• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Ciąża po 40

KAAAWAAA!
MArsiatko opracowalo nowa technike lozkowania. Kiedy budzi sie w nocy, wstaje w lozeczku i nudzi, az go wezmiemy do siebie. Cwaniaczek. Biore bo dzieki temu mozemy pospac.
Dolaczam do grona swirujacych z uziemienia.
Wczorajsza chalka zezarta, mam zlecenie upiec nastepna, a jeszcze lepiej 2 zeby "na jednym ogniu".
 
reklama
Kawa za mna, dziecie spało w miare wiec antybiotyk działa. Nadal charczy w oskrzelach, ale katar wyraźnie się zmniejszył, temperatura taka sobie... jeśc mi nie chce :( podziubie i ma odruch wymiotny. Schudnie biedronka:(
Zoyka ja tam bym optowała za żłobkiem, masz pewność opieki fachowej i dobrej a prywatna niania to los na loterii. Gdyby tutaj była taka możliwość to Wanda już dawno by biegała do żłoba.
 
Anka, jak 2-3 dni bedzie mniej jadla, to jej sie nic nie stanie. Byle pila. Karol tez mi teraz nie jadl, dopiero tak naprawde wraca do formy z apetytem bo nadal jeszcze slabo je. Przy antybiotyku to normalne. Nadrobi. Tylko ja schizuje jak on rano nie zje 2 kanapek jak zwykle.
 
Kawa! dziś na śniadanie zjadłam dwa pączki - w sklepie pod blokiem pieką na miejscu, odkąd zaczęłam pracować nie mam jak ich jeść, bo wypiekają ok. 8.30, a ja o tej porze już siedzę w fabryce, więc dziś nadrobiłam :-D
Napisałam wypaśnego posta odnośnie pracy, powrotu do niej, siedzenia w domu z dzieckiem itp, po czym Kacper zrobił bach w laptopa i post mi zniknął:baffled: przy okazji wyrywajac kolejny klawisz - tym razem Ctrl:no: mój biedny laptopik...
Miłego dnia, zajrzę jak ubiję dziecko :laugh2:
 
Escape wyrwany parę tygodni temu nie bardzo dał się wetknąć :-D
Jasza rzadko bywa w weekend na dogo, na razie nic nie rób :-p

Ale piękną wiosnę mamy za oknem :happy2: Czekam aż Kacper wstanie i lecimy na dłuuugi spacer :-)
 
Uuu.. to jakos fachowo wyjety! U mnie regularnie wyjmowane jest "Z" (nie wiem czemu, wszak nie lezy w strategicznym miejscu), czasem capsik, ale daja sie wtykac na miejsce.

Mlody mars zasnal (wstal o poganskiej porze) wiec biore sie za nastepne chalki. Wczorajsza "wyszla" a duzym marsem do pracy (resztka znaczy sie) i mam zlecenie na nastepne dwie.
 
Kłaczku przy chałkowym żywieniu rodziny wyrobisz sie na piekarza:tak:Aniu za te 2-3 dni nie schudnie dawaj picia i cokolwiek co lubi .&& niech Ci szybko Wandeczka zdrowieje.A siedzenie z dzieckiem w domu czy męczenie się z dzieckiem w domu to kwestia nastawienia dla mnie to sama radość dla kogo innego więzienie .Zoyka dziewczyny Ci dobrze radzą zawsze możesz dać na próbę bo jak masz swoje nerwy na dziecku wyżywać (choćby zwykłym niezadowoleniem ,poczuciem uwięzienia tak dzieci sa jak barometr uczuć i zachowań dorosłych )to daj ją do tego żłobka w razie co zrezygnujesz:tak:.U nas takie przelotne opady teraz robie kurczaka w potrawce (podam z ryżem) niestety mniej lubiane danie przez M ale ja czasem też mam prawo zjeść co lubię ja:-Dno a potem pójdziemy do ogródka gdzie M bieli obecnie drzewka:-)
 
Azula, przeje im sie za chwile. Inna rzecz, ze zawsze moge robic plecione buleczki z kruszonka z tego samego ciasta i to nawet dla malego wygodniejsze i do pracy prosciej zabrac. Chleb juz pieklam nim nan otwarli porzadna piekarnie. Siedzenie w domu ok, ale od czasu do czasu mus leb przewietrzyc bo idzie na mozg dostac. Mnie dokucza fakt, ze nawet nie mam za bardzo mozliwosci wyjscia "na miasto" z dzieciakiem, w zasadzie siedzimy w domu na dupie. Troche klatka.
 
reklama
Hej !
U nas upał ( Ollena słyszysz??? :-D )
Wróciłam z pracy do pracy:-D
Robię obiadek , potem strzyge sierściucha, a starego z bachorkiem wyrzucam na spacer, zajrze wieczorkiem na browarka..o właśnie , poranna tradycja parzenia kawy niech będzie Ankowo-Andzikowa, a ja przejme spraszanie na wieczorne chłodzenie i sączenie browarków, co Wy na to???:-D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry