Nareszcie mogę się przywitać.
Dzieńdoberek

Wczoraj placek mi się nie upiekł, piekłam wieczorem drugi a w międzyczasie pojechaliśmy na zakupy po półprodukty. I pomyślałam sobie, że jak ten drugi mi nie wyjdzie to poproszę mamę, żeby mi cosik upiekła. Ale chyba wyszło - dzisiaj jeszcze krem z mascarpone i bitej śmietany. Mam już cyferki świeczkowe, bo zwykłe świeczki by nie weszły w takiej ilości
Tak
Ewuś, miałam zaśniad, na szczęście częściowy - to zdaje się łagodniejsza forma. No pewnie, że nie mogłam się doczekać końca tych 6 miesięcy. A jeszcze w necie się naczytałam, że lekarze często każą rok czekać, że rak mi grozi i takie tam więc zanim poszłam do lekarki to byłam tak wydygana, że szok. Wtedy właśnie trafiłam na tą moją gin, która ma ewidentnie właściwości kojące - po pierwszej wizycie mnie tak uspokoiła, że no warta jest wszystkie pieniądze

W Krakowie każdemu ją polecam
Ja też bym urodzin nie obchodziła, tak jak
Majuska, no ale to czterdziestka... Tyle, że nie będę jeść nic z tego co przygotuję, wrrr... A ja teraz
Majus noszę już wkładki laktacyjne, od jakiedoś czasu, bo kiedy zobaczyłam plamy na bluzce, to stwierdziłam, że sobie nie życzę i coś z tym trzeba zrobić. A czy ja mogę też skorzystać z Twojego planu? bo straszliwie mi się podoba
Kłaczku, mój P zawsze lubił moje zderzaki ale teraz patrzy na nie jak na dzieło sztuki ;-) Też się trochę zmieniły, zwłaszcza urosły, a ponieważ P nie lubi chudzielców, no to teraz jest jeszcze bardziej happy niż był jak się żenił

A Ty rzeczywiście nie wyglądasz na 20 tydzień

A polują na Ciebie jak u nas nie przymierzając na Annę Muchę
Gosia, albo skorzystaj z planu
Majuski (bardzo fajny), albo... nie wiem, może górą wyjdzie ;-)

Ale po pierwsze nie liczyłabym na to, a po drugie też mogłoby nie być za przyjemnie. Nie masz chyba wyjścia - jedna sprawa - nie oglądaj tego dziadostwa, albo niech
Marzenka Ci o swoim porodzie opowie - powinno Cię to podbudować. Głowa do góry
Alamiqa udanych zakupów, a na ciuchy sprzed ciąży jeszcze przyjdzie czas
Lecę kończyć sałatkę jarzynową (ech... dla gości tylko i mojego P) i krem do placka.
Miłego popołudnia dziewczyny
