reklama

Ciąża po 40

Klaczku super!

Probowalam wszystkie z Mia, flacha nie uspila, spacer, nie uspil, po spacerze tez nie. Usnela wreszcie o 13 od 7 rano po nieprzespanej nocy. No i jakim cudem ja mam jej 2 drzemki zrobic?!
rece mi opadly normalnie czaszka mi dymi.
 
reklama
Ollena, moze Mia juz przechodzi na pojedyncza drzemke? Karol kiedys spal kolo godzinki rano i z poltorej po poludniu, teraz sypia 2-2,5 godziny longiem, z tym ze pora drzemki zalezy od tego o ktorej wstanie.
 
Spala 30 min. Przeciez do wieczora sie zaboli...
Dotknelam dziasla, zab przebity, bol chyba straszny bo przy dotknieciu straszne lzy i nawet buzi nie da sobie dotknac.
Powinno byc chyba lepiej skoro sie przebil.

Wyjde ok 16 na spacer, moze usnie choc na chwile.
 
Ollena, jesli to siekacz, to powinno byc lepiej. 4 i 5 wychodza dluzej bo wyrzynaja sie "szczyty", potem glowna plyta zeba i w tym czasie dziaslo boli jak diabli. No, jak nasze 8.
 
witam sie i ja

Andzike - buziaki dla jubilata!!!!!!

Aniu - może być tak, że Wandzia osłu****ąc się z dwoma językami na raz, może zacząć później mówić. Z moim bratankiem jest taki problem, bo: ojciec Polak, matka Litwinka, rozmawiają ze sobą po angielsku, a z małym każde w swoim języku i mały jest chyba nieco skołowany. Mówi tylko kilka słów (choć widać po nim, że rozgarnięta bestia i wie o czym się do niego mówi).

Ollena - no takie są uroki ząbkowania. Każde dziecko przechodzi to po swojemu. Alince czwórki wyszły nie wiem kiedy, fakt kupki dawały coś do zrozumienia, ale żadnych innych symptomów nie było. Tylko po jakimś czasie dziecko mi się uśmiechnęło, a tu buźka pełna zębów. A Kubula juz gorzej przechodzi - temp. i marudzenie (no plus kupki), a ze spaniem - śpi tak jak jemu pasuje. Nic z tym nie zrobię - trzeba to przeżyć.
 
No, troche zamalo, Ollena. Jedynki i dwojki to siekacze.:tak: 3 kly, 4 i 5 przedtrzonowe.
Katrina, czytalam, ze dzieci ktore maja w domu inny jezyk niz poza domem (nie tylko rozne w domu), moga miec opozniony rozwoj mowy, tak ze biore to pod uwage.
 
Kłaczek - ja mam teraz problem z Alinką, a dokładnie z jej zrozumieniem. Jak wraca ze szkoły do domu, to na ogół bawi się w szkołe w swoim pokoju i tak gada mieszanką polskiego, angielskiego i irlandzkiego, że ja nic nie rozumiem.
Ale najważniejsze, że jej się w szkole podoba i łapie języki.
 
reklama
Katrina, to normalne ze dzieci "miksuja". Kiedys mialam spory ubaw sluchajac jak w sklepie mala dziewczynka przekonywala mame, ze "musza kupic grapes bo nie maja grapes w swoim home". Skladnia angielska, slownictwo mieszane, nie mowila tez "mamo", tylko "mom". Standard. Male skubance czesto wybieraja z dwoch jezykow te slowka, ktore sa latwiejsze do powiedzenia...

Karol wyprodukowal wlasnie pelnego pampa zoltej, sluzowatej breji... Nadciaga ostatnia czworka.:crazy:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry