reklama

Ciąża po 40

reklama
Hello Ladies!
U nas dziś dzień Marudy. Mała tak płacze, że nie umiem Jej nijak uspokoić. Czekają nas jeszcze ćwiczenia, ale chyba odwołam, jak dalej będzie w takim podłym nastroju. Dziś Emek ma ostatni dzień wolnego. Od jutra znowu tylko z Alusią. Cieszę się, bo własnie przyznano mi urlop zdrowotny, więc jeszcze rok będę w domu.
Miłego dnia!
 
alamiqa a zdrowotny to po czemu, na Małą? czy Ty może nauczycielka?:)
u na słonecznie ale wieje do Julki przyjechała właśnie koleżanka więc ma towarzystwo, a starsza rozmyśla czy iść popływać czy nie już trzecią godzinę:wściekła/y: nic się nie odzywam, ani nic:-)
ja ugotowała gar rosołu i będziemy wcinać
 
Ja znowu na ciuchach byłam :szok: Ale takie raczej potrzebne rzeczy kupiłam, uzupełniam garderobę ;) Upatrzyłam też sweterek dla siebie, taki przyszłościowy raczej czyli na po ciąży, ale zaczekam aż go przecenią, a jak ktoś kupi to znaczy, że nie był mi przeznaczony ;)
Alamiqa, właśnie, a co Ci to? Coś poważnego? Też bym z moją Karolinką (chyba;-)) posiadziała ;) Ale tam w pracy już z utęsknieniem czekają ;)
Gosia, z Chałup... Ale Ci dobrze :) A córkami się nie przejmuj, jak siedzi w domu to masz towarzystwo przynajmniej, nie?
 
Kobietki, ten zdrowotny to na mnie. Jako belfer mam do tego prawo po 8 latach pracy. Jestem po 2 poronieniach, ciężkiej ciąży, cesarce z wycinaniem gigantycznych mięsniaków i dwumiesięcznym zapaleniu płuc. Do tego jeszcze nadciśnienie. Nazbierałao się tego trochę, więc lekarka ochoczo wydała mi orzeczenie. Jakby nie Dzidiza, to wróciłabym do pracy, bo ja pracoholik jestem. Teraz mam odwyk;-), no ale ile mozna pracowac na dwa etaty?
 
Dziewczynki dorwałam się do internetu :) Jestem w Sianożętach, nad Bałtykiem. Wczoraj upał dziś zachmurzone ale super powietrze jak dla mnie ciężaróweczki. Dardzo dużo spaceruję i choc jestem zmeczona to przestały mnie boleć więzadła pod brzuchem, śpię jak kamień z licznymi przerwami na siku ;) Zaraz jadę na obiadek z rybki ;P całuski poczytam i odpisze Wam jak wróce w niedziele. Aha Misia ma już Młodego - kochana szczęściara!cmokusie papa
 
Gosia... Chalupy... Rozmarzylam sie. Tak pieknie tam. Zatoka, tory, szosa i juz wydmy... Albo tory i szosa odtrotnie? Nie pamietam, ale miejsce przecudne.
A ja wrocilam ze szpitala bo dzwonili co b po recepte przyjsc. Myslalam, ze o to wapno biega co lekarka kazala zrec, i ktore dawno sie skonczylo (kupilam w markecie zwykle, lykane i nawet lepiej i wchodzi niz to paskudztwo o smaku kiepskiej gumy do zucia), a tu zonk. Dostalam Clexane. Opad szczeki delikatny, pierwsze co zrobilam do spytalam za co mnie tak uszczesliwiaja. Ano, profilaktyka - mam wiecej niz 35 lat (serio??), to jest moje wiecej niz 3 dziecko (niech policze...), i mam wysokie BMI (znaczy spasiona jestem, wiem) wiec jestem w grupie ryzyka wystapienia zakrzepicy, a takim sie tu z automatu pakuje Clexane. Babka sie zarzeka na brode Allaha, ze nie bedzie to mialo wplywu na dziecko, ale... nie mam zaufania do tut. sluzby zdrowia. NIe chodzi o dobra lub zla wole a o kompetencje - no, sorry, jesli ktos mnie traktuje jak debila, to pewnie wlasna miarka mierzy. Nie bede ukrywac, ze wizja klucia brzucha do konca ciazy wywoluje u mnie ekstaze - nie jestem maso ani ciut - ale jak trza to trza, tylko nie jestem pewna czy naprawde trza. Nie sadze zeby w Polsce ktos mnie uraczyl takim dobrem... I czy nie zaszkodze malemu? Poza tym lekarka ostro mnie straszyla mozliwoscia krwotoku przy porodzie bo podobno wielorodztwo taka szanse zwieksza, a oni mi laduja lek obnizajacy krzepliwosc... Gdzie to sie kupy trzyma? Oni twierdza ze jedno drugiemu nie wadzi, cokolwiek zbywaja. Wiem, upierdliwy pacjent jestem, lubie wiedziec. W ogole ciezko zdziwiona babka ze ja ten lek znam, ze wiem jak go aplikowac i ze nie potrzebuje instrukcji obslugi. Eh... Tu chyba nie wypada nic wiedziec i o nic pytac.
 
To dobrze Alamiqa, że nic poważnego z tym urlopem, a na pewno fajnie będzie posiedzieć z dzidziusiem :)
Iwonka - proszę, następna nad Bałtykiem :) Dobrze Ci, wypocznij tam porządnie :)
Kłaczku, nie wiem czy Iwonka tu jeszcze teraz będzie, bo na chwilę zdaje się wpadła, ale z tego co wiem to ona bierze to Clexane, dzięki temu nie puchnie, a więcej o tym leku na prv możesz ją zapytać, tylko nie wiem kiedy odpowie, bo na wakacjach jest teraz. A w ogóle na wapno dali Ci receptę?

A ja za porządki się wzięłam, teraz w łazience wysprzątałam (znaczy opróżniłam) szufladę na dzidziusiowe drobiazgi. A przy okazji zauważyłam, że prawie wszystkie szuflady w łazience zajmują moje drobiazgi - horror jaki ten mój monż biedny. Chociaż... na brak miejsca nie narzeka, dziwne - gdybym ja miała dla siebie kawałek jednej szuflady to zaraz bym piszczała, bo by mi się nic nie mieściło!
 
Dzieki. Na wapno recepty nie dali i dobrze - wole lykane bo to gryzione jest bleee... A lykane w kazdym markecie kupie... Tyle ze w tym marketowym jest inny stosunek zawartosci wapna do D3... Trzeba bedzie jednak brac tamto bo ma wiecej wapna przy mniejszej dawce wit. D3, a z D3 przegiac nie wolno. Recepte na wapno dostane od GP, podobnie jak recepte na c.d. Clexane. Zasadniczo babka ciezko zdziwiona byla ze ja sobie kupilam wapno w sklepie, bo przeciez nie musze za nie placic. No, funta na miesiac pozaluje... Bedac w ciazy i rok po urodzeniu dziecka, mam leki za free na podstawie specjalnej karty, dlatego ekonomicznie jest brac recepty. Dentyste tez mam w tym okresie za darmo.
 
reklama
młody ssak ssie 1,5 godziny a potem śpi 3 godzinki.
Głowa mnie nadal boli. Ale ja tak ma ... jesli u 1% populacji występpje jakiś skutek uboczny to znaczy że u mnie on wystapi na 99,9999999% :-(
Kłaczku - moja znajoma poniżej 35 roku życia (miała ok. 26-28 lat !!!!), o BMI idealnym dzieki zakrzepicy - która nie była rozpoznana - straciła dwie ciąże.
Dopiero trafiła gdy trafiła na odpowiedziniego lekarza i dostałą leki przed i w trakcie ciązy doczekałą sie 2 dzieciaków.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry