reklama

Ciąża po 40

Ollena - nic!!! tzn. przemieszcza się w łóżeczku czy na rozłożonej kołdrze - trudno mi określić czy to jest próba pełzania, raczkowania, okręca się i obraca to na pewno, nie chce siedzieć, za to przy każdej próbie posadzenia go np. na kolanach staje na nogi. Pielęgniarka we wtorek na bilansie powiedziała, że może być tak, że on od razu zacznie się podciągać i stawać.... pożyjemy, zobaczymy.
 
reklama
łolaboga, ale nadrukowałyście znowu....:-D

ja wróciłam z "psiego korpo " :-D:-D, piję browara, musiałam.....:-D

Andzike, Anko_D ..ale chyba nie macie pretensji do wszechświata , że antykoncepcja nie zadziałała :-D Ja mam Kasię dzięki globulkom:-D..a moja kumpela, zapomniała raz tabletki i zaszła po raz trzeci w ciążę , mająć juz dwie córeczki...zgadnijcie co urodziła? ...bliźniaki..dwie dziewczynki:-D:-D:-D..musieli zmienic mieszkanie na dom, kupić busa itp. itd.:-D:-D..nie narzekajmy zatem:-D

Aniu chodzila mi spirala po głowie, ale jak napisałaś, że to tak boli to wiem na bank, że sobie jej nigdy nie założę:-D

U nas dziś paskudnie, niby ciepło, ale deszczowo...Paćka ma chrypkę, ma taki łobuzerski głos, niby nic poza tym, więc nie panikuję i smieje sie w głos jak ona gada, dzis zdążyłam jeszcze pół odzinki się z nia poprzytulac i powygłupiać potem w kąpieli:
Kochasz mamę ?
taaaaa
Kochasz tatę?
taaaa
Kochasz Kasię?
taaaa
Stary mój ją teraz zawozi i wybiera 2 razy w tygodniu ze żłoba, juz tam troche nagrandził oczywiście, jak po nią przyjeżdża, to wszystie dzieci siedzą na dywaniku wkoło Pani, a pani wśrodku z Paćką przytulającą się:-D


Flo...dlatego ja mam w domu ZEN:-D:-D:-D
 
Ollena - teraz wieczorem położyłam Księciunia na kołderce (wcześniej na naszym łóżku), a ten leżąc na brzuszku podpiera się na jednym łokciu, czyli juz do siadu niewiele brakuje i podciąga dupkę i takimi jakby małymi żabimi skokami przemieszcza sie do przodu - jest postęp!!
Nic się nie przejmuj - po prostu może Mia rozwija się takimi skokami, Kuba chyba tak ma. U Alinki wszystko następowało bardzo płynnie, a u mojego małego mężczyzny wygląda to troszkę inaczej. Poza tym jest bardzo ładnie rozwinięty manualnie - czyli pewnie najpierw tam "poszło" teraz czas na rozwój ruchowy.
 
katrina - my dopiero co byliśmy z Kacprem u neurologa, też nam powiedziała, że on z tych co długo nic, a potem wszystko na raz :-D w domu urzęduje głównie na podłodze, ma matę piankową i kawałek dywanu, żeby miał opór, w zasadzie codziennie widzę postępy ;-) może przez to, że nie siedzę z nim cały dzień ..
Kiedy 3mies. temu usłyszałam, że jesteśmy "do tyłu" zestresowałam się strasznie - teraz widzę, że małymi kroczkami pełzamy do przodu.

Pochwalę się Wam,że odwaliłam dziś akcję iście marsjańską:no: do pracy jeżdzę samochodem (o ile akurat nie stoi u mechanika:no:). Pracuję w centrum, gdzie jest strefa płatnego parkowania (3zł za godzine:wściekła/y:). Biurowiec ma kilkupoziomowy parking, ale mi jako małej mrówce robotnicy miejsce dedykowane nie przysługuje - za to pracuję w takim dziale, że wiem jeśli ktoś jest nieobecny i mogę na jego miejscu stanąć. W praktyce to wygląda tak, że przyjeżdzam o 8, staję pod biurem, nie płacę za parkowanie (bo leniwa Straż Miejska tak wcześnie nie chodzi i nie sprawdza), siadam przy biurku i daję znać, że szukam miejsca. Dziś też tak zrobiłam... tzn. wydawało mi się... o 16 wsiadłam do windy i zaczęłam się gorączkowo zastanawiać na czyim miejscu dziś stoję...:sorry2:
I okazało się, że na płatnym:wściekła/y: liścik miłosny od Straży Miejskiej czekał za wycieraczką :wściekła/y::no::wściekła/y:
 
Cześć,
koszmarna noc za nami. Wanda się obudziła, a właściwie nie obudziła, płakała dwie godziny i nie można jej było utulić. Obstawiam ostatnią czwórkę :baffled: mniej więcej to samo robiła przy przebijaniu się drugiej dolnej... Zasnęła w końcu niespokojnie więc ja tylko drzemałam czuwając, a jak zapadła w mocniejszy sen to przyszedł przed siódmą idiota i zaczął pukać do drzwi. Kiwam się nad kawą z mocnym postanowieniem że jakoś przeżyję dzisiejszy dzień.
Andzike Ciebie wyslemy na Jowisza i zaczniesz go tam kolonizować :-D jako sąsiadkę podeślę Ci babę z banku :)))
Chodźcie na kawę, czas zacząć piąteczek :-D
 
Zdrowia i jak najwiecej usmiechu Kobietki! Jak najmniej Marsjaninow naokolo :-) :-)

Andzike
Mars! Mysle, ze nasi chlopcy Cie przygarna :-)

Aniu wspolczuje..

U nas tez koszmarna noc, Mia obudzila sie w nocy rozpalona, temp 38.3. Zanim zbilam to jeczela, przewala sie po lozku i taka biedna byla. Kaszel nadal brzydki, katar nadal po pas, oj zle :(
 
reklama
Karol noc w miare fajnie, ale obudzil sie o 5:10 i zywczyk. W odroznieniu ode mnie.
Anka, u nas tez ostatnia czworka - na gornym dziasle jest wielka bania, zapuchniete jakby mial ropien. "Pampersowe urobki" nie pozostawiaja watpliwosci.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry