Barbara, ja uzywalam slodzika, ale wiadomo co to robi z watroba, wiec natychmiast po zajsciu w ciaze odstawilam na rzecz cukru. Wydaje mi sie ze 7kg to sporo... W ciazy z bliznietami przytylam wszystkiego 3,6kg, z czego dzieci bylo w sumie 5,65 - to byl piekny wybik, po ciazy mialam 10kg mniej niz przed.

Generalnie mam tendencje do "nabierania cialka", a w czasie ciazy wybitnie trudno to kontrolowac, tymczasem waze juz 103kg, wiec kazdy dag do przodu jest niefajny. Co na to ma powiedziec serce? Co kregoslup i stawy? Juz teraz chodze dostojnym spacerkiem, a jak tylko cos przyspiesze to zaczynam sapac jak parowoz do Chabowki.
Gosia, lepsze ciecie niz pekanie, a jak nie jest to naciecie duze i normalnie zszyja to zadnej masakry nie ma - goi sie i cipka jak nowa. Tu nawet bylo gdzies takie ha ha, ze chlopak rodzacej probowal lapoweczke drobna zapodac lekarzaowi ktory szyl, zeby tak toche bardziej pozszywal, troche wiecej "zlapal".
