reklama

Ciąża po 40

Wandzia miała straszny kaszel dwa tygodnie plus katar. Wkurzyłam się i zaczęłam jej podawać sinecod w kroplach, od trzech dni jest poprawa i kaszel powoli znika, katar też jakby był mniejszy. Może poradź się mamy czy ten lek by zadziałał?
Nie martw się, ja mam perfekcyjną panią domu :-D sprząta wszystko, oczywiście w jej mniemaniu, zrzuca rzeczy z kaloryfera, zafascynowa jest pralką, usiłuje kręcić pokrętłami w kuchence gazowej, wodą z psiej miski wyciera całą podłogę :-D
 
reklama
Ollena z tego co pamietam to nie na recepte. Podaje sie 4 razy dziennie po 10 kropelek. Poleciła mi go wtedy pani w aptece razem z nasivin na katar. Z tym że nasivin powiedzmy nie jest rewelacyjny jeżeli chodzi o katar a sinecod na kaszel działa doskonale. Podawałam go profilaktycznie Wandzi po podrózy do Nottingham, bo bałam się że zachoruje od przeciagów w busie. Wtedy w ogóle nie chorowała a teraz kaszel powoli mija i co ważne przestało jej furkotać w oskrzelach.
 
Witajcie :-D

Wstaliśmy o 6. Teraz udało mi sie nareszcie uśpić łobuza.

Olena - chyba ze tak. Nie lubię kapelusików, ale racje ze coś z daszkiem trzeba mieć. Juz teraz widze jak Julka się wkurza jak słonko świeci w twarz.

Dziewczyny jak to zaszłyście w ciążę na tabletkach ? zapomniałyście wziąć ? Jakie to były ? Tabletki powstrzymują owulację wiec do zapłodnienia dojść nie moze.

Wybieramy się dzisiaj do mojej kuzynki . Tej co ma Amelkę (2 latka), ktora swego czasu ugryzła Julkę. Nie widziały sie pol roku, ciekawa jestem reakcji JUlki. Podobno Amelka już nie gryzie i nie drapie. Chodzi do żłobka od stycznia, ale do dzisiaj nie potrafi się tam zaaklimatyzować.

Aniu to ja mam podobnie. Julka wszystko nosi do łazienki i wrzuca do wanny. Włazi an podest, sięga umywalki i jak tylko jest mokra i mizia ręką a potem po buzi. Podkrada mokre ściereczki i myje podłogę. Tak samo ze szczotką i szufelką. Niby zamiata :D
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
Widziałam taki boski kapelusik z weluru, ciepły na wiosnę ale niestety za duży na Wandzię i odeszłam od lady z bólem serca :sorry2:
Zoyka tabsy to 99% skuteczności, zresztą jak wszystko co jest anty :-D doszłam do wniosku że mój organizm nie przyjmuje tabletek jako ochrony ze względu na zaburzenia krzepliwości krwi tudzież uwalone nerki i chyba lekarstwa które czasami łykam żeby nie bolały nogi czy nereczki neutralizują działanie tabletek anty. No w każdym razie taka jest moja teoria a teraz po zdiagnozowaniu zakrzepicy mam zakaz brania leków hormonalnych.
Wanda nie nosi do łazienki, wręcz przeciwnie... wszystko przynosi do salonu więc wieczny rozgardiasz na podłodze co mnie denerwuje, bo nie ,lubię się potykać o graty leżace na dywanie. Pewnie jakby mogła to psie miski też przytargałaby do livingu i tutaj radośnie mieszała chrupki z wodą :-D

Zbieramy się do GP, przed nami 45 minut marszu przez Scunthorpe a potem droga powrotna. Trochę mi niedobrze jak pomyślę że będę wracać z obolałym tyłkiem... mam nadzieję że dam radę i nie będę szukać taksówek na trasie:)))
 
Ostatnia edycja:
Zoyka, ja proszki z przerwami biorę od 13 lat - ostatnio Qlaire, zawsze brałam bardzo regularnie, jak się okazało, że zaszłam to analizowałam w te i nazad jak to się mogło stać, kiedy przeoczyłam, wymiotowałam czy brałam jakieś leki itp i nic mi z tego nie wychodziło... Ginekolog nawet się specjalnie nie zdziwiła, sama powiedziała, że nie ma 100% metody :-D
Mało tego :-D ja u ginekologa wylądowałam dlatego, że nie miałam okresu przez 44 dni (a wiadomo, że przy tabsach to jest w konkretny dzień), a nasłuchałam się w pracy od koleżanki, która miała guza na jajniku, że u nie też się zaczęło od braku miesiączki. No to poszłam do ginekologa ze stresem, że mam guza, a wyszłam ze zdjęciem 6mm Kacpra... :sorry2:
 
Cześć dziewczęta.
No i już po wiośnie, psia jej mać. Szaro, paskudnie, deszcz. Chwilowo nie pada, więc zaraz lecimy na spacer.
Anko - zakładaj spiralkę , zakładaj! Pamiętam te globulki , miałam z tym jakąś krótką przygodę w czasach prehistorycznych, ależ to upierdliwe było...

Tak czytam o tym, co kombinują Wasze dzieciaczki :szok:. Ja jestem na etapie odkrywania jak fatalnie urządzony jest nasz dom. Póki się człowiek nie rozmnoży to nie wymyśli, a potem okazuje się, że chałupę ma pełną pułapek. W efekcie nie mogę zrobić nic, bo biegam za dzieckiem. Maks zaczyna próby stania bez trzymanki - z reguły jest o coś zakotwiony, ale jak się zapomni to puszcza. On zresztą ma zawsze zajęte ręce, bo nosi różne rupiecie i to najchętniej dużo naraz. Jesteśmy na etapie wyciągania książek i płyt z półek . Zaczynał od mniejszych, a teraz wywleka wielkie i ciężkie albumy.
W swoich nowych butach wczoraj głównie siedział, do chodzenia się jego zdaniem nie nadają, ale próbował je zjeść, a to dobrze wróży.
 
Doczytam Was pozniej. Aniu poprosze mame o ten Sinecod. Nasivin odtyka nos i tyle jego roli.
Pozyczylam inhalator od kolezanki i inhaluje Mie. Jejku zeby sie obylo bez antybiotyku!!!!!!!!!


Ok babcia mi wysla Sinecod, pewnie dojdzie w poniedzialek.
Niedlugo jedziemy do lekarza, pewnie znowu zrobi oczy na nasz widok bo ostatnio sie smial, ze chyba go uwielbiam skoro tak czesto jestem :/

Andzike to mialas niespodzianke :-))

Ja tabletki od 10 lat z przerwami, zapominalam, nigdy nie lykam o tej samej porze, lykam poprstu wieczorem, byly antybiotyki i rozne takie i nigdy wpadki. dlatego boje sie czegos nowego.
 
Ostatnia edycja:
Tabletki to statystycznie wpadka raz na 300 kobiet więc prawdopodobieństwo nieduże Jest jedna metoda 100 % pewna nie robić;-)Ja też brałam 17 lat i czasem to i miałam prawie 2 dniowe przerwy bo zapomniałam czasem wymioty ,biegunki i było OK.Teraz znów do dawnych wróciłam.Zresztą natura tez musi sobie jakoś z nami anty radzić:-)
 
reklama
Azula - u mnie też tak było - zapominanie, antybiotyki, wymioty i proszki działały :D a jak brałam skrupulatnie to przestały działać :-D
Ostatnio stwierdziliśmy, że musimy wysłać koncernowi produkującemu Qlairę list dziękczynny :-)
A z tym prawdopodobieństwem - wygranie w Lotka jest jeszcze mnie prawdopodobne, a ludzie grają i wygrywają :tak:
Ollena - niespodzianka to mało powiedziane, kompletnie nie pamiętam powrotu od lekarza, normalnie jakiś kosmos :-D Qrcze, super było pomimo początkowego szoku :-)
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry