolniła" ( szczerze powiedziawszy to powinni pobłogosławić ten dzień i zacząć zbierać na pomnik dla mnie :-D - oglądałam jej dzieła w ich galerii ), wet mnie wyszukał i zadzwonił z propozycją współpracy, no i wszystko jest spoko tylko, że to w Łańcucie, mam tam 30 minut autem, no ale dobra jest;)
 
Majuska - no i super, że się zdecydowałaś :-) Kiedy zaczynasz?

Co do sytuacji z Nelką:no: nadal tego nie ogarniam... to, że jest nakręcona na koty to wiedzieliśmy (mimo, że ze swoim prywatnym kotem spała na jednej poduszce), ale, że dojdzie do takiej tragedii - nigdy bym nie przypuszczała. Paweł się gryzie i obwinia za to wszystko. Ehhh... słaba sytuacja, jesteśmy dość zżyci ze sobą i często do nich jeździmy, ale teraz chyba lepiej, żeby Nelka się tam nie pokazywała...

Idę spać, bo jutro pomimo piątku muszę jechać do roboty:crazy: zaczyna się, qzwa :wściekła/y:
 
najprawdopodobniej we wtorek najbliższy :) Juz mi tam jakies sierściuchy umawia :)
Andzike wszystko wróci do normy, zobaczysz, wiesz, że różne wypadki się zdarzają, wasza rodzinka tez to wie, tylko troszke czasu potrzeba.....
 
reklama
Cześć :-D
Andzike współczuję przeżyć, to nie wina psa tylko ludzi więc brat też pewnie czuje się odpowiedzialny za to co się stało. Musi na pewno minąc trochę czasu zanim Nelka tam się pojawi.
Asiu gratulacje, teraz na spokojnie zdaj nam relacje co i jak, oczywiście prosimy o zdjęcia :-D
Majuśka i dobrze że podjęłaś decyzję. Realizuj się w tym co lubisz i co może przynieść jakiś dochód. Marsjanin wtedy nie będzie tak narzekał na rózne zakupy ;-) Pluskwa jest mała, okrągła ma z 5 mm średnicy i pełza nocami żrąc ludzi - pozytywem jest to że nie roznosi żadnych chorób. Tylko ręce wyglądają jak po dżumie takie placki i strupy po ukąszeniach :baffled:
Realizując plan pozostania w UK na stałe z Wandą od kilku dni rozmawiam dwujęzycznie. To znaczy pokazuję jej jakiś przedmiot i mówię po polsku by za chwilę nazwać rzecz po angielsku. Nie wiem czy to dobra metoda, ale osłucha się w domu z innym brzmieniem i nie będzie zadziwona. Zresztą to nadal jest dzikusek i często reaguje wrzaskiem gdy obcy zagadują do niej w sklepie czy na ulicy. :-D Kolejna noc ładnie przespana... dwa jedzonka i od razu zasypia, chyba jestem szczęśliwa ale czwórki wyszły już w pełnej okazałości i przestało ją to męczyć. Czeka nas jeszcze góra i tym razem zaopatrzę się w maści i proszki do dziąseł. Skończyło się fajne wychodzenie zębolków, gdy dzieć po prostu rano budził się z nabytkiem nie wiedząc że rośnie. Trzonowe dają o sobie ostro znać.
Wreszcie jest wiosna i ciepło, słońce super grzeje... na spacerku wczoraj Wanda jechała bez czapki w wełanianych paputkach jak pakistańskie dziecko :-D Wiatr rozwiewał grzywę biedrony a czapka leżała sobie obok, panienka zdziera nakrycia głowy i buty w tempie ekspresowym :))) Zrezygnowałam z zakładania prawdziwego obuwia na spacer gdy po raz siedemnasty zbierałam buta z chodnika i zakładałam na nowo, na dodatek upiornie się gdzieś spieszyłam i trafiło mnie dokładnie ze złości :-D
Zapraszam na kawę :)))
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry