• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Ciąża po 40

reklama
Hełoł :-) Flo się nie dziwie też widze kilka sztuk :-) Ja zachorowałam na campery ale musze je oblukac na żywca ... Zoyka jest regulamin tego konkursu ? rozumiem duża rodzinę ale pracownik to przegięcie. Nadal nie rozumiem dlaczego tak się bronisz przed żłobkiem. Po moich doświadczeniach z opiekunka zdecydowanie wolę żłobek - jak trafisz na moją pania mirkę to pamiętaj jest 1 na 1 ... dziecko nie ma ŻADNYCH szans. Ja widzę różnicę w rozwoju Kubuli gdy chadza do żłoba - poza tym jednak opiekunki potrafią obiektywnie ocenić rozwój i postępy naszych dzieciaków co tez jest ważne bo niestety jako matki mamy bielmo na oku. Jutro mam uroczystości centralne: urodziny 50-te kolegi :-) obchody się zaczynają o 16 ... zobaczę jaka będzie pogoda: koronka czekoladowa, narzutka z zary zakpiona ... wbije się w bodziaka od palmersa,jeszcze jakies biżu dobiorę -dziś Pani Grazyna podrzuciła mi klipsy dorabiane do naszyjnika ale nie wiem czy koronka nie będzie wyglądać lepiej z perłami - też ręczna robota perły + srebro oksydowane :baffled: i będę wyglądała jak milion dolarów.
 
Ja sie tez bardzo obawiałam żłoba, ale postanowiłam spróbowac ( przeciez zawsze mozna zrezygnować ) i jestem strasznie zadowolona, Zoyka musisz coś wymyślec, bo w takim uwiązaniu to moża ocipieć faktycznie, rozumiem Twój ból;-) Jeszcze jak sie nie chce pracowac tylko się z dzieckiem siedzi i domem zajmuje to sie tak nie odczuwa uwiązania, ale chcąc coś podziałać, nie ma opcji - z dziecięciem sie nie da, frustracja gotowa i to narastająca.
Misia podziwiam, mnie obecnie nikt nie wydarłby końmi na żadną imprezę elegancko-bizuteryjno-ciuchową..jeszcze może jakieś lajtowe browarownaie na domówce to tak...ale to maks moich możliwości, masz kondychę:-D
 
Majuska ja się zastanawiam jak się do klubu wyrwać na cała nockę :-D fakt mamy znajomych którzy grają i mnie otoczą opieką i dozorem ale się zastanawiam jak mego Pana Mensza przekonać żeby mnie zaczął namawiać :-D Domówka tak ale to tez okazja żeby ubrać coś innego niż oserkowany dresik albo geterki :-D
 
Ja myśle, że juz wyczerpałam w swoim życiu limit imprez, bywało swego czasu często i gęsto, pracując w kasynie prowadziłam mocno nocny i rozrywkowy tryb życia, no i wtedy wystarczyło ze 2 godziny się zdrzemnąć , żeby żyć...teraz się ustatkowałam na dobre, błogosławię milczący telefon i te sprawy:-D
 
:-D Majuska ja uwielbiam tańczyć i muzyka mi w tym nie przeszkadza :-D i w sumie nie imprezuję od ... 20 miesięcy :-D bo Kubla był narażony na me pląsy :-D I tak nie mam już takiej kondycji - trzy doby kart, cały weekend pląsów - sen 2-3 godziny :-D
 
mi muzyka w tańcu tez nigdy nie przeszkadzała, a ekipą wyczynialiśmy cuda po rzeszowskich lokalach, o 4-5 rano musowe zapiekanki na dworcu ( najlepsze na świecie) wspominam te czasy z rozrzewnieniem, ale wiem też, że one już na dobre minęły, źle się już czuję w knajpach, jest mi za głośno, za ciasno, o 22 drugiej walczę ze snem...SKS:-D
 
reklama
SKS - co prawda to prawda :confused:

Mój M właśnie mi opowiadał o znajomym któremu w styczniu urodził sie synek. Akurat widział sie z nim dzisiaj jak zadzwoniła zona i tamten sie rozłączył. Potem zaczęli gadać o swoich sytuacjach w domu i tamten powiedział ze jego zonie odbiło.Wydzwania po 10 razu i dupę zawraca bo siedzi z dzieckiem w domu. Moj podobno powiedział ze Beata tez świruje od siedzenia w domu. A tamten na to "stary wyobrażasz sobie siebie siedzącego z dzieckiem w domu , haha? Bo ja nie. Lepiej wiec niech zona świruje niz ja.

No comment.. :confused:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry